Powiat wielicki: osuwisko zabrało rodzinie dwa domy

Piotr Odorczuk
Potężna lawina błota, kamieni, drzew i korzeni zniszczyła domy rodziny Kulmów z Winiar
Potężna lawina błota, kamieni, drzew i korzeni zniszczyła domy rodziny Kulmów z Winiar Piotr Odorczuk
Zewsząd słychać przerażający trzask, widać jak ziemia zaczyna się powoli zsuwać ze zbocza. Rafał Kulma z Winiar (pow. wielicki) stoi obok swojego domu i nagrywa komórką film. Po chwili, gdy ze zbocza suną już wielkie kłody zwalonych drzew, mężczyzna rusza do ucieczki. W kilka sekund miejsce, w którym przed chwilą stał, przykrywa czterometrowej grubości warstwa błota.

- No, to teraz nie mam już dokąd wracać - mówi Kulma. To drugi dom jego rodziny, który został zniszczony przez osuwisko. Trzeci jest zagrożony zawaleniem i mężczyźni właśnie wynoszą najcenniejsze rzeczy. Cała rodzina Kulmów mieszkała blisko siebie. Ojciec Krzysztof Kulma zajmował jeden dom, jego siostra Janina Skałka z rodziną drugi, syn Krzysztofa, Rafał miał się niedługo wprowadzać do świeżo wybudowanego domu tuż obok. Nie zdążył.

Ziemia osunęła się pierwszy raz w poniedziałek, 17 maja rano. Wtedy szkody były niewielkie. Drugi raz w piątek, 21 maja rano urwało się pół zbocza i dom, do którego Rafał Kulma miał się wprowadzić, rozpadł się na kawałki. Za trzecim razem, w zeszłą środę, spadła jeszcze potężniejsza lawina, która całkowicie zalała błotem działkę Kulmów, niszcząc kolejny dom, tym razem letniskowy, który stał między domami ojca i syna.

- Uciekliśmy stąd. Mieszkamy teraz w domu znajomego w Dobczycach - mówi Kulma. Rodzina przyjeżdża jeszcze do Winiar, by ratować z pozostałych domów, co tylko się da. W każdej chwili może runąć kolejna lawina. We wzgórzu, na którym stoją domy, jest olbrzymia wyrwa, która wygląda jak lej po upadku meteorytu. - Podejrzewamy, że winę za "nasze" osuwisko ponoszą podziemne źródła wody, które podmywają całe zbocze - mówi Janina Skałka, ciotka Rafała Kulmy. Na jej domu są już widoczne pęknięcia. Tak samo na domu jej brata, Krzysztofa Kulmy.

- Ojca już tu nie ma. Nie chce patrzeć, jak wiele lat jego pracy spływa z błotem - tłumaczy rafał Kulma. W Winiarach, zeszłej środy osunęły się kolejne trzy domy. Jeden z nich odwrócił się niemal o 180 stopni. Jeszcze wczoraj niektórzy mieszkańcy zagrożonych domów byli ewakuowani.

- Od trzech dni już nie śpię - mówi sołtys wsi Zbigniew Włodarczyk. - Wszyscy jesteśmy potwornie zmęczeni - dodaje. Niewielką miejscowość najpierw dotknęła powódź, zaraz potem dały o sobie znać osuwiska.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ajw
przepisy jesli chodzi o budowy domow na stokach czy zboczach. Np. w Kanadzie byly przypadki osuniecia sie domow budowanych po wojnie, ale przepisy zostaly dawno zmienione i budowa na wzgorzuna zboczy jest dosc kosztowna jesli chodzi o przygotowanie gruntow pod budowe.
Dodaj ogłoszenie