O. Józef Joniec: wielki patriota, wychowawca młodych - kapłan z Laskowej

Redakcja
Udostępnij:
- On zawsze żył dla innych, całego siebie poświęcał drugiemu człowiekowi - mówi o ojcu Józefie Jońcu jego kuzynka Stanisława Niebylska, wójcina Laskowej w powiecie limanowskim.

O. Józef Joniec urodził się 12 października 1959 r. W Laskowej mieszkał do roku 1973, kiedy to pożar całkowicie strawił jego rodzinny dom. Po pożarze cała rodzina przeprowadziła się do Wilkowa pod Krakowem. Joniec zaczął wtedy naukę w krakowskim liceum pijarów i tak rozpoczął się jego związek z zakonem.

Święcenia kapłańskie przyjął w 1985 r. Po otrzymaniu święceń podjął posługę w Krakowie, Hebdowie i - od 1990 r. - w Warszawie. Największym dziełem jego życia był udział w tworzeniu, propagowanie i wieloletnie kierowanie Stowarzyszeniem Parafiada im. św. Józefa Kalasancjusza.

O. Joniec angażował się też w szereg akcji patriotycznych, co pozwoliło mu się zaprzyjaźnić z Lechem Kaczyńskim. Jego pomysłem na upamiętnienie ofiar Katynia jest sadzenie w całej Polsce dębów. Każde drzewo ma być hołdem dla jednego z zamordowanych. Teraz taki dąb zostanie zasadzony w jego rodzinnej Laskowej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie