Obywatele coraz bardziej partyjni

Janina Paradowska
Janina Paradowska
Janina Paradowska Fot. Polskapresse
Inicjatywę Obywatele do Senatu powitano życzliwie jak każdy nowy pomysł polityczny, który firmują osoby cieszące się autorytetem, chociaż przyznawanie "obywatelstwa" tylko tym od prezydentów jest pomysłem raczej kuriozalnym. Rafał Dutkiewicz czy Jacek Majchrowski, prezydenci dwóch ważnych miast wygrywający bez większego trudu kolejne bezpośrednie wybory samorządowe, niewątpliwie autorytet samorządowy mają.

Rzecz nie jest jednak tak samorządowa, jakby to z wielu zapowiedzi wynikało, raczej staje się coraz bardziej partyjna, choć owa partyjność zdaje się polegać na zawołaniu: zróbmy jakieś pospolite ruszenie, a może coś się urodzi. I rozkruszy tę ponoć tak strasznie zabetonowaną scenę polityczną, że do trzecich z kolei wyborów stają te same partie! W tej "samorządowej" inicjatywie od początku funkcjonuje na przykład prof. Krzysztof Rybiński, który sporo autorytetu ostatnio stracił, nie bardzo też wiadomo, co ma wspólnego z samorządem, zasłynął głównie przekraczającą granice zdrowego rozsądku krytyką rządu oraz błąkaniem się po kolejnych politycznych inicjatywach.

Donald Tusk, twarz PO, wizerunkowo traci. A z nim cała Platforma

Nie jest żadną tajemnicą, że prezes BCC Marek Goliszewski ma spore ambicje polityczne, których dotychczas nie udało mu się zrealizować. Teraz w gronie kandydatów pojawił się przez KIG Andrzej Arendarski, który też samorządowcem z urodzenia nie jest, zawsze był dość partyjnie kojarzony z liberałami, nawet jeśli formalnie do nich już nie należy i krytykuje rząd ostro. Jak słychać, prezydent Szczecina chciałby wystawić Artura Balazsa, aby zrewanżować mu się za pomoc w wygraniu prezydentury w tym mieście.

Terlikowski: Krakowska kuria jest upolityczniona. Dziwisz: Niedorzeczność

Zważywszy na polityczne doświadczenie, to Balazs mógłby wystawić Krzystka, ale najwyraźniej jakiś układ istnieje i jeśli nie sam Balazs, który zawsze lubił rozgrywki kuluarowe i jest w nich bardzo skuteczny, a więc nie bardzo wiadomo, po co mu Senat, to jakiś jego nominat kandydatem zostanie.

Tak więc im dalej w las, tym więcej wątpliwości, które być może rozwieje prezentacja kandydatów, chociaż wątpię. Sporo słychać o czasem desperackich poszukiwaniach osób z autorytetem w różnych miastach czy wyrywaniu PSL pani Anny Kalaty, która wyszczuplała i tańczyła w jakimś telewizyjnym programie, co nie wydaje się poważne. W każdym razie żadna spójna samorządowa inicjatywa się z tego nie składa.

Sakiewicz robi konserwatywny tabloid. "Będę miał autorów z najwyższej półki"

