Proces policjanta z krakowskiej drogówki, który postrzelił kierowcę. Zeznawał kolega z pechowego patrolu

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Policjant Łukasz  B. odpowiada za przekroczenie uprawnień i ciężki uszczerbek na zdrowiu kierowcy
Policjant Łukasz B. odpowiada za przekroczenie uprawnień i ciężki uszczerbek na zdrowiu kierowcy archiwum
Kolega z pechowego patrolu drogówki zeznawał na procesie policjanta z krakowskiej drogówki Łukasza B. oskarżonego o przekroczenie uprawnień i spowodowanie ciężkich obrażeń u mężczyzny, którego 22 stycznia 2019 r. postrzelił w trakcie interwencji. W sumie funkcjonariusz oddał 10 strzałów, jeden okazał się celny. Ranny przeżył, choć miał uszkodzoną wątrobę i żebra.

FLESZ - Znamy nową listę obostrzeń

Oskarżony nie przyznaje się do winy. Odpowiada z wolnej stopy. Jak podaje Piotr Szpiech, rzecznik Komendy Miejskiej Policji Krakowie, w stosunku do Łukasza B. było prowadzone postępowanie dyscyplinarne i zakończyło się 7 sierpnia 2020 r. uznaniem policjanta za winnego naruszenia dyscypliny służbowej.

Stwierdzono m.in. że oddał nieuprawnione strzały z broni służbowej w kierunku uciekającego Patryka M. Policjantowi została wymierzona kara w postaci ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku. Czasowo wstrzymane są jego awanse a jego uposażenie zostało obniżone (maksymalnie - na ile pozawala na to Ustawa o Policji).

Policjant był czasowo zawieszony w obowiązkach służbowych. Wobec zakończenia postępowania dyscyplinarnego  i ukarania, po okresie zawieszenia, policjant we wrześniu 2020 r. wrócił do służby na zajmowanym stanowisku w drogówce.

- W przypadku uznania przez sąd policjanta winnym podjęte zostaną w KMP w Krakowie dalsze decyzje kadrowe w stosunku do tego funkcjonariusza - informuje rzecznik Szpiech.

Póki co proces sądowy cały czas trwa. Hubert P., kolega z patrolu oskarżonego też miał postępowanie dyscyplinarne w związku z tym zdarzenie. I zakończyło się dla tego policjanta karą nagany.

- Dostałem ją za niezasadne użycie broni, czyli oddanie strzału ostrzegawczego w powietrze - nie krył świadek Hubert P. Opisywał okoliczności zdarzenia, czyli zatrzymanie kierowcy BMW: 27-letniego Patryka M. 22 stycznia 2019 r. nieopodal os. Dywizjonu 303.

Łukasz B. był dowódcą patrolu z Hubertem P. poruszali się radiowozem. Na ul. Włodarczyka zauważyli bmw, za kółkiem którego, mimo dożywotniego zakazu prowadzenia, siedział Patryk M. Zatrzymał się, gdy policjanci dali mu znak sygnałem dźwiękowym. Podeszli do kierowcy, który przyznał, że nie ma żadnego dokumentu tożsamości. Zaprosili go do radiowozu, gdzie Patryk podał nie swoje dane, lecz jego brata. Usiadł z tyłu, za fotelem pasażera., był trzeźwy. Zachowywał się dziwnie, więc podali mu do poślinienia próbnik, by go przebadać na narkotyki.

- Podał mi próbnik i wyskoczył z radiowozu. Łukasz później mówił mi, że gdy kierowca oddawał próbnik ze śliną, najpierw uderzył go w twarz, dopiero wtedy uciekł - zeznał Hubert P. Sam nie widział jednak tego uderzenia w głowę kolegi. Oskarżony popędził za zbiegiem. Najpierw oddał strzały ostrzegawcze z broni, ale to nie zrobiło wrażenia na Patryku M. Pognał w głąb osiedla.

W pewnej chwili Łukasz się potknął i wywrócił. Z takiej pozycji oddał 6 strzałów za uciekającym. Jedna z kul dosięgła celu. Do rannego dobiegł wtedy Hubert P. - on też w trakcie pościgu oddał jeden strzał ostrzegawczy. Ranny został przewieziony do szpitala. Gdy zjawiła się karetka, Patryk miał wypowiedzieć groźby w stosunku do obu policjantów i za to potem dostał kolejny zarzut. Sam stanął przed sądem i usłyszał już wyrok za naruszenie nietykalności fizycznej policjanta w trakcie czynności służbowych, czyli podczas próby pobrania śliny na obecność niedozwolonych substancji, za złamanie zakazu jazdy autem i za groźby. Sąd wymierzył mu 16 miesięcy więzienia. Z ustaleń wynika, że dwa lata wcześniej - w marcu 2017 r. - były prowadzone w KMP czynności wyjaśniające w sprawie użycia przez Łukasza B. broni.

Jak podaje rzecznik Szpiech funkcjonariusz podczas innej interwencji 14 lutego 2017 r. też oddał strzały ostrzegawcze. Wówczas Łukasz B. z kolegą zatrzymywali do kontroli kierowcę alfy romeo, który jechał bez zderzaka i tablicy rejestracyjnej. Kierowca nie reagował na polecenia i uciekał przed pościgiem, w końcu uległ kolizji. Potem wysiadł z auta i zaczął uciekać pieszo. Gdy policjant Łukasz B. z kolegą dogonił uciekiniera, ten go zaatakował i uderzył funkcjonariusza, który upadł. Policjant kontynuował pościg, w trakcie którego oddał dwa strzały ostrzegawcze w górę. Po chwili uciekinier został zatrzymany.

W postępowaniu wewnętrznym dotyczącym tej interwencji nie dopatrzono się uchybień ze strony policjantów, a wręcz przeciwnie. Uznano że ich reakcje świadczyły o wzorowym  realizacji zadań służbowych. W  związku z interwencją, obaj policjanci zostali wyróżnieni premią motywacyjną przez Komendanta Miejskiego Policji w Krakowie.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
RdR
16 kwietnia, 17:48, Zbigniew Rusek:

Odebrać policji broń!!! Nie może być tak, że giną ludzie od policyjnych kul!!! V nie zabijaj nie może mieć żadnych wyjątków, w szczególności zaś policja nie może mieć prawa do zabijania.

Proponuję żebyś działał na Youtube'ie. Skoro płaskoziemcy, antyreptilianie, raelianie, wyznawcy Wielkiej Lechii itd. mają tam swoje miejsce, to może czas żebyś te swoje brednie też tam publikował.

R
Rhw

TO EWIDENTNE KRĘTACTWO 27-LATKA KTÓRY MIAŁ ZAKAZ PROWADZENIA POJAZDÓW ! POLICJANCI MAJĄ NA CO DZIEŃ DO CZYNIENIA Z TAKIMI "cwaniaczkami" BĘDZIE W SĄDZIE OPOWIADAĆ BZDURY BYLE BY SIĘ WYBRONIĆ ZA PROWADZENIE AUTA BEZ UPRAWNIEŃ ! Policjanci postąpili bardzo dobrze, słusznie użyli broni PO TO JĄ MAJĄ ! A " cwaniaczki" CZAS BY SIĘ BALI POLICJI A NIE cwaniakowali !

Ciekaw jestem co sąd osądzi w końcu to sąd dał zakaz prowadzenia te 27 latkowi NO TO JAK TAKI ZAKAZ EGZEKWOWAĆ od "cwaniaczka"?

Dodaj ogłoszenie