Polak stworzył aplikację rozpoznawaną na całym świecie. A Ty już ją znasz?

Materiał powstał we współpracy z Mr Receipt

Blaknące i ginące paragony to zmora większości konsumentów. Kto choć raz miał problem z reklamacją lub zwrotem, bo nie mógł odnaleźć dowodu zakupu, z pewnością zainteresuje się darmową aplikacją PanParagon, której rozwój koordynuje poznański przedsiębiorca i programista – Michał Walkowiak.

Gazeta Krakowska: Do czego służy PanParagon?

Michał Walkowiak: PanParagon służy przede wszystkim do przechowywania dowodów zakupu. Wystarczy zrobić zdjęcie paragonu, a po chwili na ekranie telefonu pojawią się najważniejsze informacje o zakupie (m.in. data zakupu, kwota, sklep). Po zatwierdzeniu tych danych, PanParagon przechowa dowód zakupu i uwzględni ten wydatek w statystykach. Kiedy zbliżać się będzie termin zwrotu lub koniec gwarancji, aplikacja o tym przypomni. To jednak nie wszystkie funkcje PanaParagona.

Tu podaj tekst alternatywny

GK: Co jeszcze można zrobić w aplikacji?

MW: W PanuParagonie można też przechowywać karty lojalnościowe, prowadzić budżet domowy, tworzyć listy zakupowe i przeglądać gazetki promocyjne. Udostępniamy także kupony rabatowe do wielu sklepów internetowych.

GK: Skąd pomysł na tak kompleksową aplikację?

MW: Na początku PanParagon był wewnętrznym projektem firmy Primesoft Polska. Szybko okazało się jednak, że na rynku konsumenckim istnieje ogromna potrzeba digitalizowania dowodów zakupu. Nasza aplikacja idealnie na nią odpowiadała. Z każdym miesiącem PanuParagonowi przybywało więc zadowolonych użytkowników. Wraz z rosnącą popularnością aplikacji, pojawiały się pomysły na nowe, równie potrzebne funkcje. I tak w niecałe 4 lata PanParagon został pobrany przez ponad pół miliona osób z najróżniejszych zakątków świata i z aplikacji do przechowywania paragonów stał się kompleksowym narzędziem zakupowym.

GW: Jak osiągnęliście taki sukces?

MW: Stworzyliśmy dobry, użyteczny produkt, który odpowiada na potrzeby konsumentów. Bez tego wieść o PanuParagonie by się nie poniosła – nie byłoby dobrej prasy, pozytywnych opinii i wielu poleceń. Muszę przyznać, że na początku do nowych użytkowników docieraliśmy wyłącznie organicznie – właśnie dzięki rekomendacjom tych osób, które już znały naszą aplikację i szczerze ją polecały.

GK: Co jeszcze chciałbyś osiągnąć ze swoim zespołem?

MW: Nasz cel na najbliższą przyszłość to 1 milion pobrań. Pracujemy też nad nowymi funkcjami, które polepszą doświadczenia użytkowników podczas korzystania z aplikacji.

GK: Wspominałeś, że PanParagon to darmowa aplikacja. Jaki jest więc Wasz model biznesowy?

MW: Jednym ze sposobów pozyskiwania przez nas środków na dalszy rozwój aplikacji jest afiliacja. W PanuParagonie dostępne są też płatne usługi, które z jednej strony są całkowicie opcjonalne, a z drugiej niosą konkretne korzyści dla użytkowników.

Przykładem takiego rozwiązania jest możliwość ubezpieczenia sprzętu elektronicznego w PanuParagonie. Realizujemy tę usługę we współpracy z towarzystwem ubezpieczeniowym Warta, a dzięki całkowitemu zautomatyzowaniu obsługi sprzedaży możemy zaoferować korzystne warunki. Bardzo ważne jest też dla nas wsparcie od użytkowników PanaParagona. Każda osoba, która korzysta z naszej aplikacji i chce pomóc w jej dalszym rozwoju, może postawić nam wirtualną kawę.

Dodaj ogłoszenie