Oświęcim: kupcy górą, prezydent łamie prawo

Monika Pawłowska
Irena Gąsiorek (z lewej) i Jadwiga Zgrajek nie opuszczą zajmowanych lokali
Irena Gąsiorek (z lewej) i Jadwiga Zgrajek nie opuszczą zajmowanych lokali Leszek Pniak
Udostępnij:
Czarne chmury zebrały się nad głową Janusza Marszałka. Rada miasta zarzuciła prezydentowi Oświęcimia, że od kilku lat łamie prawo. Potwierdzają to eksperci Regionalnej Izby Obrachunkowej z Krakowa i Biura Analiz Sejmowych!

Chodzi o dzierżawę lokali przy ulicy Śniadeckiego. Zgodnie z przepisami prezydent mógł wynająć lokale danej osobie, ale tylko na trzy lata. Tymczasem w trzecim już przetargu na te pomieszczenia prezydent zamierza wydzierżawić je aż na pięć lat.

To rozsierdziło nie tylko kupców z pasażu, których w tamtym roku próbowano wykurzyć ze Śniadeckiego, ale także radnych miejskich. Otwarcie zarzucają prezydentowi Marszałkowi przekroczenie kompetencji. W specjalnej uchwale wezwali włodarza Oświęcimia do przestrzegania prawa. Grupa czterech radnych oddała sprawę do zbadania niezależnej kancelarii.

- Prawnicy potwierdzili, że prezydent nie ma prawa wynajmować lokali na dłużej niż trzy lata - informuje Kazimierz Homa, radny miejski. - Mógłby to zrobić, gdyby rada przekazała mu takie kompetencje, czego nie uczyniła - dodaje radny.

Postępowanie prezydenta Marszałka zaniepokoiło również Stanisława Rydzonia, posła ziemi oświęcimskiej. Postanowił sprawdzić, czy prezydent Oświęcimia rzeczywiście przekracza swoje uprawnienia. Sprawę do zbadania przekazał do Biura Analiz Sejmowych.

Wynika z niej, że od października 2007 roku prezydent nielegalnie wynajmował lokale przy ulicy Śniadeckiego na okres dłuższy, niż przewiduje to ustawa o gospodarce nieruchomościami. - Mam nadzieję, że teraz pan prezydent się opamięta - mówi Stanisław Rydzoń.
Już dziś ma zostać zwołana nadzwyczajna sesja rady miasta. Radni będą się domagać od prezydenta, aby wycofał się z ogłoszenia przetargu na dzierżawę pasażu do czasu zakończenia kontroli jego prawidłowego przebiegu. Z takiego obrotu sprawy cieszą się kupcy. Twierdzą, że prezydent, wypowiadając im umowy dzierżawy, postąpił niezgodnie z prawem. Oddali już sprawę do sądu. Proces jeszcze nie ruszył.

- Nie opuścimy zajmowanych lokali. Kolejny przetarg ogłoszony przez prezydenta to farsa - mówi Paweł Gielecki, współwłaściciel restauracji "Teatralna".
- Nie ustąpimy za żadne skarby świata - wtóruje mu Jadwiga Zgrajek, właścicielka sklepu spożywczo-monopolowego.

Twierdzi, że prezydent faworyzuje zagraniczne firmy, przez co niszczy lokalny handel.
Janusz Marszałek pozostaje niewzruszony. - Niech każdy robi, co do niego należy, a będzie dobrze. Ja prawa nie łamię - zaznacza włodarz Oświęcimia. Co innego jednak wynika z ustaleń Regionalnej Izby Obrachunkowej, która wytyka mu błędy...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie