Polacy wypijają morze piwa, a jego producenci płacą najniższą akcyzę. Budżet państwa traci na tym nawet 5 mld zł rocznie

Materiał informacyjny ZP PPS
Statystyczny Polak wypija rocznie prawie 100 litrów piwa, a to właśnie producenci tego trunku płacą najniższą akcyzę. Uporządkowanie podatku akcyzowego na alkohole może stanowić ratunek dla finansów państwa w dobie pandemii COVID-19. Wyrównanie akcyzy na piwo i alkohole wysokoprocentowe mogłoby wnieść do skarbu państwa w latach 2021-2024 nawet 12 mld zł – wynika z wyliczeń Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy. Kierownictwo Ministerstwa Finansów powołało Forum Opodatkowania Wyrobów Akcyzowych, do którego – zgodnie z oficjalnymi zapowiedziami – zaproszone zostaną wszystkie branże objęte podatkiem akcyzowym. Jedną z nich jest z pewnością branża alkoholowa.

Przemysł spirytusowy jest jednym z kluczowych źródeł finansowania budżetu państwa. Branża ta, w postaci różnego rodzaju podatków i opłat, wnosi rocznie do budżetu ok. 13 mld zł. Z danych GUS i Ministerstwa Finansów wynika, że wpływy z tytułu podatku akcyzowego od napojów spirytusowych stanowiły w 2019 r. 8,35 mld zł, co stanowi 11,5% wszystkich wpływów z tego podatku.

Chociaż to właśnie producenci alkoholi wysokoprocentowych płacą najwyższe podatki, z danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wynika, że najpopularniejszym alkoholem w Polsce jest piwo. To ono odpowiada za największe spożycie alkoholu w Polsce. Według danych PARPA, Polak wypija rocznie prawie 100 litrów piwa, jedynie 3,7 litrów napojów spirytusowych (100% alkoholu) oraz 6,2 litrów wina. Szczególnie niepokojące są dane dotyczące spożycia wśród młodzieży. Z badania IBRiS, przeprowadzonego pod koniec 2019 r. wynika, że ośmiu na dziesięciu Polaków rozpoczyna inicjację alkoholową od piwa lub wina.

Niestety, popularność piwa nie przekłada się na wpływy budżetu państwa. Piwo, którego spożycie krajowe wynosi ok. 60 proc. całego całości alkoholu, generuje tylko ok. 30 proc. wpływów budżetowych z akcyzy – ok. 3,5 mld zł rocznie. Dla porównania, alkohol wysokoprocentowy, stanowiący ok. 35 proc. krajowego spożycia generuje ok. 70 proc. wpływów, czyli ok. 8,3 mld zł. Wszystko przez nierówny system podatkowy i funkcjonującą od lat lukę akcyzową. Według wyliczeń ZP PPS, gdyby rządzący zdecydowali się ujednolicić system naliczania akcyzy na piwo i alkohole wysokoprocentowe, do Skarbu Państwa w latach 2021-2024 mogłoby trafić nawet 12 mld zł.

– Akcyza na alkohol miała stanowić specjalny, ekstraordynaryjny podatek od alkoholowej używki. Wprowadzono ją w celu uzyskania dodatkowych środków do budżetu państwa oraz stabilizacji ceny alkoholu, ale w międzyczasie w akcyzie na piwo i alkohole mocne powstała dysproporcja. Ulgi dla regionalnych browarów są uzasadnione, ale dla tanich piw, które piwem de facto nie są – w żadnym razie – ocenia w rozmowie z „Polska Metropolia Warszawska” były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Ministerstwo Finansów powołuje Forum ds. akcyzy

Forum Opodatkowania Wyrobów Akcyzowych ma zajmować się wszelkimi tematami dotyczącymi akcyzy. Resort finansów zapowiada, że podejmie rozmowę ze wszystkimi zainteresowanymi, w tym również z producentami alkoholu. Kierownictwo Ministerstwa Finansów zapowiedziało w oficjalnym komunikacie, że organ rozpocznie prace w II kwartale 2021 r. – Potrzebny jest dialog (…) Abyśmy usiedli wspólnie do stołu razem z interesariuszami ze strony producentów, z różnych gałęzi gospodarki, ze strony doradców i wspólnie pracowali nad rozwiązaniami podatkowymi – docelowym modelem opodatkowania różnych sfer gospodarki – mówił podczas posiedzenia Komisji Finansów Publicznych wiceminister finansów Jan Sarnowski.

Jednym z zainteresowanych takim dialogiem podmiotów są z pewnością producenci alkoholi wysokoprocentowych, którzy od wielu lat mówią o konieczności uporządkowania systemu naliczania akcyzy na alkohol w Polsce. – „Pozostajemy do dyspozycji strony rządowej w zakresie konsultacji i właściwego uregulowanie kwestii opodatkowania alkoholi. To najwyższy czas, aby ukrócić patologie, które generują miliardowe straty dla budżetu. Szczególnie teraz, kiedy każda złotówka w publicznej kasie jest tak istotna dla gospodarki” – zapewnia prezes ZP PPS Witold Włodarczyk.

Eksperci przeszacowali – spożycie alkoholu w pandemii nie wzrosło

Najnowsze dane Nielsen IQ podważają wcześniejsze doniesienia medialne, które zakładały, że spożycie alkoholu podczas epidemii koronawirusa wzrośnie. Tak się nie stało. Podczas pandemii COVID-19 Polacy wypili mniej alkoholu niż w poprzednim roku. Najbardziej ucierpieli polscy producenci cydru, który to trunek zanotował w 2020 r. gigantyczny spadek sprzedaży o aż 21%. Dla porównania sprzedaż piwa spadła w ub. r. jedynie o 2%, co – jak wyjaśniają eksperci Nielsena – jest skutkiem obowiązujących obostrzeń pandemicznych (brak imprez masowych).

