1/2 Zamknij

- Jak można mnie było oskarżyć o kradzież? - pytała wczoraj w żywiołowej mowie Genowefa F. Od początku utrzymuje, że jest niewinna, bo staruszka chciała,

Fot. Paweł Szeliga

Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Następne

- Jak można mnie było oskarżyć o kradzież? - pytała wczoraj w żywiołowej mowie Genowefa F. Od początku utrzymuje, że jest niewinna, bo staruszka chciała, żeby przejęła pieniądze z jej konta Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy