Podhale: rodzice zmarłej Moniki teraz żądają ekshumacji

Łukasz Razowski
Tadeusz Gąbarczyk chce dokładnego wyjaśnienia przyczyn śmierci swojej 2-letniej córeczki Moniki
Tadeusz Gąbarczyk chce dokładnego wyjaśnienia przyczyn śmierci swojej 2-letniej córeczki Moniki fot. Łukasz Razowski
Sekcja zwłok, ma pomóc ustalić przyczynę śmierci. Nowotarska prokuratura nie mówi "nie"

Rodzice małej 2-letniej Moniki z Lipnicy Wielkiej żądają ekshumacji ciała swojego zmarłego dziecka. Wstępne wyniki przeprowadzone przez lekarzy z nowotarskiego szpitala nie wyjaśniły im bowiem, co było przyczyną zgonu. Czują się pokrzywdzeni, bo odwodzono ich od przeprowadzenia sądowej sekcji zwłok, chociaż jak mówią o to prosili.

Rodzice nadal nie wiedzą, dlaczego Monika nie żyje, mimo opinii lekarzy Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu, wydanej po wstępnej sekcji dziecka. Wyniki te mówią o ogólnym zakażeniu organizmu. To jednak nie wyjaśnia przyczyny zgonu.

- Muszę dojść do prawdy - mówi ojciec zmarłej Moniki, Tadeusz Gąbarczyk. - Córka umarła nagle. Jeszcze parę godzin przed śmiercią bawiła się i uśmiechała. A teraz jej nie ma. W domu jest jak na cmentarzu.
Po zgonie 2-latki przeprowadzono w szpitalu wstępną sekcję zwłok w celu ustalenia przyczyny śmierci.
- W takich przypadkach proceduralnie wykonuje się taką sekcję - wyjaśnia Paweł Zieliński, rzecznik prasowy Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu. - Wyniki zostały przekazane rodzinie dziecka.

Okazuje się, że pan Tadeusz zażądał dodatkowo przeprowadzenia sekcji przez biegłego sądowego. Ojciec twierdzi, że lekarze odwiedli go od udania się w tej sprawie do prokuratury.
- Mówili, że nie ma potrzeby, że dopiero po wstępnych wynikach będzie można to zrobić - wspomina.
Pan Tadeusz jest rozgoryczony tym, że w szpitalu - jak twierdzi - odwodzili go od żądania sekcji od razu.
- Gdyby mi powiedzieli, że sekcja będzie, nie pochowałbym dziecka - mówi. - I pewnie teraz bym wiedział, co się stało.

Przedstawiciele nowotarskiej lecznicy nie zgadzają się z zarzutami ojca co do odwodzenia go od pójścia do prokuratury. - To nieprawda - mówi rzecznik Zieliński. - Według mojej wiedzy, taka sytuacja nie miała miejsca.

Rodzice pochowali dziecko. Teraz, aby sekcja sądowa mogła się odbyć, musi zostać przeprowadzona ekshumacja ciała dziewczynki.

- Ekshumacja jest możliwa - tłumaczy Zbigniew Gabryś, zastępca prokuratora rejonowego w Nowym Targu, która bada przyczyny śmierci dziewczynki. - Jednak jest to ostateczność. Jeśli w czasie postępowania okaże się, że jest to konieczne, to będziemy rozważać taką decyzję.
- Należy uszanować wolę i decyzję ojca - dodaje rzecznik szpitala Paweł Zieliński.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie