Mieszkańcy Małastowa nie chcą drugiej nazwy

Magdalena Jadach
Maria Kołodziejczyk, mieszkanka Małastowa, podobnie jak inni  również wzięła udział w głosowaniu
Maria Kołodziejczyk, mieszkanka Małastowa, podobnie jak inni również wzięła udział w głosowaniu Magdalena Jadach
Ponad dwie trzecie mieszkańców Małastowa opowiedziało się przeciwko wprowadzeniu dwujęzycznej nazwy ich miejscowości. Łemkowski odpowiednik to Małastił.

Na niedzielne spotkanie w remizie przyszło ponad 130 osób, z czego 92 sprzeciwiły się zmianom, 42 głosujących było na "tak". Mieszkańcy mieli odpowiedzieć na pytanie, czy zgadzają się na wprowadzenie dodatkowej nazwy miejscowości w języku łemkowskim.

Referendum pokazało, że porozumienie pomiędzy mieszkańcami jest niełatwe - spotkanie przebiegło w nieprzyjemnej atmosferze. Podziały pomiędzy narodowościami są silne. Po ogłoszeniu wyniku, rozległy się brawa wśród zebranych na sali Polaków. - Tyle zła zrobili! - rozległy się krzyki zebranych.
Nie wiadomo kto i do kogo zawołał. Można się tylko domyślać. Zakończenie spotkania dobitnie pokazało rozłam pomiędzy mieszkańcami.

Z wyniku zadowoleni byli w większości Polacy, mniej Łemkowie. - Wybory były demokratyczne. Nic na to nie poradzimy. Trzeba się pogodzić z ich wynikiem. Szkoda tylko, że lokalne autorytety nie chcą mówić, że Łemkowie nie są zagrożeniem, tylko sąsiadami - mówił na niedzielnym spotkaniu Emil Hojsak, sekretarz Zjednoczenia Łemków w Gorlicach.

W niedzielnym głosowaniu w Małastowie wzięło udział 137 z 317 mieszkańców. Wielokrotnie trzeba było uspokajać zebranych. - Jest to ważna chwila w życiu naszej społeczności. Proszę więc o spokój - apelowała Małgorzata Małuch, wójt gminy Sękowa. W głosowaniu mógł wziąć udział każdy mieszkaniec sołectwa Małastów, który posiadał dowód osobisty. Bez dokumentów również można było decydować, ale ktoś z mieszkańców musiał potwierdzić, że dana osoba mieszka we wsi.

Zgodnie z ustawą z 6 stycznia 2005 roku o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym istnieje możliwość wprowadzenia nazewnictwa geograficznego w językach mniejszości. Do 30 kwietnia w Polsce było 534 miejscowości, które mają dwujęzyczną nazwę. Wprowadzenie takiego rozwiązania jest możliwe wtedy, gdy w danej miejscowości mniejszość stanowi 20 procent ludności.

Tam, gdzie nie ma spełnionego tego wymogu, również istnieje możliwość wprowadzenia nazwy w innym języku. Wymaga to jednak społecznych konsultacji, których zasady i tryb określa rada gminy. Obecnie jedynie Bielanka w naszym powiecie ma dwuzjęzyczną nazwę. Jednak spory pomiędzy mieszkańcami nie ustają. Ktoś regularnie niszczy talicę z łemkowską nazwą wsi. Kolejne miejscowości czekają na decyzje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie