"Marta i Jarosław Kaczyńscy mogą na siebie liczyć"

Redakcja
Jarosław Kaczyński jest doskonale przygotowany do roli prezydenta Rzeczypospolitej. Nie jest samotny, ma wokół siebie kochającą rodzinę - mówi poseł PiS Jan Dziedziczak, były rzecznik rządu Jarosława Kaczyńskiego, w rozmowie z Michałem Karnowskim.

Marcin Dubieniecki, mąż Marty Kaczyńskiej, powiedział nam wczoraj: ''To normalne, że Marta i ja będziemy wspierać Jarosława Kaczyńskiego w kampanii, jak również po jej zakończeniu''. I zadeklarował, że jest coraz bliżej myśli, by osobiście zaangażować się w politykę, nie wyklucza, że chciałby w następnych wyborach do Sejmu wystartować z listy Prawa i Sprawiedliwości. To dobry pomysł?
Poznałem pana Marcina i osobiście jestem za. To młody i zdolny prawnik. A że z lewicowej rodziny? To ciekawe i ważne, bo pokazuje, że także ludzie z takich środowisk po dobrym, osobistym poznaniu pana prezydenta Kaczyńskiego zaczynali podzielać jego wizję Polski i projekt społeczny oraz polityczny, jaki realizował. Co więcej, chcą włączyć się w kontynuowanie tego dzieła. Czytałem ten wywiad w ''Polsce'' i zgadzam się, że takie kandydatury mogą łączyć ludzi wielu środowisk.

Czyli Pan jest za?
Nie ja układam listy wyborcze, ale osobiście pomysł mi się podoba. Młody i profesjonalny prawnik, który łączy, a nie dzieli przydałby się w parlamencie.

Jak rozumieć deklaracje, że Marta Kaczyńska, córka Lecha Kaczyńskiego, stanie za Jarosławem Kaczyńskim? To będzie wsparcie prywatne czy polityczne?
Przede wszystkim osobiste i wzajemne. Oni są sobie najbliżsi w tych trudnych tygodniach, wiedzą, że mogą na siebie nawzajem liczyć.

Ale przecież doskonale Pan rozumie, że dzisiaj mimo wszystko w trakcie kampanii wyborczej, chociaż żałobnej, takie deklaracje mają wagę polityczną. Dlaczego od tego uciekacie?
Nie uciekamy. Ale nie wszystko należy upolityczniać. Wyobrażam sobie, że pani Marta zastanawia się, czego pragnęliby rodzice? Jestem więc pewien, że będzie wspierała Jarosława Kaczyńskiego. Ale będzie to osobiste wsparcie dla stryja.

A po wyborach założy Fundację imienia Lecha i Marii Kaczyńskich. To element kampanii?
Nie, to spontaniczna i naturalna decyzja mająca na celu upamiętnienie życiowego dorobku rodziców, wartości, którym byli wierni. Zresztą, właśnie, by nie padały takie zarzuty, fundacja ruszy dopiero po wyborach.

Wczoraj w ''Super Expressie'' mogliśmy zobaczyć zdjęcia ze spaceru Jarosława Kaczyńskiego z Martą Kaczyńską i wnuczkami. To początek pokazywania Marty Kaczyńskiej obok prezesa Prawa i Sprawiedliwości?
Rodzina Kaczyńskich przeszła w ostatnich tygodniach potworny dramat, ale właśnie dlatego starają się chronić najmłodszych i zapewnić im bezpieczeństwo.

W kuluarach Pana partii można usłyszeć, że chodzi o zbicie argumentu, że Jarosław Kaczyński jest samotny i jako taki nie nadaje się na prezydenta. To prawda?
Jarosław Kaczyński jest doskonale przygotowany do roli prezydenta Rzeczypospolitej. Nie jest samotny, ma wokół siebie kochającą rodzinę.

Nie obawia się Pan wywołania wrażenia, że budujecie coś sztucznego?
Nie obawiam się, ale oczywiście w ostatnich latach świętej pamięci Lech Kaczyński i jego brat byli atakowani przez pewne środowiska za prawie wszystko.

Iwona Śledzińska-Katara-sińska, posłanka Platformy Obywatelskiej, mówiła, że dziwi się Marcie Kaczyńskiej, bo - jej zdaniem - człowiek w sytuacji dramatycznej, rodzinnej naprawdę nie chce biegać ze sztandarami po ulicy, a kampania jest wejściem na pierwszą linię frontu.
Smucą mnie takie słowa, trudno mi komentować brak subtelności pani Iwony Śledziskiej-Katarasińskiej. Nie będę oceniał tej wypowiedzi, myślę, że każdy, kto stracił kogoś bliskiego, wie, że często bólowi po stracie towarzyszy pragnienie kontynuowania misji tej osoby, pamięci o niej. Naprawdę przydałoby się trochę wyczucia i taktu.

Pada też zarzut, że kampania prezesa Kaczyńskiego jest ''dynastyczna''.

Powtarzam: niech czytelnicy "Polski" sami ocenią taki styl argumentacji. Wolałbym, żeby pani poseł zamiast atakowania osoby, która straciła nagle oboje rodziców, skupiła się np. na prezentacji walorów programu swojego kandydata na prezydenta. A tych wypowiedzi u pani poseł jest jakoś niewiele.

A co z Jarosławem Kaczyńskim? Czy będzie obecny osobiście, na przykład przez występy publiczne, w kampanii?
Tak, ale jeszcze kilka tygodni będzie mniej obecny. To zrozumiałe dla wszystkich, biorąc pod uwagę ogrom straty osobistej, jaką poniósł w Smoleńsku, i fakt, że matka obu braci jest bardzo ciężko chora i nie wie jeszcze o tragedii. To jest dla pana prezesa najważniejsze. Kampania wyborcza będzie dla niego na pewno trudna, ale nie ponad siły. Jarosław Kaczyński to twardy człowiek. Zna znaczenie słów takich jak: odpowiedzialność za państwo, za projekt polityczny realizowany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ta misja musi być kontynuowana.
Rozmawiał Michał Karnowski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie