Sądeckie: rękoczyny podczas zarybiania

(slow)
Sprawą w sądzie zakończyć się może zarybienie Dunajca na odcinku od Krościenka do Tylmanowej. W trakcie ważenia narybku pracownik Gospodarstwa Rybnego w Zawadzie pchnął na samochód przedstawiciela Polskiego Związku Wędkarskiego, gdy ten domagał się zważenia pojemnika na narybek.

Poszkodowanym w całej sprawie jest Michał Cybula, który odpowiada za zarybiania na Podhalu. Cybula nie chce opowiadać o szczegółach całego zdarzenia, bo jak mówi jest to dla niego niezręczna sytuacja, biorąc pod uwagę funkcję jaką pełni. Potwierdza jedynie sam fakt, że do niego doszło, a on złożył skargę do dyrekcji nowosądeckiego okręgu.

Mariusz Korcyl, dyrektor biura PZW w Nowym Sączu, zapewnia, że nie zamierza zwolnić dwójki pracowników ośrodka zarybieniowego w Zawadzie po tych zajściach. - Obaj pracownicy otrzymali kary porządkowe przewidziane kodeksem pracy - mówi Korcyl. - Jeden z nich dostał naganę, drugi dostał upomnienie.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
spisok podpalany

Ehhh, PZPN-bis. Nagane to mozna dac za uzywanie brzydkich slow w miejscu pracy. Za napasc w celu uniemozliwienia sprawdzenia czy to co w wiadrze odpowiada temu co na papierze powinna byc dyscyplinarka z wilczym biletem.

Dodaj ogłoszenie