Oświęcim: Marsz Żywych w cieniu katastrofy

Monika Pawłowska
Uczestnicy Marszu Żywych wyruszyli spod bramy "Arbeit Macht Frei" pod pomnik w Brzezince
Uczestnicy Marszu Żywych wyruszyli spod bramy "Arbeit Macht Frei" pod pomnik w Brzezince Monika Pawłowska
Około 10 tysięcy osób, głównie młodzi Żydzi z Izraela i innych zakątków świata, wzięło udział w 19 Marszu Żywych. Trzykilometrowa trasa prowadziła z byłego obozu KL Auschwitz I do Auschwitz II-Birkenau.

Głównym celem wczorajszego Marszu było upamiętnienie ofiar Holokaustu. Jednak jego organizatorzy i uczestnicy przywołali pamięć ofiar sobotniej katastrofy pod Smoleńskiem. Dało się zauważyć flagi z Gwiazdą Dawida przepasane czarnym kirem, a z głośników popłynęły słowa.

- Będziemy maszerować w solidarności z całym narodem polskim. Lech Kaczyński i jego żona Maria, byli przyjaciółmi Izraela i całego narodu żydowskiego - rozległ się głos spikera. Marsz Żywych w hołdzie i dla upamiętnienia ofiar Holocaustu, tradycyjnie wyruszył spod bramy z napisem "Arbeit Macht Frei". Sygnałem do jego rozpoczęcia był dźwięk szofaru, baraniego rogu pasterskiego. Jego głos jest symbolicznym wołaniem do Boga o miłosierdzie.

Błękitny pochód przeszedł trzykilometrową trasę do byłego Auschwitz II-Birkenau. Główne uroczystości odbyły się przy Międzynarodowym Pomniku Ofiar Faszyzmu, w sąsiedztwie ruin komór gazowych i krematoriów.

- Miałem lecieć do Katynia z prezydentem Lechem Kaczyński. Nie poleciałem. I dlatego mogę być tu z wami - powiedział dr Piotr Cywiński, dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. - Uczcijmy minutą ciszy pamięć ofiar tej wielkiej narodowej tragedii - zwrócił się Cywiński do uczestników Marszu.
Później uroczystości odbyły się według wcześniej zaplanowanego scenariusza. Odmówiono kadisz, żydowską modlitwę za zmarłych, a na torach kolejowych i rampie, gdzie hitlerowcy dokonywali selekcji przywiezionych z całej Europy Żydów, uczestnicy Marszu pozostawili setki drewnianych tabliczek przypominających macewy, czyli żydowskie nagrobki.

- To moja pierwsza wizyta w byłym obozie Auschwitz. To dla mnie ogromne wydarzenie - powiedział Oliver z Belgii. - Jestem tutaj, ponieważ jestem Żydem. Na szczęście nie straciłem nikogo w obozie, ale to mój obowiązek przyjechać tutaj i wziąć udział w tym Marszu.

Dla Chantal Mass, Żydówki węgierskiego pochodzenia, to był piąty Marsz Żywych. - Jedyna Żydówka mieszkająca w Oświęcimiu musi oddać hołd ofiarom Holokaustu. Nie pójść w tym Marszu, to dla jest niewyobrażalne - mówi Chantal.

Marsze Żywych odbywają się od 1988 roku w Dniu Pamięci o Ofiarach Zagłady (Yom HaShoah), który w kalendarzu hebrajskim przypada 27 dnia miesiąca Nisan.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie