Pijany zabił dwóch chłopców. Krakowski sąd dał mu dwa lata

Artur Drożdżak
26 stycznia Dariusz C. jechał volkswagenem passatem. Był pijany. Doszło do  tragedii
26 stycznia Dariusz C. jechał volkswagenem passatem. Był pijany. Doszło do tragedii
Pijany kierowca Dariusz C. zabił pod Proszowicami dwóch nastolatków. Właśnie usłyszał wyrok dwóch lat więzienia. W jego rodzinnej wsi Klimontów ludzie zorganizowali akcję zbierania podpisów poparcia dla sąsiada. We wsiach, skąd pochodzą zabici, mieszkańcy odgrażają się zaś, że nie odpuszczą kierowcy. - Za zabicie psa jest wyższa kara - wrogo pomrukują.

Mroźny wtorek 26 stycznia br. Dochodziła godz. 19, gdy trzech chłopaków wracało z pizzerii na pograniczu Opatkowic i Proszowic. Do skrzyżowania mieli około 30-40 metrów, gdy najechał na nich od tyłu czarny volkswagen passat. Dwóch nastolatków zginęło, trzeci, 18-letni Karol, trafił do szpitala. Kierowca zatrzymał się po przejechaniu 80 metrów. W jego krwi stwierdzono 1,3 promila alkoholu. Przyznał się do winy, trafił do aresztu. Biegły wypowiedział się, że częściowo to dzieci przyczyniły się do wypadku, bo szły po niewłaściwej stronie jezdni.

- Nikomu nie życzę takiego widoku. Pojechałem na rowerze na miejsce wypadku, znalazłem syna... - 47-letni Marek Ceś, mieszkaniec Górki Stogniowskiej, ścisza głos, zwiesza głowę. Jego żona Ewa smutno spogląda na ostatnie zdjęcia 16-letniego syna Dawida. - Chodził do III klasy gimnazjum. Wszędzie go było pełno: żywy, uśmiechnięty, zamierzał trenować na siłowni. Nie zdążył...

Wiele planów miał też 18-letni Marcin Skalski ze Stogniowic. - Chciał być menedżerem, wziąć kredyt, inwestować. "Pieniądze tobie przyniosę, mamo, sobie zostawię z 10 złotych" - 44-letnia Barbara Skalska wspomina syna. Jej mąż jest zajęty przy remoncie domu. - Jedno nieszczęście goni drugie. Zalała nas woda z pól. Już cztery tygodnie walczymy, by wrócić do normalności - opowiada 49-letni Witold Skalski.

Ciągle przeżywa śmierć dziecka, a na wspomnienie pijanego sprawcy wypadku zaciska pięści. - Jakie więzienie, jaka kara? Sąd to kpina, bo w niedzielę Dariusza C. widziałem w kościele i omal mnie szlag nie trafił. Sąd go puścił na wolność, bo wyrok nie jest prawomocny - wścieka się Ceś.

Faktycznie, 41-letniego Dariusza C. spotykamy w domu. Odpoczywa. Żonaty, ojciec trójki dzieci, niekarany, pracował jako kierowca i rozwoził butle z gazem. - Prawo jazdy mam od 20 lat, a sąd na 5 lat zakazał mi prowadzenia pojazdów, więc będę musiał zmienić zawód - mówi. Nie chce powiedzieć, dlaczego tamtego dnia pił alkohol. - Zostawmy to - kwituje.

W jego obronie stanęło 184 mieszkańców wsi. Podpisali list, który trafił do sądu. Jednym z podpisanych jest sołtys 75-letni Stanisław Adamczyk. - Dariusz C. to porządny gość. Nigdy nie widziałem go pijanego, awantur nie wszczyna - mówi.

Dobre zdanie o kierowcy ma też sąsiad 73-letni Stefan Bucki. - Dostał dwa lata i wyszedł? Trochę mało - dziwi się jednak. - Dwa lata za śmierć nastolatków? - mieszkańcy Stogniowic są w szoku. - Tylko siadać po pijaku za kółko i jechać. To przyzwolenie dla kolejnych pijaków - uważa oburzona sklepowa. Inni są bardziej radykalni. - Jak się u nas pojawi, to przetrącimy mu ręce, by więcej nie wsiadł do żadnego auta - odgrażają się.

Barbara Skalska pokazuje list, jaki dostała od Dariusza C. "Nie ma takiej pokuty, która byłaby równa śmierci dziecka. Jeszcze raz z głębi serca przepraszam" - napisał skazany. - Co mi po liście, gdy przez niego nie mam syna. On może jest dobrym ojcem, mężem, ale powinien pomyśleć o innych, a potem o swojej rodzinie, zanim po pijaku wsiadł do auta - dodaje kobieta.

Dariusz C. mówi, że nie chce wracać za kratki, ale liczy się z tym, że wyrok może być surowszy. Tym bardziej że prokuratura zapowiada apelację. Przed Sądem Rejonowym dla Krakowa Nowej Huty oskarżyciel domagał się 6 lat więzienia i 10-letniego zakazu prowadzenia pojazdów dla Dariusza C. Termin rozprawy apelacyjnej nie jest jeszcze znany.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
asdasd
Osobiście uważam, że to lekka przesada - Zabił dwie osoby, trzecią zranił sorry... Co to oznacza, że jak sobie ktoś wypije i zabije jedną osobę to dostanie rok więzienia?
a
anonim
Miejmy nadzieję że nowe przepisy obowiązujące od wczoraj coś pomogą w zwalczaniu tego typu wypadków.
a
anonim
Wymagania w stosunku do kierowców są wysokie.Ma on obowiązek przewidzieć możliwość pojawienia się przeszkody i pozostawić sobie czas na uniknięcie wypadku.Ponadto kierowca jest obowiązany do dostosowania prędkości do aktualnego samopoczucia,pomijając już umiejętności,natężenie ruchu,widoczności,stanu nawierzchni...itd.Mowa o prędkości bezpiecznej.
a
anonim
Gdyby zareagował na pojawienie się pieszych w chwili,gdy miał możliwość ich dostrzeżenia,to zdołałby awaryjnie zatrzymać pojazd i uniknąć wypadku.Reakcję kierowcy opóźnił jednak wypity alkohol-stwierdził biegły.
s
stefan
czyzby sedzia bezdzietny/bezdzietna?????
Bo nie widze innego wytlumaczenia dla tak niskiego wyroku!!
r
rem
Śmiech na sali...
Dodaj ogłoszenie