Navas dalej od Wisły, teraz kierunek Bałkany

Bartosz Karcz
Turcy z Trabzonu coraz mocniej zabiegają o pozyskanie Arkadiusz Głowackieg
Turcy z Trabzonu coraz mocniej zabiegają o pozyskanie Arkadiusz Głowackieg Wojtek Matusik
Maleją szanse na to, żeby bramkarz reprezentacji Kostaryki, Keylor Navas został piłkarzem Wisły. Krakowianie wybrali się co prawda do Bratysławy nie tylko zobaczyć golkipera w akcji (Kostaryka przegrała ze Słowacją 0:3, Navas nie miał większych szans przy żadnej z bramek), ale przede wszystkim porozmawiać z nim i jego agentem. Jak się jednak okazuje, po tym wyjeździe sprawa nieco się skomplikowała.

Chodzi nie tyle o warunki na jakich miałby grać Navas w Wiśle, co o jego kontrakt z aktualnym klubem, Saprissą. Kończy się on w październiku, ale agent piłkarza utrzymuje, że jest to bezprawne, bo umowa nie może wygasać w momencie gdy zamknięte jest okienko transferowe.

W takich okolicznościach Navas nie mógłby związać się z innym klubem i musiałby czekać do zimy, gdy otworzy się kolejne okienko transferowe. Wisła nie bardzo chce wchodzić w te zawiłości prawne, czekać na decyzje FIFA i dlatego do transferu może nie dojść.

Zresztą Keylor Navas nie jest jedynym kandydatem do bramki Wisły. W tej chwili można nawet zaryzykować tezę, że prędzej na ul. Reymonta trafi inni golkiper. Trop wiedzie na Bałkany, a wkrótce powinniśmy poznać nazwisko tego kandydata do obsady bramki "Białej Gwiazdy".

Informowaliśmy już kilka razy, że Wisła czyni starania o pozyskanie dwóch piłkarzy z Ruchu Chorzów. W tej chwili bliżej Krakowa jest Maciej Sadlok niż Artur Sobiech. Ten ostatni bardziej chce grać w Lechu i nikt w Wiśle nie będzie na siłę przekonywał go do zmiany decyzji, zwłaszcza że panuje tutaj przekonanie, że to piłkarz bardziej na "kiedyś", a nie na "już", a takiego napastnika szuka "Biała Gwiazda".
Z Sadlokiem sytuacja różni się o tyle, że Wisła może bardzo potrzebować stopera. Wszystko dlatego, że coraz bliżej jest finalizacji transferu Arkadiusza Głowackiego do Trabzonsporu. Turcy mocno naciskają na Wisłę i widać, że bardzo chcą pozyskać kapitana "Białej Gwiazdy". Jeśli tak się ostatecznie stanie, to pozyskanie Macieja Sadloka może być nakazem chwili. Ktoś będzie musiał przecież bardzo szybko załatać dziurę po Głowackim.

Ten tydzień w sprawach transferowych powinien wiele wyjaśnić. Jest możliwe, że w najbliższych dniach zostanie zamknięty przynajmniej jeden transfer.

Dzisiaj w klubie wszyscy będą jednak przede wszystkim zajmować się nie tyle transferami, co objęciem rządów przez Bogdana Basałaja, który wreszcie oficjalnie zasiądzie na prezesowskim stołku i zostanie zaprezentowany dziennikarzom. Wreszcie też można będzie poznać, jego wizję rozwoju klubu w najbliższych latach. To akurat dla przyszłości klubu z ul. Reymonta jest znacznie ważniejsze niż pozyskanie jakiegokolwiek piłkarza.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie