Odszedł niestrudzony prezydent Oświęcimia

    Odszedł niestrudzony prezydent Oświęcimia

    M. Targosz-Storch

    Gazeta Krakowska

    Gazeta Krakowska

    Wczoraj, w wieku 77 lat zmarł Andrzej Telka, prezydent Oświęcimia w latach 1982-1989 oraz 1994-1997. Od kilku lat chorował na serce.
    Z wykształcenia mechanik-energetyk, dał się poznać jako społecznik, altruista, bez reszty pochłonięty pracą na rzecz powiatu, województwa i kraju. Ten długoletni pracownik Zakładów Chemicznych Oświęcim, dwukrotnie był prezydentem Oświęcimia.

    Była inicjator em i współtwórcą Oświęcimskiego Strategicznego Programu Rządowego. Był człowiekiem wymagającym, a zarazem wyrozumiałym. - Jak trzeba było prezydent Telka był już na posterunku o 5 rano - wspomina Barbara Bulicz, długoletni pracownik Urzędu Miasta w Oświęcimiu. - Był jednym z najlepszych szefów. Kompetentny, wymagający, ale sprawiedliwy. Miał jeszcze jedną zaletę. Choć tego nie okazywał, interesował się swoimi pracownikami. Zawsze można było na niego liczyć w trudnych sytuacjach. Jeżeli obiecał pomóc, pomagał. Nigdy się nie wycofywał z raz danego słowa - dodaje Barbara Bulicz.

    "Człowiek Roku 2001" w plebiscycie czytelników Gazety Krakowskiej, żył sprawami miasta. Był pierwszą osobą, która wiedziała, co w mieście "piszczy". Gdzie nie skoszona jest trawa, zdewastowany kosz na śmieci. - Cały czas poświęcał się pracy, od świtu do nocy - wspomina Eliza Góra, zastępca prezydenta Telki w pierwszej kadencji. - Tego samego wymagał od pracowników, ale najwięcej zawsze wymagał od siebie - dodaje Góra.

    Prezydentowi Andrzejowi Telce Oświęcim zawdzięcza nie tylko pieniądze rządowe z Oświęcimskiego Strategicznego Programu Rządowego, ale również most Jagielloński i kładkę na Sole, uporządkowanie terenu wokół dworca PKP, modernizację układu komunikacyjnego i ochronę wałów przeciwpowodziowych.
    - Był niestrudzonym gospodarzem tego miasta - wspomina zmarłego Stanisław Rydzoń, poseł z Oświęcimia. - Takiego gospodarza temu miastu potrzeba - dodaje Rydzoń.

    Lewicowy prezydent cieszył się szacunkiem mieszkańców Oświęcimia. Podziwiali go za pracowitość i niezłomną postawę. - Szanuję go za to, że był dobrym człowiekiem, a w tamtych czasach "czerwoni" nie kojarzyli się tak dobrze - mówi pan Kazimierz, mieszkaniec Oświęcimia.

    Długoletni prezydent, były radny sejmiku województwa małopolskiego spocznie na cmentarzu parafialnym w piątek o godz.13.

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Gazety Krakowskiej

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Gazety Krakowskiej

    Szukamy maluchów na okładkę

    Szukamy maluchów na okładkę "Gazety Krakowskiej" [GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE]

    SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych!

    SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych!

    Od królowej przedmieścia do globalnego koncernu

    Od królowej przedmieścia do globalnego koncernu