Potęga umiejętności. Przedsiębiorcy i ich pracownicy muszą się uczyć przez całe życie. Jak i gdzie?

Zbigniew BartuśZaktualizowano 
Ufff! Wreszcie koniec nauki! – wykrzykuje wciąż wielu Polaków odbierając dyplom na różnych szczeblach edukacji. To myślenie samobójcze! Epoka, w której można było zdobyć wykształcenie raz na zawsze, odeszła w przeszłość - i już nie wróci. Na szczęście liczni polscy pracodawcy i przedsiębiorcy sami pragną się kształcić i pożądają ludzi kompetentnych, a jednocześnie coraz więcej pracowników czuje potrzebę pozyskiwania lub doskonalenia swych kompetencji. Kto może im wszystkim pomóc?

- Witajcie w świecie, w którym trzeba uczyć się przez całe życie. Dotyczy to wszystkich: pracowników, kadry zarządzającej, przedsiębiorców. Każdy musi nieustannie podnosić swoje kompetencje, bo inaczej stanie się nieprzydatny jako pracownik lub przegra w biznesie – ostrzega Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego.

Monika Fedorczuk, ekspertka Konfederacji Lewiatan ds. rynku pracy, zwraca uwagę, że kompetencje trafiły na sam szczyt listy oczekiwań pracodawców, a jednocześnie są coraz bardziej pożądane przez samych pracowników. – Coraz więcej z nas zdaje sobie sprawę, że właśnie kompetencje decydują dziś o przewadze konkurencyjnej – mówi Monika Fedorczuk.

Szef ING Banku Śląskiego przyznaje, że w jego branży można kupić właściwie dowolną technologię i dowolne oprogramowanie, a także łatwo pozyskać pieniądze. Tym, co wyróżnia, są ludzie i ich umiejętności.

Skoro pracodawcy sami pragną się kształcić i pożądają ludzi kompetentnych, a jednocześnie coraz więcej pracowników dostrzega lub wręcz czuje potrzebę pozyskiwania aktualnej wiedzy i nowych umiejętności – to kto może im wszystkim pomóc?

– Cały system edukacji, od przedszkola, powinien być nastawiony nie na dostarczanie suchej wiedzy, bo to dzisiaj nie ma sensu, lecz rozpalanie chęci do nauki, pobudzanie do ustawicznego kształcenia się i pozyskiwania nowych kompetencji - podkreśla prof. Piotr Buła, dyrektor Krakowskiej Szkoły Biznesu, działającej od lat przy Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie.

Szef instytucji słynącej w całym kraju ze znakomitych studiów podyplomowych i MBA dodaje, że wiele uczelni wyższych działało dotąd w znacznym oderwaniu od otoczenia, w tym przedsiębiorców. Jego zdaniem, to się w najbliższym czasie zmieni – nie tylko dlatego, że nowa ustawa o szkolnictwie wyższym wymusza współpracę między uczelniami a biznesem, ale również (a może przede wszystkim) z tego powodu, że Polska ma ambicję wejść na wyższy poziom rozwoju gospodarczego, czy szerzej – cywilizacyjnego.

Nie chcemy już budować przewagi konkurencyjnej na taniej sile roboczej, napędzać nas mają wiedza i umiejętności. Uczelnie stają się w tej sytuacji naturalnymi partnerami przedsiębiorców i ich pracowników - zarówno w obszarze naukowym (tworzenia i doskonalenia innowacyjnych produktów i usług), jak i edukacyjnym (podnoszenia kompetencji).

Profesor zauważa, że uczelnie miały dotąd problem z dostosowaniem do tempa pracy biznesu. Przedsiębiorcy narzekali na to, ponieważ potrzebują elastyczności, szybkiej reakcji na specyficzne potrzeby.

- Szkoły na wszystkich szczeblach edukacji, w tym uczelnie, muszą spełnić te oczekiwania – przekonuje szef KSB. I zaznacza, że kierowana przezeń placówka, działając od lat na silnie konkurencyjnym prywatnym rynku usług edukacyjnych, szybko i dynamicznie reaguje na zmieniające się potrzeby osób zainteresowanych pozyskaniem kompetencji dających przewagę w biznesie i na rynku pracy, zwłaszcza menedżerów i przedsiębiorców, ale rosnącej wciąż grupy specjalistów planujących zawodowe kariery.

- Z jednej strony na bieżąco sondujemy ich oczekiwania, z drugiej – śledzimy światowe trendy i stale modernizujemy system kształcenia. Potrafimy dzisiaj bez problemu stworzyć program edukacyjny skrojony pod specyficzne potrzeby konkretnego pracodawcy – opisuje prof. Piotr Buła.

Kompetencje na fali: chęć rozwoju zawodowego silniejsza od wyższej płacy

Wszystkie sygnalizowane tu zjawiska były omawiane podczas debaty pod hasłem „Biznes to wiedza i kompetencje” w siedzibie Redakcji Dziennika Zachodniego, zorganizowanej w ścisłej współpracy z Redakcją Dziennika Polskiego.

Monika Fedorczuk przedstawiła wyniki najświeższych badań (m.in. Konfederacji Lewiatan, agencji Ranstad i Hays oraz CBOS-u) dotyczących preferencji i oczekiwań pracodawców i pracowników. Przypomniała, że od dłuższego czasu większość firm ma problem nie tylko ze znalezieniem nowych pracowników o odpowiednich kwalifikacjach, ale i z coraz kosztowniejszą rotacją kadr.

– Jako główny powód odejść pracownicy wskazują dzisiaj chęć rozwoju zawodowego – w pierwszym kwartale 2019 r. wymieniło go aż 58 proc. ankietowanych, podczas gdy rola wyższego wynagrodzenia u nowego pracodawcy od pół roku maleje i ten powód podaje obecnie 43 proc. badanych – podkreśla Monika Fedorczuk.

Zmiany w podejściu do pracy potwierdza raport płacowy Hays: możliwości rozwoju kariery znalazły się w nim na samym szczycie pozapłacowych preferencji pracowników. Trend ów zaczyna być wreszcie dostrzegany przez pracodawców.

Ekspertka Lewiatana zwraca uwagę, że „chęć rozwoju zawodowego” wiąże się z natury z nabywaniem nowych kompetencji. Co istotne, również satysfakcja z wykonywanej pracy jest niemal wprost proporcjonalna do posiadanych kompetencji: najwyższa u top managementu, a najniższa u robotników i brygadzistów.

Z badań GUS dotyczących popytu na pracę wynika wprawdzie, że robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy są wciąż najbardziej poszukiwanymi pracownikami na polskim rynku, ale szybko rośnie zapotrzebowanie na specjalistów, którzy wyprzedzili operatorów maszyn i urządzeń oraz pracowników handlu, o prostych robotnikach nie wspominając. Ten proces będzie się nasilał wraz z automatyzacją i robotyzacją.

- Wiele zawodów traci rację bytu. Dotyczy to w pierwszym rzędzie prac prostych, powtarzalnych. Roboty nie zastąpią natomiast ludzi twórczych, zdolnych do krytycznego myślenia, o wysokich kompetencjach interpersonalnych - podkreśla Monika Fedorczuk.
Kolejne badania społeczne CBOS pokazują, jak bardzo rośnie w Polsce rola wiedzy i umiejętności – nie utożsamianych już przez obywateli z formalnym wykształceniem („papierkiem”).

**Jeszcze pięć lat temu pogląd, ze umiejętności najsilniej wpływają na sukces zawodowy podzielało 45 proc. badanych, teraz już prawie 60. Zarazem za najważniejsze umiejętności uważamy: rozwiązywan

Wideo

Materiał oryginalny: Potęga umiejętności. Przedsiębiorcy i ich pracownicy muszą się uczyć przez całe życie. Jak i gdzie? - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3