Prof. Bielański: spójrzmy na konflikt polsko-białoruski z nieco szerszej perspektywy

Materiał informacyjny Uniwersytetu Pedagogicznego
Fot. pixabay
Fot. pixabay
Udostępnij:
Z prof. Stefanem Bielańskim z Instytutu Nauk o Polityce i Administracji Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie o sytuacji na wschodniej granicy i geopolityce rozmawia Magdalena Domańska-Smoleń.

Czy da się w pięciu zdaniach wyjaśnić narastający konflikt na naszej wschodniej granicy?

Granica państwa jest granicą państwa. Dziś mamy do czynienia z ekspansją spowodowaną polityką Aleksandra Łukaszenki i trudno sobie wyobrazić, że funkcjonariusze Służby Granicznej i policji nie będą bronić naszego kraju. Na sytuację i konflikt z Białorusią należy spojrzeć z szerszej perspektywy. Każdy, kto zajmuje się geopolityką to wie. Nie można oceniać działań bez oderwania od rzeczywistości i części historycznej. Już w 1589 roku Giovanni Botero w dziele „O racji stanu” pisał iż owa racja stanu to przede wszystkim „sztuka ustanawiania i poszerzania władzy (…); ten bowiem kto poszerza ją w sposób roztropny, musi ustanowić to, co chce rozszerzyć oraz dobrze się na tym obszarze umocować”.

W kolejnych wiekach znaczenie geopolityki nie tyle nie zmalało, ale wzrosło. Zauważył to prof. Zbigniew Brzeziński, polityk amerykański polskiego pochodzenia, jeden z ważniejszych autorów publikacji z zakresu geopolityk. Wskazywał on – zwłaszcza w kontekście stosowania geopolityki jako instrumentu i uzasadniania agresywnych ekspansji – iż można rozumieć ją inaczej, właśnie jako sztukę obrony przed ekspansją. I to się właśnie dzieje. Trudno, żebyśmy ulegali szantażowi gangsterskiego napadu.

Ale na tej granicy koczują i umierają przecież ludzie!

Oczywiście, że nie możemy pominąć aspektu humanitarnego, ale należy postawić pytanie, kto doprowadził do takiej sytuacji. Przypomnę, że to Łukaszenko sprowadził na swoje terytorium imigrantów. Białoruś to nie jest tradycyjna trasa migracyjna. W tle konfliktu dochodzą jeszcze plany geopolityczne Rosji. Do tego – trzeba to wyraźnie podkreślić – należy dodać handlarzy żywym towarem, pranie brudnych pieniędzy i terroryzm.

„Wojna”! - krzyczą nagłówki niektórych gazet!

Nikt nie chce wojny. Nie sądzę, żeby ktokolwiek był tym zainteresowany. Prowadzone działania dyplomatyczne pomagają, a głównym celem konfliktu jest przecież polityka rosyjsko-białoruska.

Media pomagają w zrozumieniu sytuacji?

Media nie tylko rosyjskie, ale także zachodnie i niestety część polskich, pokazują często zniekształcony obraz sytuacji – tylko chwytające za serce obrazki koczujących emigrantów. A istotą konfliktu jest Łukaszenko i Putin. Mam wrażenie, że przy relacjonowaniu tego typu zdarzeń nie pogłębia się tematu. A jak wspomniałem wcześniej – na sytuację trzeba spojrzeć z szerszej perspektywy. Media, pokazując jedynie aspekt humanitarny, de facto pomagają Łukaszence w kontynuowaniu tego konfliktu.

Skąd więc czerpać wiedzę i jak zrozumieć to, co się teraz dzieje?

Od fachowców. Konflikty należy rozważać na spokojnie, z uwzględnieniem wszystkich aspektów. Ważna jest zarówno wiedza historyczna, jak i analiza bieżących wydarzeń. I właśnie zarówno zagadnienia historyczne, jak i te najbardziej współczesne stanowią punkt odniesienia dla programu studiów podyplomowych „Geopolityka: historia i współczesność”, będących także efektem działalności Zespołu Badawczego „Historia myśli geopolitycznej”, funkcjonującego przy Instytucie Nauk o Polityce i Administracji UP w Krakowie.

Jaki jest cel tych studiów?

Zdobycie przez absolwentów kwalifikacji w zakresie wiedzy o geopolityce, geografii politycznej, historii myśli geopolitycznej, teorii i doktrynach geopolitycznych, jak i o współczesnych kierunkach rozwoju geopolityki. Absolwenci studiów podyplomowych z zakresu geopolityki uzyskają wiedzę dotyczącą analizowania stosunków międzynarodowych pod kątem zachodzących przemian geopolitycznych, a także umiejętności analizy krytycznej bieżących wydarzeń politycznych w oparciu o zasady geopolityki. Zdobędą również wiedzę z zakresu historii myśli geopolitycznej.

Do kogo studia są kierowane?

Studia kierowane są do absolwentów studiów wyższych pierwszego lub drugiego stopnia (lub jednolitych studiów magisterskich) ze szczególnym uwzględnieniem nauk społecznych i humanistycznych oraz neofilologii, a także dla czynnych nauczycieli, dziennikarzy, urzędników państwowych i samorządowych, kandydatów do służby dyplomatycznej oraz innych osób posiadających dyplom szkoły wyższej, zainteresowanych geopolityką.

Co da ich ukończenie?

Absolwenci będą przygotowani do pełnienia obowiązków w zakresie koordynowania kontaktów z partnerami zagranicznymi zarówno kandydując do służby dyplomatycznej, jak i działając na rzecz współpracy międzynarodowej w jednostkach samorządu terytorialnego. Uzyskają przygotowanie do pełnienia obowiązków międzynarodowego obserwatora wyborów. Zdobywając wiedzę z zakresu geopolityki będą także mogli podejmować pracę w pozarządowych organizacjach międzynarodowych, firmach eksperckich oraz w mediach publicznych i prywatnych w zakresie problematyki międzynarodowej.

Patrząc na bieżącą sytuację, można odnieść wrażenie, że chyba warto pogłębiać wiedzę o geopolityce?

Zrozumienie mechanizmów działania współczesnych państw to podstawa. Tym bardziej, że brakuje fachowców, którzy zajmują się geopolityką na co dzień.

Dodatkowe informacje o programie studiów podyplomowych, a także szczegóły procedury rekrutacyjnej, można znaleźć wchodząc na strony internetowe: ipol.up.krakow.pl lub ipol.up.krakow.pl/studia-podyplomowe-geopolityka-historia-i-wspolczesnosc/.

Rekrutacja trwa do 3 grudnia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Przejdź na stronę główną Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie