Rabka-Zdrój: osiedle znowu odcięte od reszty miasta

Łukasz Razowski
Czesław Sadłowski codziennie sprawdza, czy most się nie wali. Boi się, że teraz może do tego dojść w każdej chwili
Czesław Sadłowski codziennie sprawdza, czy most się nie wali. Boi się, że teraz może do tego dojść w każdej chwili Łukasz Razowski
Niemal 4 tysiące mieszkańców osiedla Sądeckiego w Rabce- Zdroju zostało odciętych od miasta. Powiatowy Zarząd Dróg w Nowym Targu postanowił o zamknięciu drewnianego mostu na Rabie łączącego tę dzielnicę z resztą miasta. Przeprawa grozi zawaleniem. Mieszkańcy mają już dość fuszerki wykonywanej przy zabezpieczeniu mostu. To trzeci raz, gdy przeprawa jest zamykana.

- Tutaj jeżdżą autobusy z dziećmi - mówi Czesław Sadłowski, przewodniczący komitetu osiedlowego osiedla Sądeckiego. - To droga wylotowa na Mszanę Dolną i dalej na Nowy Sącz, więc ruch jest tu bardzo duży. Jakby się most zawalił, doszłoby do tragedii.

Powiatowy Zarząd Dróg w Nowym Targu, który odpowiada za tę przeprawę, musiał ją zamknąć.
- Został podmyty jeden przyczółek konstrukcji i most grozi zawaleniem - mówi Robert Waniczek, dyrektor PZD w Nowym Targu. Teraz mieszkańcy, aby dojechać do centrum, muszą jechać - zamiast 100 m - ponad 12 km, przez Skomielną Białą. Objazd prowadzi wąskimi drogami osiedlowymi, gdzie spacerują kuracjusze a dzieci idą do szkoły.

- Jak będzie tam tak duży ruch, to łatwo może dojść do wypadku - upomina Sadłowski. O gruntowny remont mostu mieszkańcy zabiegają od lat. Ten trzy razy był zamykany, bo zagrażał bezpieczeństwu. Ostatnio było tak ponad dwa lata temu. Prowizorycznie naprawiano go i otwierano. Jak twierdzi szef komitetu osiedlowego, prace przy moście były wykonywane niedokładnie. Stąd ciągłe problemy. A pieniądze poszły w błoto.

- Na remonty tego mostu wydano niemal pół miliona złotych - zaznacza Antoni Rapacz, radny powiatu nowotarskiego, który interweniował w sprawie zamknięcia mostu. - A jak widać most nadal zagraża. Teraz będzie trzeba wydać kolejne pieniądze. Mieszkańcy osiedla Sądeckiego łapią się za głowę, słysząc o takich kwotach wyrzuconych na coś, co mogło narazić ich i ich dzieci na niebezpieczeństwo.

- Tego mostu chyba nikt nie oglądał - denerwuje się Sadłowski. - Filary w ogóle nie są osadzone w ziemi. Jednym słowem fuszerka! Dyrektor ZDP wyjaśnia, że filary nie były remontowane. - Prace dotyczyły pomostu. Natomiast koryto Raby obniżyło się i teraz podmywa przyczółek mostu. Zapewnił, że trwają rozmowy z zarządcą rzeki, czyli Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w sprawie szybkiej naprawy przeprawy. Na razie nie wiadomo, jak długo będzie zamknięty most.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wójt

ciekawe co sadłowski będzie miał z tego?
układziki z burmistrzową? facet nigdy nic nie robie bezinteresownie!

Dodaj ogłoszenie