Powódź w Małopolsce: co najmniej 800 milionów strat

Piotr Odorczuk
Piotr Krzyżanowski
Ponad 6,2 tys. gospodarstw domowych i 12 tys. Małopolan zostało dotkniętych powodzią. Skutki odczuli mieszkańcy 70 proc. obszaru województwa - takie dane podał wczoraj, podczas sesji sejmiku małopolskiego, wojewoda Stanisław Kracik. Radni wojewódzcy postanowili przekazać na usuwanie skutków powodzi 45 mln zł.

To i tak kropla w morzu potrzeb. Choć jeszcze za wcześnie na dokładne wyliczenie strat, wojewoda przyznał, że wstępne szacunki to około 800 mln zł. - Przy czym jest to kwota, która nie obejmuje strat na osuwiskach - precyzował Kracik.

Ucierpiała przede wszystkim infrastruktura. Wały przeciwpowodziowe zostały uszkodzone w 96 miejscach (w 13 miejscach powstały wyrwy w wałach na Wiśle). Uaktywniły się 334 osuwiska, co spowodowało poważne uszkodzenie 402 budynków. Do tego trzeba doliczyć szkody w 15 zakładach wodociągowych, 3 oczyszczalniach ścieków oraz w ponad 1,5 tys. przydomowych studni. Podtopionych zostało też 330 placówek oświatowych. Łącznie ewakuowano 4115 osób, a 7 osób poniosło śmierć.

Dla wojewody Kracika wystąpienie przed małopolskim sejmikiem było okazją do apelu. - Proszę radnych, by w obliczu strat powodziowych ponownie rozważyli zmiany zaplanowanych wcześniej inwestycji - mówił. Według niego, w wyniku przesunięć środków unijnych można by uzyskać ok. 140 mln euro na odbudowę zniszczonej przez powódź infrastruktury. - Macie te pieniądze w rękach i możecie ich użyć - apelował Kracik.

Podkreślał, że niektóre małopolskie gminy, jak Szczurowa i Szczucin, nadal walczą z powodzią lub jej skutkami. Strat nikt nie próbuje tam jeszcze szacować, a mieszkańcom nie są wypłacane zasiłki. W dodatku prognozy pogody na najbliższe dni nie są optymistyczne. Radni w odpowiedzi uchwalili w poniedziałek przesunięcie 45 mln zł z budżetu województwa na usuwanie skutków powodzi. Marszałek Marek Nawara zadeklarował też, że Małopolska sięgnie po dodatkowe 10 mln zł z Centralnego Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krakus-rodowity.

Samorządy zamiast wzmocnić i nadbudować wały przeciwpowodziowe wydawały publiczne pieniądze na hucpy i fanaberie np. sponsorowanie sakroobiektów: Świątyni, Kościołów, kapliczek przydrożnych, etc. które nie ochroniły przed powodzią, nie dały też schronienia powodzianom! Msza na Wawelu też nie pomogła urzędnikom Krakowskiego MOPS! Dodajmy jeszcze zabawy Noworoczne na krakowskim Rynku Głównym, zawilgocone i zagrzybione podziemia pseudomuzealne, kładka przez rzekę Wisłę, etc... Do refleksji! Ave.
PS. Rozliczymy ich przu urnach...Wyborczych!

Dodaj ogłoszenie