Od miasteczka do metropolii – jak Kraków stał się miastem na...

    Od miasteczka do metropolii – jak Kraków stał się miastem na miarę europejskiej czołówki

    Materiał partnera zewnętrznego

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Prezydent Juliusz Leo. Fot. pochodzi ze zbiorów MHK
    1/13
    przejdź do galerii

    Prezydent Juliusz Leo. Fot. pochodzi ze zbiorów MHK

    Na początku przyszłego roku zostanie odsłonięty pierwszy pomnik Juliusza Lea. Stanie w symbolicznym miejscu – w dzielnicy Podgórze, u zbiegu ulicy Nadwiślańskiej i Józefińskiej. Miejsce to nie zostało wybrane przypadkowo, to właśnie historyczne połączenie Krakowa z Podgórzem było prawdziwym krokiem milowym w rozwoju stolicy Małopolski.

    .

    Pierwsze postulaty rozbudowania miasta Juliusz Leo wysunął już pod koniec XIX w. wtedy, gdy był członkiem Rady Miasta. Kraków wraz z Błoniami miał wówczas niespełna 7 km kw. Jednocześnie Europa zmagała się z „wybuchem miast”, które w tym czasie przeżywały swój największy rozwój. Kraków, ze swoimi dość ciasnymi uliczkami, nie był gotowy do takiego skoku cywilizacyjnego. Przez to u progu XX wieku był jednym z najbardziej zaludnionych obszarów w monarchii habsburskiej.- Dla wizjonerów takich jak Juliusz Leo jasne było, że w tych starych murach miasto się już nie rozwinie – komentuje prof. Łukasz Sroka z Uniwersytetu Pedagogicznego. Powiększenie udało się jednak dopiero, gdy został prezydentem. Sprawował władzę nieprzerwanie przez 14 lat, jednocześnie aktywnie uczestnicząc w walce o niepodległą Polskę. Dzięki Leo Kraków zyskał nowe perspektywy rozwoju. Uporządkowane zostały miejskie finanse, wykupiono Wawel z rąk armii austro-węgierskiej, rozbudowano sieć kanalizacyjną, wodociągową i tramwajową oraz utworzono jednostkę miejską, która zajęła się sprzątaniem ulic komentuje Katarzyna Olesiak, dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Miasta Krakowa. Plan Juliusza Lea realizowany w latach 1910 – 1915 sprawił, że miasto powiększyło się aż ośmiokrotnie - do 46,9 km kw. W tamtym czasie Kraków zyskał oblicze nowoczesnej, europejskiej metropolii – dodaje pani Katarzyna Olesiak.

    Mały – duży Kraków


    Od początku prezydentury Juliusz Leo modernizował Kraków, za wzór przyjmując stolice takie jak Wiedeń czy Paryż. Zwracał szczególną uwagę na wygląd miasta - jego „prawą ręką” i wiceprezydentem był wybitny architekt, Józef Sare. Prezydent skierował do polskich artystów i techników konkurs na plan regulacyjny miasta. Miał on za zadanie zespolić jego starą i nową część. Rozplanowano więc nowe drogi i mosty. Powstały osiedla mieszkaniowe, gmachy publiczne oraz zabudowa handlowo – przemysłowa i tereny zielone. Nie tylko rozszerzono linie tramwajowe, ale zbudowano także nowe sieci z zastosowaniem nowoczesnych rozwiązań technicznych. Plan Regulacyjny Wielkiego Krakowa był pierwszym takim rozwiązaniem w Polsce. Wielu zmian Juliusz Leo nie zdążył wprowadzić. Zmarł w trakcie prezydentury, w wyniku komplikacji po przebytym ataku serca. - W planach miał budowę kanału spławnego Wiedeń – Kraków, mającego na celu połączenie Dunaju z Wisłą. Drugim nieudanym przedsięwzięciem było przyłączenie Wieliczki do Krakowa. Wieliczka wybroniła się dzięki Kopalni Soli – wspomina wnuk prezydenta, Juliusz Wit Leo. - Gdyby nie przedwczesna śmierć na pewno powstałoby więcej inwestycji publicznych o charakterze architektonicznym – kamienice, szkoły. Inwestycje budowlane były oczkiem w głowie prezydenta. Dodatkowo rozwijałby też mocniej sieć kanalizacyjną i wodociągową. To była bolączka ówczesnego Krakowa – dodaje prof. Łukasz Sroka. Mimo niedokończonych inwestycji śmiało można powtórzyć za Tadeuszem Boyem Żeleńskim, iż „dał on miastu ramę dla przyszłego rozwoju na 100 lat”. Po śmierci Juliusza Leo Kraków nie rozwijał się już tak dynamicznie. Duży wpływ miała na to sytuacja międzynarodowa, a także przeniesienie wszystkich ważnych instytucji do Warszawy. Kraków pozostał jednak ważnym ośrodkiem polskości.

    .

    Wielki Kraków


    Koncepcja Wielkiego Krakowa to najważniejsze dzieło Juliusza Lea. –Sam jego inicjator jest postrzegany jako jeden z najwybitniejszych prezydentów autonomicznego Krakowa – komentuje Katarzyna Olesiak. Realizacja planu sprawiła, że miasto powiększyło się o kilkanaście małych gmin oraz kilka obszarów dworskich. Dlaczego zatem miasta nie powiększono wcześniej? Co sprawiło, że połączenie trwało tak długo? - Możemy wyróżnić trzy główne powody. Przede wszystkim przeszkodą było konserwatywne społeczeństwo, które bało się zmian i rozwoju. Pojawiły się obawy przed zniszczeniem miasta i przeświadczenie, że powiększenie miasta nie jest nikomu potrzebne. Ponadto rozszerzenie granic wiązało się z ogromnymi kosztami. Przyłączone tereny, w większości ubogie, wymagały wielu inwestycji – wyjaśnia prof. Łukasz Sroka. Prawdziwym wyzwaniem okazały się negocjacje z Podgórzem. Był to rejon dobrze rozwinięty, z doskonałymi terenami pod fabryki. Dlatego burmistrz Podgórza nie od razu przyjął propozycję Juliusza Lea. To Kraków bowiem miał zyskać znacznie więcej niż Podgórze.

    Podgórze – źródła sukcesów u progu XX wieku


    Kopiec Krakusa, z którego rozciąga się widok na cały Kraków to jeden z najbardziej charakterystycznych punktów na mapie Podgórza. - O tym terenie można w zgodzie z prawdą napisać, że to miejsce prestiżowe, w którym zaczyna się historia Krakowa. Prowadzone przed laty badania archeologiczne dowiodły, że osadnictwo na tym terenie rozwijało się już kilkaset lat przed naszą erą. W Krakowie podobne tradycje ma tylko Wawel. W czasach nowożytnych zamieszkiwała tu szlachta. W XIX wieku teren ten zajęli Austriacy, bo po pierwsze był strategicznie położony, a po drugie rozciągają się stąd piękne panoramiczne widoki na Stare Miastokomentuje prof. Łukasz Sroka. W 1913 roku prezydent Krakowa Juliusz Leo określił Podgórze jako „perłę w pierścieniu gmin otaczających”. Nie były to tylko czcze pochlebstwa mające na celu przyśpieszenie finalizacji połączenia, o które zabiegał od kilku lat. Podgórze faktycznie wyróżniało się nie tylko na tle sąsiednich gmin, ale również na tle samego Krakowa. To tutaj otwarto pierwszą w okolicy elektrownię miejską, wyprzedzając o kilka lat elektrownię krakowską. Znajdowało się tu 10% wszystkich zakładów przemysłowych będących w pobliżu stolicy Małopolski, a przez miasto przechodziły ważne szlaki handlowe. Obowiązywała szersza ordynacja wyborcza i niższe podatki, a społeczeństwo było zróżnicowane i tolerancyjne.

    Połączenie z Krakowem – kulisy wielkich negocjacji


    Obywatele i włodarze Podgórza przez długi czas nie zgadzali się na połączenie z Krakowem. Szczególnie mieszkańcy podchodzili do takiego rozwiązania niechętnie, bojąc się utraty wywalczonych swobód obywatelskich i podniesienia podatków. Kraków przyłączał jednak wszystkie sąsiednie gminy, co zaczęło utrudniać rozwój samego Podgórza. Dodatkowo konieczne było przeprowadzenie kosztownych inwestycji (m.in. regulację Wisły po tragicznej powodzi, która zalała Podgórze w lipcu 1903 roku), a miasto już wcześniej zaciągnęło kilka pożyczek. Wszystko to sprawiło, że Rada Miasta Podgórza coraz przychylniej patrzyła na propozycję Juliusza Leo. Kluczowy okazał się …patriotyzm. Wizja silnego, rozwiniętego miasta, które będzie w stanie sięgnąć po niepodległość ostatecznie przekonała mieszkańców oraz rządzących. W przemówieniu wygłoszonym na moście Krakusa podczas oficjalnych uroczystości połączenia z Krakowem Franciszek Maryewski, ostatni burmistrz Podgórza, tak komentował podjętą decyzję: - Oby ta Wisła, która dotychczas dzieliła nie tylko nas, ale i dzielnice Polski, stała się symbolem zjednoczenia całego Narodu, oby ta krew braci naszych, która zabarwiła jej fale, stała się ogniwem łączności Narodu w jednej, wielkiej, wspólnej daj Boże niepodległej Ojczyźnie.

    .

    Cofnąć się, by wziąć rozpęd


    Mimo wywalczenia szeregu przywilejów Podgórze nie rozwijało się już tak dynamicznie po połączeniu z Krakowem. Ceną za szeroki dostęp do kultury i nauki Krakowa był spowolniony rozwój gospodarczy. W późniejszych latach dynamiczny rozkwit rejonu przyczynił się do odbudowania jego wcześniejszej pozycji. Obecnie turyści zaciekawieni bogatą historią Podgórza coraz częściej zwiedzają już nie tylko popularny Kazimierz. – Chętnie odwiedzane są: Muzeum Sztuki Współczesnej, teatry (m.in. Teatr Piosenki Francuskiej oraz Teatr Figur), Galeria Sztuki Współczesnej Starmach czy Fabryka Schindlera. Podgórze zachwyca architekturą – neogotyckim kościołem św. Józefa, rynkiem z zabytkowymi kamienicami czy nowoczesną i popularną wśród zakochanych, Kładką Ojca Bernatka – opowiadana Zuzanna Waligóra, licencjonowany przewodnik turystyczny. Nowe inwestycje, rozbudowana sieć komunikacyjna oraz liczne tereny zielone przyciągnęły także mieszkańców. - Po ukończeniu studiów sama się tutaj przeprowadziłam. Poranny jogging po rezerwacie "Bonarka", niedzielne spacery po Parku Bednarskiego, zachody słońca na Kopcu Kraka i wieczory po tej lepszej stronie Kładki Ojca Bernatka mogę polecić z własnego doświadczenia – zdradza pani Zuzanna Waligóra. Na dzieci czekają tu przedszkola, bawialnie oraz specjalne zajęcia i widowiska prowadzone w Teatrze Jednej Miny. Dorośli do dyspozycji mają siłownie, Akademię Jogi, kina czy też centra wspinaczkowe. Restauracje, bary i kawiarnie urozmaicą natomiast niedzielny, rodzinny spacer.

    W 1990 roku Podgórze zostało podzielone na nowe dzielnice, m.in. zostało wydzielone Podgórze Duchackie. To tutaj powstaje nowoczesne miejsce do zamieszkania Lokum Vista realizowane przez Lokum Deweloper.Cieszymy się, że nasza inwestycja powstaje w miejscu o tak ciekawej historii. Ma to istotny wpływ na kształtowanie współczesnych terenów miejskich. Podczas wyboru lokalizacji istotne dla nas były przede wszystkim obecne zalety tego obszaru. Lokum Vista znajduje się tak blisko centrum, że do Bulwarów Wiślanych czy na Kazimierz jesteśmy w stanie dotrzeć w niecałe 15 minut. Dodatkowo okolica posiada rozbudowaną infrastrukturę komunikacyjną, która pozwala na szybkie przemieszczanie się w każdy rejon Krakowa. Dzięki różnorodności obiektów kulturalnych Podgórze daje wiele możliwości spędzania czasu wolnego – z przyjaciółmi w kinie, restauracji czy kawiarni, a także z rodziną np. w parku. To sprawia, że okolica jest niejako miastem w mieście – jest tutaj wszystko, co potrzebne do życia – komentuje Eryk Nalberczyński, dyrektor ds. sprzedaży Lokum Deweloper. Czy takie wizje rozwoju stałyby dzisiaj przed tym rejonem, gdyby w 1915 roku nie doszło do połączenia z Krakowem? Tego nie dowiemy się nigdy. Patrząc z perspektywy obu miast, połączenie było dobrą decyzją, wbrew początkowym obawom Podgórzan. Dlatego na początku przyszłego roku, Juliusz Leo – twórca idei Wielkiego Krakowa zostanie uhonorowany pomnikiem, który stanie w okolicy Kładki Ojca Bernatka.

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo