Na autostradzie Kraków - Katowice rośnie ruch, a tym samym koncesjonariusz płatnego odcinka A4 - Grupa Kapitałowa Stalexport Autostrady - coraz więcej zarabia. Zysk netto za trzy kwartały tego roku to blisko 150 mln złotych.

Większe przychody oraz większy zysk netto niż w roku ubiegłym - tak w skrócie wygląda podsumowanie trzech kwartałów tego roku w Grupie Kapitałowej Stalexport Autostrady. Rafał Czechowski, rzecznik prasowy spółki Stalexport Autostrada Małopolska, przyznaje, że najistotniejszy wpływ na wynik finansowy całej grupy kapitałowej miała działalność polegająca na zarządzaniu i eksploatacji autostrady A4 Katowice-Kraków.

Kierowcy zostawili na bramkach 252 mln zł

Dobre wyniki finansowe to więc przede wszystkim efekt ciągle rosnącego ruchu na płatnym odcinku A4. W porównaniu do ubiegłego roku natężenie ruch jest większe o 5,3 proc. Samochodów osobowych przybyło 5,6 proc. ciężarowych nieco mniej, bo 3,9 proc.

Obecnie każdej doby autostradą z Krakowa do Katowic przejeżdża średnio 46 tys. pojazdów. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku natężenie wynosiło nieco ok. 43 tys. samochodów na dobę, a dwa lata temu nie przekraczało 40 tys.

Wraz z rosnącym ruchem w górę idą przychody i zyski spółki zarządzającej koncesjonowanym odcinkiem. Jak informuje Rafał Czechowski, przychody z tytułu poboru opłat za przejazd autostradą Kraków - Katowice wyniosły za trzy kwartały tego roku 252 mln zł i wzrosły o 6 proc. w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Z kolei zysk netto za dziewięć miesięcy to 146 mln zł - za cały ubiegły roku grupa osiągnęła 158 mln zł zysku.

Co z tym odtajnieniem umowy koncesyjnej

Obecny minister infrastruktury Andrzej Adamczyk jeszcze jako poseł opozycji wiele razy domagał się odtajnienia umowy koncesyjnej na płatny odcinek A4. I mimo, że jest członkiem rządu od trzech lat, do tej pory umowa pozostaje tajna.

Sprawa ta budziła emocje kilka lat temu, bo na A4 prowadzone były remonty, które powodowały ogromne utrudnienia w ruchu, a mimo to od kierowców pobierano opłaty. Teraz roboty nie niosą za sobą aż takich uciążliwości. W tym roku wymiana nawierzchni objęła odcinki o łącznej długości ok. 60 km. - Prace te prowadzone były w trybie, który pozwolił na minimalizowanie utrudnień w ruchu i zachowanie dwóch pasów ruchu dla każdego kierunku jazdy - zaznacza rzecznik spółki Stalexport Autostrada Małopolska.

KONIECZNIE SPRAWDŹ: