Sądecczyzna: namoknięta ziemia wciąż płynie i niszczy

Arkadiusz Arendowski, Jerzy Wideł
Na Limanowszczyźnie spustoszeń dokonały górskie potoki. Teraz zaczynają uaktywniać się osuwiska
Na Limanowszczyźnie spustoszeń dokonały górskie potoki. Teraz zaczynają uaktywniać się osuwiska Archiuwm
Jeszcze nie koniec powodziowych zmartwień. W najbliższych dniach nie będzie bezpiecznie wzdłuż brzegów Dunajca.

W niedzielę dotarł do nas w tej sprawie oficjalny komunikat przekazany przez obsługę Elektrowni Wodnej w Czorsztynie do Urzędu Miasta Nowego Sącza.

- W związku z dokonywaniem zrzutów wody ze zbiornika czorsztyńskiego informujemy, że zrzuty te będą powodować znaczny wzrost poziomu wody w rzece. Ze względu na realne niebezpieczeństwo, ostrzegamy przed przebywaniem w najbliższym czasie w celach rekreacyjno-wypoczynkowych lub wędkarskich nad Dunajcem - czytamy w komunikacie.
Zagrożenia kolejną powodzią raczej nie ma, ale trzeba się liczyć z tym, że rzeka zajmie znacznie większą część swojego koryta niż przy normalnym stanie wód.

W tym tygodniu komisje powołane przez wójtów, burmistrzów i starostów rozpoczną przeliczanie strat powodziowych. Będą to wciąż szacunki niepełne, bo codziennie ujawniają się nowe szkody.
15-metrowej głębokości jezioro w środku lasu to efekt osunięcia się trzech hektarów ziemi w Młynnem koło Limanowej. Osuwisko zniszczyło 200 metrów wodociągu prywatnej spółki wodnej. Głęboki wąwóz leśny został zrównany niemal po brzegi. W stu gospodarstwach woda nie płynie w kranach.

- Mieszkańcom, którzy wskutek awarii pozostali bez wody, udostępniliśmy studnię głębinową przy szkole podstawowej - mówi wójt Limanowej Władysław Pazdan. - Trudno przewidzieć, kiedy naprawiony zostanie ten wodociąg
- Nie był ubezpieczony. Mamy jedynie pieniądze na doraźną naprawę - martwi się Tadeusz Grabiasz, prezes spółki wodnej w Młynnem.
W Męcinie Smolnik porwał metalową kładkę. Przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych kosztować będzie odbudowa mostów w Rabie Niżnej i w Kasince Małej w gminie Mszana Dolna. W Łętowem, Kasince i Kasinie Wielkiej na Limanowszczyźnie uaktywniły się osuwiska.
W Popowicach w gminie Stary Sącz 25 budynków wciąż ma łączność ze światem tylko poprzez wąski przesmyk - to szczątek drogi, która się oberwała.

- Nie daj Boże pożar czy potrzeba wezwania lekarza - martwi się burmistrz Starego Sącza Marian Cycoń. Do pięciu starych osuwisk wymagających stabilizacji doszło kolejnych dziesięć. Przy tym problemie pięć zerwanych mostów to zdaniem Cyconia... pestka.
W gminie Tymbark zniszczone zostały trzy ujęcia wody pitnej.

Nikt poza wójtem Nawojowej, który w przybliżeniu przeliczył szkody na dwa miliony złotych, nie potrafi jeszcze nawet nieprecyzyjnie oszacować wartości szkód. Wiadomo jednak, że padną kwoty rzędu kilkudziesięciu milionów w skali powiatu.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
D.K.
Z tego co wiem, to Kącina (ani Sowliny) nad Dunajcem nie leżą a skoro już pojawia się zdjęcie to może by tak o niej wspomnieć?
k
kącina
Tam powinno być pod zdjęciem FOTO T.CZ. bo to moje zdjęcie
k
kącina
Tam powinno być pod zdjęciem FOTO T.CZ. bo to moje zdjęcie
Dodaj ogłoszenie