Miała dwóch mężów: Polaka i Nigeryjczyka. Sąd był łaskawy

Marta Paluch
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Paweł Relikowski
Krakowska prokuratura i sąd okazały się łaskawe dla mieszkanki Krakowa, która posiadała w jednym czasie dwóch mężów: Polaka i Nigeryjczyka. Sprawa wyszła na jaw, gdy obcokrajowiec chciał uzyskać prawo pobytu w Polsce na podstawie świadectwa ślubu z krakowianką.

Iwona G.-S. w 2011 roku wyszła w Grecji za Nigeryjczyka, którego dwa lata wcześniej poznała przez internet. 3 stycznia 2012 r. w Wydziale Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, jej mąż, złożył wniosek o udzielenie mu zezwolenia na czasowe mieszkanie na terytorium Polski. Prośbę swą motywował między innymi tym, iż pozostaje w związku małżeńskim z obywatelką Polski. Wtedy wyszło na jaw, że nie jest jej jedynym mężem.

Iwona G-S. przyznała, że małżeństwo to jest jej drugim małżeństwem, a pierwsze, z obywatelem Polski zakończyło się rozwodem 15 marca 2007 r.

W dniu 23 maja 2012 r. do Sądu Okręgowego w Tarnowie wpłynął złożony przez Iwonę G- S. pozew o rozwód, który to rozwód został orzeczony w styczniu 2013 roku. Związek małżeński z obywatelem Nigerii zawarty w dniu 10.06.2011 r. w Grecji został unieważniony. Mówiła wtedy, że drugie małżeństwo zawarła , ponieważ myślała, że jest już po rozwodzie. Jej były mąż miał, jesienią 2010 roku, złożyć pozew rozwodowy. Formalnie jednak rozwód nie został przeprowadzony o czym, jak tłumaczyła kobieta, nie wiedziała.

- Prokurator uznał, iż wina i społeczna szkodliwość czynu zarzucanego Iwonie G.- S. nie były znaczne. Od 2007 roku pozostawała w separacji ze swoim mężem. We wskazanym czasie wyjechała za granicę do pracy, tak więc przez kilka lat nie mieszkała ani nie widywała się z mężem, jak również nie utrzymywała z nim kontaktów. Ponadto, w 2010 roku, małżonkowie zdecydowali się na rozwiązanie małżeństwa, do którego jednak formalnie nie doszło. Tak więc w czasie popełnienia zarzucanego jej przestępstwa, ich małżeństwa istniało jedynie formalnie - opisuje Bogusława Marcinkowska, rzecznik krakowskiej prokuratury.

Zaraz po tym jak w maju 2012 roku wyszło na jaw, że w dalszym ciągu pozostaje w związku małżeńskim, jeszcze w tym samym miesiącu, Iwona G. złożyła pozew rozwodowy i uzyskała rozwód w styczniu 2013 roku.

- Nie była karana, a jej postawa, oraz dotychczasowy nienaganny sposób życia uzasadniały przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania będzie ona przestrzegała porządku prawnego, a w szczególności nie popełni przestępstwa - podkreśla rzecznik prokuratury.

Sąd ustalił warunkowe umorzenie postępowania karnego na okres próby (rok), kobieta ma tez zapłacić 800 zł na cele społeczne.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtubie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
murzyn

dlatego murzyni lubią polki

l
llllk

czy nigeryjczyk zostal juz deportowany? jesli zaczyna pobyt w naszym kraju od oszustwa to nie nalezy czekac co bedzie robil dalej tylko odeslac do afryki na jego koszt

k
koscielny

Gdzie nie pojada to od razu nogi na bok tak jakby je ktos ze smyczy spuscil.

Dodaj ogłoszenie