Niezwykła historia tarnowianina, który uciekł z piekła...

    Niezwykła historia tarnowianina, który uciekł z piekła Auschwitz

    Jerzy Reuter

    Gazeta Krakowska

    Gazeta Krakowska

    Statystyka ucieczek z obozu KL Auschwitz - Birkenau nie pokazuje ludzi, lecz zimne cyfry, za którymi ukrywają się - często bezimienni - bohaterowie tamtych czasów. Jednym z nich jest tarnowianin Stanisław Zakrzewski, który uciekł z obozu zagłady, by walczyć w AK.
    Przez kilkadziesiąt powojennych lat nad historiami ucieczek i losami zbiegów zalegała dziwna cisza, skrzętnie skrywająca fakty i postacie. Od założenia KL Auschwitz do ewakuacji w styczniu 1945 roku uciekły z obozu 802 osoby - w tym 757 więźniów i 45 więźniarek. Najczęściej uciekali Polacy - 396 osób, Rosjanie - 179 i Żydzi - 115. Natomiast 144 osoby szczęśliwie przeżyły ucieczkę i wojnę, lecz niewielu z nich opowiedziało swoją historię.

    W muzeum obozowym znajduje się krótka notatka, opowiadająca lakonicznie o kilku ucieczkach dokonanych w 1944 roku, pomijająca udział niektórych zbiegów, którzy mieli niemały udział w tej historii.

    "We wrześniu 1944 roku uciekło z KL Auschwitz, w dwóch grupach 11 Polaków przy współudziale łączniczek AK Obwodu Oświęcimskiego, Zofii Zdrowak z Brzeszcz i Zofii Gabryś z Bielan oraz partyzanta oddziału Sosienki, Mariana Mydlarza z Oświęcimia. Kilku z nich miało na sobie mundury SS. Zbiegli dołączyli do oddziału partyzanckiego Sosienki i prowadzili działania na rzecz więźniów KL Auschwitz. Dwóch z nich, Stanisław Furdyna i Antoni Wykręt, przebrani w mundury SS, uwolnili 18 października 1944 roku na terenie przyobozowym z rąk esesmańskiej eskorty dwóch innych polskich więźniów (Stanisława Zygułę i Mariana Szayera), którzy wstąpili także do oddziału Sosienki".

    Po dokładnej analizie nazwisk i dat okazuje się, że notatka całkowicie pomija udział w ucieczce tarnowianina Stanisława Zakrzewskiego, który w grupie opisywanego Stanisława Furdyny pełnił niepoślednią rolę.

    Rodzina Zakrzewskich przybyła do Tarnowa w 1936 roku z Jędrzejowa, miasteczka w województwie kieleckim. Ojciec Stanisława był specjalistą od telekomunikacji i bez trudu otrzymał intratną posadę na tarnowskiej poczcie. Stanisław podjął naukę w Gimnazjum im. Adama Mickiewicza i od pierwszych dni zaangażował się w ruch harcerski na terenie szkoły. Tuż przed wybuchem drugiej wojny wstąpił w szeregi oddziałów Przysposobienia Wojennego przy 16. Pułku Piechoty. W kampanii wrześniowej wziął czynny udział i zawędrował na tereny wschodnie Rzeczpospolitej, skąd w listopadzie 1939 roku powrócił do Tarnowa.

    Na początku 1940 roku, pracując w tarnowskiej telekomunikacji, Stanisław poznał Jana Saka, który zaangażował go do pracy w konspiracji, polegającej głównie na podrabianiu dokumentów dla członków Związku Walki Zbrojnej. Stanisław był zdolnym grafikiem i wykonywał organizacyjne działania do 1943 roku, do aresztowania przez gestapo. W śledztwie, pomimo okrutnych tortur i konfrontacji z obciążającymi go świadkami, nie przyznał się do winy. 24 kwietnia 1943 roku Zakrzewski zostaje przewieziony do obozu zagłady KL Auschwitz i otrzymuje numer 118 410.
    « 2

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo