Prezydent uznaje żołnierzy "Mściciela"

    Marcin Płaszczyca

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    WADOWICE. Żołnierze grupy partyzanckiej "Mściciela" w końcu doczekali się uznania. Prezydent Lech Kaczyński odznaczył Mariana Pióro i Rudolfa Buckiego Krzyżami Oficerskimi Orderu "Polonia Restituta". To wysokie odznaczenia, tym bardziej cenne, że pół wieku oficjalna historiografia odsądzała partyzantkę "Mściciela" od czci .
    Do Wadowic z prezydenckimi orderami przyjechał szef gabinetu Lecha Kaczyńskiego minister Maciej Łopiński wraz z szefową biura kadr odznaczeń Barbarą Mamińską. Kancelaria głowy państwa w ten sposób chciała uhonorować kombatantów. Krzyże Oficerskie "Polonia Restituta" przypięto im do piersi podczas uroczystosci w ratuszu.

    Rudolf Bucki i Marian Pióro z Wadowic to żołnierze Armii Krajowej oraz oddziałów drugiej konspiracji, represjonowanych przez aparat bezpieczeństwa.
    Po II wojnie należeli do grupy konspiracyjnej Mieczysława Wądolnego "Mściciela". Do niedawna historiografia opisywała ich działność w niekorzystnym świetle. Wiedzę o partyzantach czerpano głównie z książki oficera UB, Stanisława Wałacha "Świadectwo tamtym dniom...", który konsekwentnie nazywał oddziały partyzanckie walczące ze strukturami komunistycznego państwa, "bandami" lub "terrorystami".

    Nawet w wolnej Polsce - w latach 90. - partyzanci "Mściciela" nie doczekali się rehabilitacji. Pomijano ich przy przyznawaniu odznaczeń kombatanckich. Dopiero powstanie IPN i prace badawcze historyka Macieja Korkucia pozwoliły na ujawnienie prześladowań, jakie przez pół wieku musieli znosić żołnierze "Mściciela". Sam Wądolny popełnił honorowe samobójstwo podczas walk partyzantów
    z Korpusem Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Łękawicy 14 stycznia 1947 roku. IPN wyjaśnia też zagadkowe śmierci kilku jego żołnierzy, którzy prawdopodobnie zostali skrytobójczo zamordowani przez funkcjonariuszy UB.

    Historia Mariana Pióro i Rudolfa Buckiego to także początki "Solidarności" w naszym regionie,
    w której kombatanci działali od początku jej powstania.
    - Jestem bardzo wzruszony i dziękuję prezydentowi, że doczekaliśmy się uznania. Ten order jest nie tylko dla mnie, ale dla moich przyjaciół z partyzantki, z którymi razem walczyliśmy o wolną Polskę,
    a którzy nie doczekali tej chwili - mówił po odebraniu odznaczenia Marian Pióro.

    Odznaczenie zapomnianych kombatantów to część polityki historycznej prezydenta Kaczyńskiego - podkreślił minister. - Przywracanie pamięci niepodległościowej i polityka historyczna to część charakterystyczna dla tej kadencji prezydenckiej - zaznaczył.

    Podczas uroczystości odznaczono również osoby, które pomagały przy organizacji pielgrzymek Jana Pawła II. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski uhonorowano księdza Jakuba Gila, siostrę Danielę (Magdalenę) Strzelecką, Stanisławę Wodyńską i Tadeusza Ryłkę z Kalwarii. Z kolei Złote Krzyże Zasługi otrzymali szewc papieski Stanisław Żmija oraz burmistrz Ewa Filipiak.
    - Gdy byłem młody, nigdy nie myślałem, że zwykły szewc z Kalwarii może dostać order
    od prezydenta - skomentował Stanisław Żmija.

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo