Raś czy Gibała. Kto będzie nowym szefem krakowskiej Platformy?

Małgorzata Nitek
Władze centralne Platformy boją się rozłamu w krakowskich strukturach. Na dwa tygodnie przed wewnątrzpartyjnymi wyborami sekretarz generalny PO Grzegorz Schetyna przygotował porozumienie, które ma zapobiec konfliktom i zjednoczyć skłóconych działaczy. Dziś parlamentarzyści i liderzy lokalnej Platformy mają podpisywać ten dokument.

Początkowo faworytem wyborów na szefa partii była Róża Thun, europosłanka, która od kilku miesięcy pełni obowiązki szefa krakowskiej PO. Jej kandydaturę popierał sam Grzegorz Schetyna. Teraz jednak na czoło wysunęli się dwaj młodzi i ambitni posłowie - Ireneusz Raś i Łukasz Gibała.

Róża Thun nie zamierza jednak składać broni. - Moje kandydowanie w wyborach to próba wyjścia z układu dwóch od dawna rywalizujących grup w Platformie - twierdzi Thun. - Ludzie powinni mieć wybór - dodaje. Jej zwolennicy twierdzą, że Thun cieszy się dużą sympatią partyjnych dołów. Ale rywale europosłanki od kilku miesięcy prowadzą zorganizowaną kampanię, która ma zaskarbić im względy delegatów wybierających szefa partii. Dziś spotyka się z nimi Raś, jutro Gibała.

- Okazało się, że centrali partyjnej w Warszawie sytuacja wymknęła się spod kontroli - ocenia jeden z działaczy z otoczenia posła Rasia. - Róża Thun nie ma dużych szans na wygraną. Stąd pomysł porozumienia - dodaje. W dużym skrócie porozumienie sprowadza się do tego, że zwycięzca wyborów na szefa partii w Krakowie musi niemal po połowie podzielić się władzą z rywalami, którzy przegrają walkę. Będzie miał prawo wskazać dziesięć osób w zarządzie partii, jego konkurent zostanie wiceprzewodniczącym i wskaże siedmiu członków zarządu.

Jak się dowiedzieliśmy największe opory ze złożeniem podpisu pod dokumentem ma poseł Ireneusz Raś. Jego otoczenie już ogłosiło zwycięstwo Rasia w rywalizacji o fotel szefa partii, która odbędzie się 28 marca. Z posłem Rasiem nie udało się nam wczoraj skontaktować. Grzegorz Lipiec, były sekretarz małopolskiej Platformy i lider grupy popierającej Rasia nie kryje jednak, że ma on bardzo duże szanse na zwycięstwo.

Z podpisaniem porozumienia ociąga się także posłanka Katarzyna Matusik-Lipiec, prywatnie żona Grzegorza Lipca. Ma ona zostać jedną z trzech wiceprzewodniczących partii. Najwięcej kontrowersji wzbudzają oczywiście proporcje podziału stanowisk w zarządzie i radzie powiatowej PO. Raś zgłosił poprawki, by zwycięzca mógł obsadzić swoimi ludźmi 80 proc. stanowisk w radzie powiatu i i 70 proc. w zarządzie partii. - Była to propozycja nie do przyjęcia, bo skutkowała "wycinaniem" politycznych przeciwników - twierdzi poseł Jarosław Gowin.

Poseł Łukasz Gibała gotów jest podpisać porozumienie w formie zaproponowanej przez Schetynę, choć, podobnie jak Raś jest pewny, że to on będzie zwycięzcą i szacuje, że poprze go 270 z 450 delegatów na wyborczy zjazd. Porozumienie chce także podpisać Róża Thun. - Tylko działając jako jedność mamy szansę na wygranie choćby najbliższych wyborów samorządowych - przekonuje Thun.

Według Gowina podpisanie porozumienia już zadeklarowała ponad połowa szefów kół w krakowskiej Platformie, wszyscy senatorowie i większość posłów.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
koro
Brawo Gowin Brawo Gibała, a Lipiec z Rasiem niech si sami najlepiej wytną będzie w końcu porządek w Krakowskiej PO bez nich:)))
Dodaj ogłoszenie