Polska jest jednym z liderów w produkcji jabłek, dlatego wytwórcy cydru mieli stać sią europejską a nawet światową potęgą, jednak jako branża zostali pokonani przez konkurencję ze strony piwa, które odebrało jej konsumentów na rzecz cydropodobnych w smaku napojów piwnych. Eksperci są zgodni – recesję na rynku cydru wywołał niekorzystny system podatkowy oraz zakaz możliwości reklamowania się. Przypomnijmy, że jedynym wyrobem alkoholowym, który może się w Polsce powszechnie reklamować jest właśnie piwo.

Stałe podnoszenie akcyzy na alkohole wysokoprocentowe (w ostatnim czasie poprzez tzw. ustawę cukrową), przy jednoczesnym zachowaniu preferencyjnego sposobu naliczania akcyzy na piwo, może wywołać sytuację, w której podobny do cydru los spotka polskich wytwórców alkoholi wysokoprocentowych, w tym lokalnych wyrobów jak m. in. nalewki.

E-commerce szansą dla małych przedsiębiorców

W ostatnich latach e-handel stał się w Polsce jednym z wiodących kanałów sprzedaży, jednak sprzedaż alkoholu online wciąż nie jest jednoznacznie uregulowana. Decydując się na e-zakupy alkoholu wspieramy zagraniczny kapitał, ponieważ e-sklepy, które mają w swojej ofercie napoje alkoholowe, są rejestrowane w krajach, gdzie prawo pozwala na handel alkoholem online, co oznacza, że odprowadzają podatki za granicą. W Polsce sprzedaż alkoholu przez Internet wciąż nie jest dozwolona. Dlaczego? Ustawa o wychowaniu w trzeźwości, która definiuje ten obszar, pochodzi jeszcze z lat 80., kiedy Internet nie istniał. Zakłada ona, że zakup alkoholu może odbywać się wyłącznie stacjonarnie, w sklepie, lub punkcie gastronomicznym.

– W naszej ocenie polski rynek zareaguje podobnie jak rynki światowe, czyli e-sprzedaż nie wpłynie na wzrost sprzedaży alkoholu, a jedynie na zmianę jakościową i przesunięcie kanału dystrybucji w kierunku produktów polskich oraz premium – mówi dziennikowi „Polska Metropolia Warszawska” prezes Związku Witold Włodarczyk.

Polska jest pod tym względem w ogonie Europy. Sprzedaż internetowa wyrobów alkoholowych jest realizowana w prawie wszystkich krajach UE. Tylko Polska nie unormowała tej kwestii. Zwłaszcza w dobie pandemii COVID taka sytuacja wydaje się być niezrozumiała. E-zakupy to w końcu gwarancja zwiększonego bezpieczeństwa, a przede wszystkim szansa na utrzymanie płynności finansowej dla producentów lokalnych wyrobów, którzy w związku z obowiązującymi obostrzeniami, mają duże problemy z dotarciem ze swoimi produktami do klientów.

– Polacy coraz bardziej cenią sobie produkty regionalne, o wysokiej jakości, do których konsumenci obecnie nie mają dostępu lub jest on ograniczony. Sprzedaż przez Internet to szansa dla wytwórców tych produktów – zauważa prezes Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy Witold Włodarczyk.

„Czas otworzyć się na zagraniczne rynki”

Epidemia koronawirusa nie tylko w Polsce, ale na całym świecie, wywołała radykalne zmiany w funkcjonowaniu całych społeczeństw, m. in. poprzez przyspieszenie rozwoju technologicznego, niezbędnego dziś do względnie normalnego funkcjonowania. Internet stał się takim samym kanałem sprzedaży towarów i usług jak handel detaliczny. Sklepy internetowe to dziś często jedyny kanał sprzedaży, gdzie ze swoimi produktami do konsumentów mogą dotrzeć mali wytwórcy i regionalni rzemieślnicy. Dotyczy to także branży alkoholowej. Oprócz licznych wyrobów spożywczych, regionalna produkcja to także miody pitne, cydr, nalewki, browary kraftowe czy polskie wina.

– Uruchomienie sprzedaży alkoholu online pozwoli nam dotrzeć nie tylko do krajowych, ale także zagranicznych klientów, którzy doceniają jakość polskich wyrobów. Należy brać przykład z takich krajów jak Wielka Brytania czy Francja, które postawiły na promocję eksportu rodzimych produktów regionalnych – wyjaśnia Grzegorz Grabowski, dyrektor zarządzający Toruńskie Wódki Gatunkowe.

ZP PPS zwraca uwagę, że e-commerce zapewnia pełne bezpieczeństwo sprzedaży. Odpowiednio stworzone dwuetapowe ,,bramki bezpieczeństwa” gwarantują, że zakup alkoholu będzie możliwy jedynie dla osób upoważnionych, które ukończyły 18 lat. W ocenie przedstawicieli branży spirytusowej e-dostęp do alkoholu wpłynie także pozytywnie na rozwój innych usług, jak np. branży kurierskiej – poprzez dostawy czy informatycznej, ponieważ niezbędne będzie zbudowanie e-infrastruktury. ZP PPS zwraca uwagę, że zgoda na tego rodzaju sprzedaż nie wiąże się z żadnymi wydatkami ze strony państwa

Dodaj ogłoszenie