Powstaje raczej zbiór ludzi rozczarowanych, a czasem sfrustrowanych, którzy mieli lub mają ambicje polityczne, ale jakoś wypadli za burtę lub nie wsiedli na czas do właściwych łodzi. Wielu z nich mogłoby się z powodzeniem zapisać do istniejących partii i zmieniać ten chory podobno system partyjny od środka, ale mają jakieś koleżeńskie problemy z tymi, którzy w partiach mają głos decydujący, sami chcieliby dowodzić, być liderami i szukają sobie miejsca. Nie ma tym nic nagannego, ale z całą pewnością nie ma to już nic wspólnego z pierwszymi zapowiedziami prezydenta Dutkiewicza, że chodzi o dowartościowanie tematyki samorządowej w Senacie, o przeprowadzanie dobrych inicjatyw ustawodawczych, a wreszcie o przekształcenie Senatu być może w izbę samorządową, chociaż nie bardzo wiadomo, czy samorządową w ogóle, czy samorządu terytorialnego.
Dla przekształcenia trzeba po prostu zmienić konstytucję, a do tego reprezentacja nawet dwudziestki senatorów rekomendowanych przez prezydentów, ale nie bardzo wiadomo, przed kim odpowiedzialnych, nie wystarczy. Gdyby chodziło o dowartościowanie problemów samorządu terytorialnego, to od dawna nie powinno być z tym kłopotów. W parlamencie politycy wychowani właśnie na samorządzie są zawsze pokaźną grupą, a w Senacie stanowią wręcz większość. Wystarczy z nimi rozmawiać, bo przecież bezrozumni nie są. Czy prezydent Dutkiewicz ma kłopot, by porozumieć się z prof. Leonem Kieresem, senatorem i znakomitym znawcą samorządu terytorialnego? Czy musi mieć innego swojego reprezentanta?

Terlikowski: Krakowska kuria jest upolityczniona. Dziwisz: Niedorzeczność

Tak więc piękne ideowe zapowiedzi prują się w szwach i pozostaje proza życia, czyli polityczne ambicje inicjatorów, co nie znaczy, że prezydenci mają nie próbować. W organizowaniu pospolitego ruszenia mamy już niejaką praktykę, a jeśli kilku mądrych ludzi wejdzie przy okazji do Senatu, a potem rozejdzie się po istniejących już partiach, będzie to nawet pożyteczne. Parlament to gra partyjna, zespołowa, kto nie w zespole, ten na marginesie, nawet jeśli ma najlepsze rekomendacje.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Obywatele coraz bardziej partyjni - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 37

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

J
J

To nie jest sedno problemu, że są oni mniej czy bardziej partyjni. Problem tkwi w tym, że to grupa lobbystów, samorządowców zarządzających budżetami, mających w rękach instrumenty fiskalne (do okładania nimi obywateli).
Co taka zwarta grupa lobbystów będzie robiła w Senacie? A no forsowała swoje pomysły na zwiększanie swoich wpływów z różnego rodzaju podatków i opłat poprzez wpływ na stanowienie prawa.
Kto obroni przed tym Obywateli?
Program mają dosyć mglisty. Ostatnio powstało zamieszanie wśród ich elektoratu w sprawie podatku katastralnego. Mglisty program i nie bardzo wiadomo, jaki zarys przyjmie ów projekt wprowadzenia tego podatku. Niby prof. Rybiński mówi coś o podatku nakładanym tylko na drogie nieruchomości, ale do końca nic nie wiadomo. Podatek nie obojętny dla naszych kieszeni.

J
Ja-nek

Zgadzam się z diagnozą p Paradowskiej!Jedynym napędem tej inicjatywy są ambicje polityczne jej pomysłodawców!Głównie mam na myśli p Dutkiewicza dla którego jest to KOLEJNA próba wpływanie na bieg działań politycznych!Próba wejscia do polityki tylnymi drzwiami,w pozornej kontrze do ...partii politycznych!Każde ugrupowanie można jakos nazwac ale nie należy udawac ,ze jnie est to .....czysta polityka!pozdrawiam.

G
Gość

Umiera wpływowy poseł PO…
Jego dusza trafia do Nieba i wita go Święty Piotr.
Witaj w Niebie synu. Zanim tu zamieszkasz, musimy
rozwiązać tylko jeden problem. Mamy tu pewne
zasady i nie jestem pewien, co z tobą zrobić. Jak
to co - wpuśćcie mnie, jestem z PO- mówi poseł.
Cóż, chciałbym, ale nie robimy wyjątków gdyż mamy
polecenia z samej góry. Zrobimy tak - spędzisz
jeden dzień w Piekle i jeden dzień w Niebie. Potem
możesz sobie wybrać, gdzie chcesz spędzić
wieczność. Serio, ja już wiem - chcę trafić do
Nieba - mówi poseł. Wybacz, ale mamy swoje zasady.
Po tych słowach, Święty Piotr odprowadza go do
windy i poseł zjeżdża w dół, wprost do Piekła.
Drzwi otwierają się i poseł jest pośrodku pełnego
zieleni pola golfowego. W tle jest restauracja, a
przed nią stoją wszyscy jego partyjni przyjaciele
oraz inni politycy, którzy z nim robili różne
przekręty. Wszyscy są z PO i są szczęśliwi,
świetnie się bawią. Podbiegają do posła i witają
go, ściskają oraz wspominają stare dobre czasy,
gdy bogacili się kosztem zwykłych ludzi. Potem
grają w golfa a następnie jedzą kolację z kawiorem
i czerwonym winem. Jest także Rudy Szatan, jakże
znajomy, który jest naprawdę fajnym i sympatycznym
gościem - świetnie się bawi, tryska humorem
opowiadając dowcipy i różne inne bajki. Poseł bawi
się tak doskonale, że nim się zorientuje, minie
jego czas. Wszyscy ściskają go i machają na
pożegnanie, gdy winda rusza w górę. Winda jedzie i
jedzie - aż drzwi się otwierają w Niebie, gdzie
czeka na niego Święty Piotr. Czas odwiedzić Niebo.
I tak mijają 24 godziny, w których mąż stanu
spędza czas z duszyczkami na skakaniu z chmurki na
chmurkę, graniu na harfach i śpiewaniu. Bawią się
całkiem nieźle i nim się zorientuje, doba mija i
powraca Święty Piotr. Cóż - spędziłeś jeden dzień
w Piekle i jeden dzień w Niebie. Wybierz zatem

r
rodak

Nie ,nie będzie tylko takich durnych pajacy jak ty ....ale my Was "dożynać" nie będziemy ponieważ należymy do cywilizowanej społeczności. Znajdziemy dla was jakieś pożyteczne zajęcie albo
kupimy wam bilet na wyjazd z Dworca Gdańskiego

k
kolka

POLSKA Janina Paradowska .....kuriozalne zestawienie. Co ona ma wspólnego z Polską -tyle co kukułka z wysiadywaniem jaj

C
Chłop Polski

Paradowska może skomentuj dlaczego Minister Spraw Zagranicznych naszego Kraju nie potrafi właściwie napisać jego nazwy i zamiast Rzeczypospolita pisze RZECZpospolita. Głupoty piszesz babo i wpisujesz
się w to grono zadymiarzy . Nie boisz się że ci kiedyś Polski Chleb w gardle stanie za to szkalowanie ludzi
Rzeczypospolitej oddanych ?

K
Kaszebe

Nie czytaj,nie słuchaj i nie patrz na Nią i po problemie.

K
Kotek Agroszewski

Wypisuje glupoty jak zwykle Inicjatywa Dutkiewicza i innych prezydentow ma na celu nie przyblizenie obywateli do rzadzenia ale urzednikow do wladzy W@iekszosc spoleczenstwa jest bezpartyjna i nie ma swoich przedstawicieli w sejmie bo miejsca blokuja partyjni dozywotni poslowie Ja na zadna partie nie glosuje a tylko na niezaleznych kandydatow bo jestem swiadomym obywatelem i partii przy wladzy mialem dosyc w PRLu

j
jajacek

niczego nie będzie

:))))))

Tylko PO zagwarantuje Ci od 2013 roku podatek katastralny. W Głównym Urzędzie Geodezji i Kartogarafi już nad tym podatkiem pracują.Wysokośc podatku to dla osób fizycznych najprawdopodobniej 1% procent wartości nieruchomości rocznie ,a dla firm najprawdopodobniej 2% wartości nieruchomości. Masz dom wart 500 tys zapłacisz 400 zł miesięcznie, masz sklep wart 500 tys zapłacisz 800 zł co miesiąc, masz dom i sklep zapłacisz 1200 zł co miesiąc.

