Małopolska zachodnia nadal nie ma hospicjum

Magdalena Balicka, Monika Pawłowska, bob
Janina Radko pomogła już przeszło 150 nieuleczalnie chorym osobom z Chrzanowa
Janina Radko pomogła już przeszło 150 nieuleczalnie chorym osobom z Chrzanowa Magdalena Balicka
W Małopolsce zachodniej wciąż nie ma hospicjum. Rodziny nieuleczalnie chorych osób muszą często sobie radzić same. Los obłożnie chorych może się jednak - choć w małym stopniu - poprawić. W Oświęcimiu długo wyczekiwane hospicjum jest w trakcie budowy, z kolei w Chrzanowie właśnie zrodził się pomysł stworzenia takiej placówki.

Teraz najbliższe hospicjum jest w Krakowie. W olkuskim szpitalu działa oddział opieki paliatywnej. Natomiast w Chrzanowie jest tylko hospicjum domowe, to znaczy, że opiekunowie odwiedzają chorych w ich miejscu zamieszkania. O ratunek woła tu około trzystu śmiertelnie chorych, którzy zmagają się z nowotworem. Tymczasem opieką można objąć tylko połowę z nich.

- Nie mamy na tyle anisprzętu, ani lekarzy, by pomóc wszystkim - żali się Janina Radko, koordynator hospicjum w Chrzanowie. Pod jej skrzydłami jest obecnie piętnastu pacjentów.
Hospicjum pomogło m.in. panu Rafałowi i jego mamie. Gdy u kobiety wykryto nowotwór żuchwy, lekarze nie byli już w stanie uratować jej życia.

- Nie miałem pojęcia, jak się opiekować mamą - przyznaje pan Rafał. - Ludzie z hospicjum byli niezastąpieni. U nas powinna powstać taka placówka, bo bez niej rodziny chorych osób są bezradne.
W Wadowicach o hospicjum na razie się nie myśli. Zdaniem lokalnych władz taką funkcję pełni w Wadowicach Dom Pielęgnacyjny prowadzony przez Stowarzyszenie im. doktora Edmunda Wojtyły.
- Do tej pory nie sprawdzaliśmy czy hospicjum jest faktycznie niezbędne na naszym terenie - przyznaje Mirosław Nowak, wicestarosta wadowicki. - Jeśli jednak jakieś stowarzyszenie chciałoby powołać tu taką instytucję, to od nas ma zielone światło.

Na ukończeniu za to jest budowa hospicjum w Oświęcimiu.
- Powiat oświęcimski bardzo potrzebuje takiej przystani - mówi Helena Wisła, prezes zarządu fundacji. - Miejsca, gdzie ostatnie godziny życia ciężko chorego człowieka nie będą upływały w wielkim bólu, ale będą spokojnym przejściem na drugą stronę.

Oświęcimskie hospicjum powstaje przy ul. Wysokie Brzegi dzięki wielu ludziom dobrego serca. Osobom prywatnym, lokalnym firmom i rządom Włoch, Japonii oraz Niemiec.

- Dzięki 600 tysiącom złotych od Japończyków i 400 tysiącom złotych od Niemców, mogliśmy złożyć wniosek o środki unijne do Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego - informuje Helena Wisła. - Mamy nadzieję, że dostaniemy ponad 2, 3 miliona złotych i będziemy mogli dokończyć budowę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie