18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

"Różyczka" sięgnęła po Złote Lwy

Ryszarda Wojciechowska
Nareszcie Lwy są ochrzczone - żartowano po festiwalowej gali, robiąc aluzję do nagrody dla filmu "Chrzest" Marcina Wrony. Z grona młodych twórców to on może się uważać za największego zwycięzcę. Jego film, poza Srebrnymi Lwami, otrzymał też nagrodę za montaż, a dwaj występujący w nim aktorzy: Tomasz Schuchardt i Wojciech Zieliński zostali nagrodzeni ex aequo za główne męskie role. Schuchardt w podzięce mówił ze sceny wzruszony - Podobno biały kruk jest cenny, ale ja wolę czarną wronę.

Najważniejsze jednak trofeum, czyli Złote Lwy, powędrowały do Jana Kidawy-Błońskiego, twórcy "Różyczki". Reżyser, oświadczył, że został Lwami obdzielony podwójnie, ponieważ na piętę dosłownie spadły mu Platynowe Lwy Janusza Morgensterna. Tym samym miał okazję poczuć, nie tylko, ile waży złoto, ale też platyna.

Co zostanie po 35. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni? Być może wspomnienie o gali, zrobionej z ogromnym rozmachem, w największym namiocie, z najdłuższym czerwonym dywanem. Po tym dywanie w sobotni wieczór przeszło kilka gwiazdorskich pokoleń. Począwszy od Andrzeja Łapickiego i Janusza Morgensterna, przez Katarzynę Figurę, po Alicję Bachledę-Curuś. A skończywszy na cudownym dziecku polskiego kina, Marcinie Walewskim - trzynastolatku, nagrodzonym w tym roku za debiut aktorski.

Ale po imprezie zostanie też niezaspokojony apetyt na bardzo dobre kino. Apetyt, który rozbudził poprzedni festiwal. Większość tegorocznych nagród rozdzielono między twórców, którzy w branży są już od ponad dwudziestu, trzydziestu lat i na gdyńskim festiwalu nieraz odbierali wyróżnienia. Jak Feliks Falk, który znowu wyjechał z Gdyni z kilkoma statuetkami. Reżyser skwitował to po swojego - Owszem, owszem, nawet, nawet...

Nagrodę dla najlepszej aktorki przyznano Magdalenie Boczarskiej - filmowej "Różyczce". Boczarska już po gali, pod ostrzałem fleszów i kamer, prosiła - Tylko nie pytajcie mnie o to, jak pracowałam nad rolą. Brakuje mi tlenu przy tym pytaniu.

Andrzej Barański - przewodniczący jury, zapewniał dziennikarzy, że nie było jakiegoś planu, który by im nakazywał nagradzać starszych reżyserów. - Tak się złożyło, że poprzedni festiwal był opanowany przez młodych. I to oni nadawali ton. Odbierali nagrody. A w tym roku znowu dali o sobie znać starsi - tłumaczył.

I dalej mówił - Nie może być tak, żeby tylko i wyłącznie młodzi istnieli. Byłoby to ze szkodą dla nich. Zresztą w żadnej kinematografii świata nie zabija się starców - żartobliwie skwitował werdykt.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie