Powiat krakowski traci setki tysięcy przez brak map

Barbara Ciryt
Źródło: Wrota Małopolski
Źródło: Wrota Małopolski
Powiatowi krakowskiemu brakuje pieniędzy na aktualizację ewidencji gruntów. Chodzi o działki, które w wydziale geodezji widnieją jako pola orne, a w rzeczywistości od dziesięcioleci stoją tam domy. W podkrakowskich gminach takich parceli budowlanych są tysiące. Wójtowie i burmistrzowie mówią, że gminy tracą na tym po 200, 300, a nawet 500 tys. zł rocznie.

Wszystko dlatego, że geodezyjne dokumenty nie są aktualne, więc za działki budowlane gminy naliczają podatek rolny - najniższy. Starosta krakowski Józef Krzyworzeka zaznacza, że obecnie wszystkie zmiany w terenie są na bieżąco wprowadzane do map geodezyjnych. Ale problemem są zaległości, bo przed 2005 rokiem nie było obowiązku prowadzenia inwentaryzacji gruntów. Przed trzema laty starosta zabrał się za ewidencję. Szacował, że w całym powiecie będzie ona kosztowała dużo ponad 5 mln zł. Gminy zgodziły się na dopłacanie do tego zadania. Aktualizacja zaczęła się w Skawinie i Zielonkach, gdzie 67 ha zagospo-darowanych pod osiedla mieszkaniowe widniało jako grunty rolne. Zmiany te kosztowały 1,1 mln zł. 60 proc. tej kwoty dał powiat, a 40 - gmina.

- Aktualne mapy pozwalają nie tylko na naliczenie właściwych podatków mieszkańcom, ale i zapisanie ich w wersji elektronicznej i bardzo ułatwiają dojazd do parceli pogotowiu, policji czy straży pożarnej - mówi wójt Zielonek Bogusław Król. Jednak zmiany w ewidencji utknęły w martwym punkcie. Starosta krakowski Józef Krzyworzeka mówi, że nie ma na to pieniędzy. - Dotychczas ewidencję użytków robiliśmy z Powiatowego Funduszu Geodezyjno-Kartograficznego. Niestety, fundusz został zlikwidowany na mocy zmiany ustawy o finansach publicznych - wyjaśnia Krzyworzeka. - Dlatego przerwiemy prace do czasu wyjaśnienia, czy ten fundusz będzie jeszcze działał - mówi starosta.

Wójt Michałowic Antoni Rumian wylicza, że bez aktualizacji map jego gmina traci 400-500 tys. zł rocznie. Dziwi się, że powiat przy tym zadaniu zasłania się likwidacją funduszu. - Przecież, mimo likwidacji funduszu, pieniądze m.in. za wypisy i wyrysy z map wpływają do kasy starostwa. Zmiana jest tylko taka, że nie są na koncie funduszu, tylko na ogólnym koncie powiatu - mówi Rumian. Zastanawia się nad samodzielną aktualizacją w swojej gminie. Myśli, że mógłby przy tym liczyć nawsparcie Uniwersytetu Rolniczego.

Inni wójtowie i burmistrzowie też są rozczarowani zaniechaniem prac. - Liczyliśmy na tę aktualizację, podpisywaliśmy porozumienia o współpracy ze starostwem i chcieliśmy dofinansowywać to zadanie - mówi Wojciech Burmistrz, wicewójt Zabierzowa. To gmina, w której aktualizacja miała być robiona po Zielonkach i Skawinie. - Na braku aktualnych map nasza gmina traci rocznie setki tysięcy - dodaje Burmistrz.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie