O mistrzu z paskiem na oczach

Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny
Paweł Zarzeczny Fot. Polskapresse
Wreszcie jesteśmy w czymś najlepsi. Mianowicie najodważniej jeździmy na żużlu. Mamy mistrza i wicemistrza świata, od wczoraj też trzeci raz z rzędu mistrzów drużynowych, to u nas proszą o kontrakty czołowi zawodnicy globu, no i u nas jest najliczniejsza widownia. I wszystko to nie bardzo wiadomo jakim cudem, skoro ani nie produkujemy już motocykli, ani nie robimy opon. Tym bardziej zatem winniśmy dbać o tych nielicznych, którzy mogą powiedzieć, że są najlepsi.

Skąd ta troska? Miałem w sobotę smutne skojarzenie. Stadion w Gorzowie im. Edwarda Jancarza. Młodszym przypominam, że był to taki dawny Gollob, który niestety tankował nie tylko metanol, a skutkiem wyniszczającego życia był tragiczny finał - zamordowała go żona, kuchennym nożem, bohaterka wielu późniejszych reportaży już z więzienia… No i znów mamy dramat albo jego zwiastun - inna żona jest źródłem zmartwień mistrza obecnego.

Żużel: Polacy zdobyli Drużynowy Puchar Świata (GALERIA)

Ponoć sfałszował jej podpis na wnioskach kredytowych na milionowe sumy. Grozi za to wieloletnie pozbawienie wolności. Czy nie należałoby teraz czempionowi pomóc? Czy mamy tylko podrzucać go po kolejnych punktach na mecie? Mam wrażenie, że choć to drugie jest przyjemniejsze, to pierwsza pomoc bardziej mu potrzebna. Pomoc w rozwikłaniu rodzinnego dramatu.

U niektórych nadchodzi za późno jak u Kazimierza Deyny i setek innych sportowców, których rodzinne życie zmieniło się w piekło. Czy nie dlatego nasza najlepsza sportsmenka ostatnio nie może skupić się na grze, przegrywa, myśli nie o wynikach, a o rodzicach, którzy weszli na wojenną ścieżkę? Jej kosztem? Oj, często nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo sportowcy cierpią, bo nie mają prawa nawet się wyżalić, poskarżyć, bo źle postrzegaliby to sponsorzy i kibice.

Dlatego cierpią w samotności, nie otrzymują pomocy, jakby potrzebni byli tylko do wygrywania z przyklejonym uśmiechem. Dlatego ja proszę zawczasu: niech ktoś poręczy za Golloba. Nie znoszę jego widoku z czarnym paskiem na oczach. Nawet jeśli jakiś podpis podrobił albo też spotkała go zemsta byłej żony - on zapracował tyloma dobrymi uczynkami na wybaczenie, jak mało kto. I nie mówcie, że prawo jest jedno dla wszystkich. Historia polskich ułaskawień kompletnie temu przeczy.

W poniedziałek wznowienie prac na Stadionie Śląskim w Chorzowie

No nic, jeszcze żaden wyrok w tej sprawie nie zapadł - ale tym gorzej dla Tomasza, bo ciężko żyć w niepewności. Co też wlepią mistrzowi za rzekome groźby wobec rodziny pistoletem? Zniszczą go, tak na pokaz? U nas całkiem jest to prawdopodobne, bo każda władza chce pokazać, że nikt nie stoi ponad prawem. Nikt, poza nią samą, oczywiście.

Autor jest ekspertem stacji Orange Sport

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: O mistrzu z paskiem na oczach - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3