Politycy chętnie pływają w mętnej wodzie sondaży

Agaton Koziński
Agaton Koziński
Agaton Koziński Fot. Polskapresse
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński to mistrz. Mistrz kreowania siebie na nowo. Choć oglądamy jego twarz niemal codziennie od 1989 r., ciągle potrafi nas zaskoczyć. Tak jak we wtorek. Niby wszyscy wiedzą, że fantastycznie operuje erystyką, a zwłaszcza niedopowiedzeniami, ale jednak ciągle tej formie umie nadać nowy kształt.

Dowiódł tego podczas objazdu Polski, dziś akurat w Płocku, gdzie niby od niechcenia rzucił: a my mamy własne sondaże, a z nich wynika, że PiS wygra zbliżające się wybory. Skrót myślowy niby taki jak te, kiedy prezes mówił o nieokreślonych bliżej osobach stojących tam, "gdzie stało ZOMO", albo nieznajomych, którzy "zdradzili o świcie". A mimo to wydźwięk całkowicie inny. Dawniej - pogróżki. Dziś - chwalenie się. Prawda, że świetnie odświeżył starą formę?

CZYTAJ TEŻ: Kaczyński: Mam sondaż w którym PiS prowadzi. To nie pierwszy raz

Ale też Kaczyński na zabawę w takie wypowiedzi może sobie pozwolić. Z prostej przyczyny - sondaże stały się jednym z najsłabszych elementów polskiej demokracji. W teorii mają one ułatwiać zrozumienie zjawisk, pomóc podejmować decyzje przy urnie. W praktyce - tylko zaciemniają obraz. Korzystają na tym politycy różnych opcji. Wiceszefowa Sojuszu Katarzyna Piekarska wmawia więc, że SLD ma poparcie 15-16 proc. Polaków. Nieważne, że kolejne badania pokazują spadkowy trend Sojuszu. Ona wie swoje. I niestety brakuje argumentów merytorycznych, by zadać kłam jej twierdzeniom.

Sondażownie wzajemnie sobie zaprzeczają, a politycy żerują na tych różnicach

Liczba sondażowni prowadzących badania bije rekordy. Kiedyś były dwie pracownie: CBOS i OBOP, teraz ośrodków mających ambicje trzymać rękę na pulsie Polski jest więcej niż dużych sieci handlowych w naszym kraju. W dodatku nie widać ruchów, które sugerowałaby fuzję niektórych firm albo ich wycofywanie się z rynku (tak jak dzieje się to z supermarketami - przecież już dawno pożegnaliśmy się z Albertem, Geant, Hypernovą, Hitem i kilkoma innymi). A skoro tych sondażowni coraz więcej, muszą ostro walczyć o miejsce na rynku. Najłatwiej walczyć, schodząc z cen badań - ale to w prosty sposób musi się odbić na jakości. I w ten sposób otrzymujemy mętną wodę, w której pływać umieją tylko wytrawni zawodnicy. Tacy jak Kaczyński czy Piekarska.

To zresztą naturalne. Wiadomo, że politycy są gotowi na wszystko, byle tylko zwrócić na siebie uwagę w okresie przedwyborczym. A skoro sondażownie się podkładają wzajemnie sobie zaprzeczającymi wynikami, to i tak mają szczęście, że na tym zamieszaniu nie żeruje większa liczba kandydatów do parlamentu.

CZYTAJ WIĘCEJ KOMENTARZY AGATONA KOZIŃSKIEGO

Być może więc warto by rozważyć propozycję rzuconą jakiś czas temu przez Pawła Kowala (m.in. na łamach "Polski"), by zakazać sondaży w okresie przedwyborczym? Szef PJN wprawdzie postulował, by nie pytać w ankietach o nowe partie, ale może warto taki zakaz rozszerzyć? Bo na razie demokracja sondażowa ma tyle wspólnego z prawdziwą demokracją, co kawa po turecku z krajem nad Bosforem. Oczywiście, nie chcę teraz obwiniać socjologów za wszystkie problemy Polski. Ale też mam wrażenie, że mimo wszystko wymagamy od nich trochę za mało.

Agaton Koziński

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Politycy chętnie pływają w mętnej wodzie sondaży - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

c
cezar

Najpierw mała garstka obrońców Krzyża, potem następne jeszcze skromne inicjatywy, comiesięczne Msze Święte, pochody, akcje Klubów GaPola, Las Smoleński, Obciach – i wściekła nagonka mediów. Jeszcze były wybory samorządowe z ewidentnymi już skandalami nad urną. Potem doszli kibole – też głupota władzy.
A zimą przyszła pani genarałowa Anodina i dała Polakom w pysk***.

A potem Las Birnam ruszył****...

Dzisiaj Kaczyński jest mocny jak nigdy dotąd, nawet przegrana PiS w nadchodzących wyborach niczego nie zmieni, to już jest cały wieloaspektowy ruch społeczny, ruch, który ma jasno wyznaczony cel i jasno określone wartości. Wylazło całe robactwo i wszyscy już wiedzą, kto jest kim. Prawda jest czytelna i oczywista.

Las Birnam nadchodzi, Panie premierze, Panie prezydencie – i nikt go już nie zatrzyma!

To tylko kwestia czasu...

E
Egon

Rżniesz pan głupa, jesteś manipulantem czy inteligentnym inaczej ? Czym innym są sondaże przeprowadzane na zlecenie GW czy tego lub innego tefałenu, a zupełnie, czym innym te na zamówienie partii politycznej. Sondaże ogólnodostępne są niewiarygodne, bo po pierwsze przeprowadzane na bardzo małej ilości osób (500 - 1000), a po drugie ośrodki badawcze mają na uwadze, kto zamawia i jakie ma "oczekiwanie”, co do wyników. A przecież wiadoma, jakich wyników oczekuje np. gazwyb czy tvn. Natomiast partie zamawiają sondaże droższe, ale za to bardziej wiarygodne. Prze prowadzane na znacznie większej grupie ludzi (pewnie kilka tysięcy) i oczywiście bardziej rzetelnie przeprowadzane. Zarówno Prawo i Sprawiedliwość jak i PO, może także SLD zamawiają sondaż po to, by wiedzieć, na czym stoją, a nie po to, aby pan "dziennikarz" Agaton miał, co wysmarować w swojej gazetce. Tak więc i kaczyński i Tusk opierają się na bardzo przybliżonych sondażach i stąd ta panika w Platformie i mediach reżimowych.Co się tyczy określenia " oni stoją tam gdzie stało ZOMO” pan Kaczyński nie mówił o niekreślonych bliżej osobach. Miał na myśli konkretnych łajdaków i zdrajców, którzy idee Sierpnia zdradzili. Dla tych zaprzańców Jaruzelski to człowiek honoru, który poświadcza o charyzmie jednego lub bohaterstwie innego. (Bronka, Bolka).

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Politycy chętnie pływają w mętnej wodzie sondaży

o
obywatel

Jarosław Kaczyński powiedział, że według wewnętrznych sondaży PIS wygrywa wybory ... do daje asumpt dziennikarzowi do wylania kilku wiader brudów na głowę. Potem atakuje się sondaże, ale dlaczego autor wpada na ten pomysł ... ano sondaże są nie pomyślne dla PO więc trzeba ratować sytuację. Zgadzam się, że sondaże są w PL bardzo nierzetelne, przez cały czas wykazują przewagę jedynej słusznej partii, a kiedy się zbliżają wybory i wyborcy zweryfikują całą tą propagandę, trzeba nieco zweryfikować sondaże i je urealnić. Ale jak widzę niektórzy dziennikarze chcieli by iść w zaparte, chcieliby CBOS podawał wynik, że 49 procent dla PO a dla PiS 17 procent.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3