Z
Zenon

Prawdę. Bardzo mądry i wnikliwy artykuł. Jeszcze jedna quazipartia z serii chciałabym a boję się. Ni pies ni wydra, coś na kształt świdra. Obywatele do Senatu - kpina!

k
kali

W kazdym dzienniku regionalnym jest ten sam artykuł.Sprawdziłem.Ciekawe ile placą za takie wypociny.

o
onomatopeja

Pani Janina nic się nie zmienia. only (tylko)

J
Jaroslav Haszek

PARTIA UMIARKOWANEGO POSTĘPU (W GRANICACH PRAWA) ROŚNIE W SIŁĘ
Każdej nowej partii politycznej potrzebny jest entuzjazm. Ale entuzjazm posiadają także inne partie polityczne, nie tylko nowa partia, jeśli więc nowo założona partia spotka się ze starszą w walce politycznej, wynika stąd niechybnie, a mówiąc ściślej: zwyczajowo, że ci, którzy pozostają w mniejszości głoszą na cały świat, że po ich stronie jest zwycięstwo moralne. Moralnego zwycięstwa domaga się każdy, komu przeciwnik przetrącił nogę. Tołstoj oświadczył kiedyś, że zwycięstwo moralne to coś niezwykle jasnego! Masaryk pochwala zwycięstwo moralne, ale ani Tołstoj , ani Masaryk nigdy nie dostali lania. Kto więc pragnie propagować zasady partii, która dopiero się rodzi, musi zwyczajnie zadowolić się wyłącznie owym moralnym zwycięstwem i wołać: „ My zwyciężyliśmy” a równocześnie kazać sobie nacierać plecy opodeldokiem, ponieważ opodeldok to znakomity środek przeciwko stłuczeniom, guzom i sińcom. Z opodeldokiem musi się więc liczyć każda nowa partia. Szczególnie zaś każdy apostoł nowej myśli politycznej. Kto chce drugiej partii politycznej zaszczepić własne przekonania polityczne, powinien mieć zawsze przy sobie flaszeczkę tej mikstury, jeśli nie ma w pobliżu stacji pogotowia. Każdy taki mówca polityczny niech ma w pamięci, że opuchnięcia leczy się kwaśną wodą, a kiedy po spoliczkowaniu napuchnie twarz, opuchnięcie znika, jeśli je nacieramy mieszaniną chloroformu i oleju z oliwek z małą domieszką spirytusu kamforowego. To wszystko znakomicie neutralizuje skutki nowych haseł politycznych i krasomówczych zwrotów.
Uderzeń bykowcem nie należy pocierać, dobrze jest natomiast przykładać zimne okłady. Jeśli zaś chodzi o rozbite głowy, naprawią wam je w każdej klinice chirurgicznej, ponieważ wraz ze wzrostem liczby partii politycznych rozwinęła się także chirurgia. Kiedy wam ktoś, jako mówcy, plunie w oczy, nie obcierajcie się ręką, rękawem czy chusteczką, ponieważ moglibyście dostać zapalenia rogówki. W tym wypadku pomaga letnia woda. Jeśli przeciwnik polityczny wybije wam ząb, nie rozpaczajcie. Świętej Katarzynie przeciwnicy polityczni wytłukli wszystkie zęby, ona zaś została świętą. Ponieważ jednak obecnie Kościół takimi świętymi jak wy się nie interesuje, nie pozostaje wam nic innego, jak iść spokojnie do dentysty, żeby wam wprawił nowy ząb. Jeśli urwą wam wasi słuchacze w czasie zgromadzenia ucho, zabierzcie je ze sobą i nie starając się dokończyć przemówienia, lećcie szybko do najbliższego lekarza, żeby wam je z powrotem przyszył. Kiedy urwą wam głowę, zostawcie ją w spokoju, ponieważ do polityki nie jest potrzebna.
Jaroslav Haszek

O
Obywatel Kane

Obywatele Polski Łączcie się! Obywatele do urn wyborczych - głosujcie na Obywateli Prezydentów RP! Obywatelu - zrób sobie dobrze sam.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3