Rośnie napięcie między policją a Zakopanem

Halina Kraczyńska
Czy policja w Zakopanem nie może się dogadać z magistratem? Wszystko na to wskazuje
Czy policja w Zakopanem nie może się dogadać z magistratem? Wszystko na to wskazuje fot.Halina Kraczyńska
Czy policja i władze gminy się kłócą między sobą? Obie strony twierdzą, że z sobą współpracują

Na linii komenda policji - urząd miasta w Zakopanem wyraźnie iskrzy. Mimo zapewnień i policji, i władz miasta, że o żadnym konflikcie nie może być mowy, a co najwyżej o szorstkiej przyjaźni, wydarzenia z ostatniego czasu mówią coś innego. Czy powodem jest to, że policja oddała sprawę pomówień, rzekomo rzucanych na sesji przez burmistrza, do sądu?

To co dzieje się pomiędzy policją a władzami gminy niepokoi już mieszkańców Zakopanego. - Czy mamy jakieś nieporozumienia z komendą? - dociekał na ostatniej sesji rady miasta radny Leszek Dorula. - Jeżeli nie, to dlaczego nie udzielimy pomocy policji, o co od dawna występuję? Dlaczego prywatnej firmie ochroniarskiej dajemy pieniądze, zamiast przeznaczyć je na dodatkowe patrole dla policjantów?

Burmistrz Majcher zaprzecza, jakoby był jakiś konflikt z komendą. Ale przyznaje, że doświadcza ostatnio braku zrozumienia ze strony komendy. Na dowód przytacza tu całą listę - stanowisko policji w sprawie likwidacji postoju góralskich dorożek na Krupówkach, jej negatywna opinia dotycząca przygotowań do Pucharu Świata w skokach, zakazy organizowania banderii konnych po Krupówkach.
- Szedłem ostatnio Krupówkami za radiowozem. Policjanci nawet nie wysiedli z auta, nigdzie nie interweniowali, jakby nic złego nie dostrzegali na ulicy.

Według mnie taki przejazd to demoralizacja dla ludzi! - stwierdził na sesji Majcher. - Z tego też powodu zatrudniliśmy prywatną firmę ochroniarską, a nie policję czy straż miejską. Według mnie policjanci byli bowiem nieskuteczni.

Dodał, że obecna współpraca jest szorstka i niewystarczająca. Zarzeka się przy tym, że absolutnie nie jest to odwet na policji, że ta (według portalu www.zakopianskibazar.pl) oddała sprawę pomówień, jakie mu zarzucono, do sądu. - Nie mam o to żadnych pretensji, zresztą ja nie czuję się winny - tłumaczy.

Nadkom. Kazimierz Pietruch, rzecznik prasowy KPP Zakopane, uważa, że nie prowadzą z gminą żadnej wojny, nie mają konfliktu. Nie jest to nawet szorstka przyjaźń.

- Ale nie będziemy przymykać oczu tam, gdzie wchodzi w rachubę współodpowiedzialność komendanta - podkreśla nadkom. Pietruch. Jako przykład podaje sprawę ostatniego Pucharu Świata. - Wydaliśmy negatywną opinię, jeśli chodzi o dopuszczenie obiektu do skoków.

Dla organizatorów była ona jednak niewiążąca - zaznacza Pietruch. - Ale zgodnie z ustawą o imprezach masowych nie mogliśmy wydać innej, skoro obiekt ze względu na prowadzoną tam budowę nie spełniał warunków bezpieczeństwa. Burmistrz prosił nas o zmianę stanowisko, ale choć zabezpieczaliśmy imprezę, opinii pozytywnej wydać nie mogliśmy.

Tak samo policja nie mogła inaczej postąpić, jeśli chodzi o postój dorożek na deptaku.
- My nie domagaliśmy się od władz miasta likwidacji, ale informowaliśmy je, że postój koni na ruchliwym deptaku stanowi realne zagrożenie dla przechodniów - podkreśla rzecznik. - Nie dążymy do tego, by wszystko zamykać czy likwidować, czy robić na złość fiakrom, a jedynie wskazujemy, że to nam się nie podoba i władze miasta powinny szukać rozwiązania.

Policja nie może też, jak wyjaśnia rzecznik, nie zająć się sprawą, jeżeli jest zgłoszenie o popełnieniu wykroczenia czy przestępstwa. - Jeżeli są podstawy, musimy skierować sprawę do odpowiednich instancji, nawet jeżeli dotyczy ona samego burmistrza - zaznacza Pietruch.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie