Stawowy: Powrót byłby moim marzeniem...

Redakcja
- Nie miałbym żadnych oporów by przyjść do Cracovii. Wielokrotnie to powtarzałam, że moim marzeniem jest wrócić i pracować w Cracovii. Chciałbym, ale tylko Pan Bóg wie czy kiedykolwiek będzie mi to jeszcze dane. - mówi w rozmowie z Jackiem Żukowskim Wojciech Stawow, były trener Cracovii.

Cracovia szuka trenera, czy ktoś kontaktował się z Panem?
Nie było żadnego telefonu, nie miałem żadnego sygnału ze strony Cracovii.

Zanim podpisano kontrakt z Orestem Lenczykiem, pańska kandydatura była bardzo mocna, był Pan blisko powrotu do "Pasów"?
Bardzo żałuję tamtej sytuacji, że się wtedy nie udało. Rzeczywiście byłem bliski przejścia, miałem już zgodę ówczesnego pracodawcy - Górnika Łęczna, ale potem się zmieniło.

Nie puszczono Pana, a po kilku dniach - zwolniono...
Właśnie, Górnik zachował się nieelegancko. Bardzo żałuję, że się nie udało wrócić do mojego klubu.

Obecna Cracovia to nie "pańska" Cracovia, to całkiem inny zespół niż za Pana czasów. Nie miałby Pan oporów związanych z objęciem tej ekipy?

Na pewno drużyna jest inna od tej, którą budowałem i prowadziłem. Uważam, że ma dobry personalnie skład. To zespół, który może fajnie grać. Nie miałbym żadnych oporów by przyjść do Cracovii. Wielokrotnie to powtarzałam, że moim marzeniem jest wrócić i pracować w Cracovii. Chciałbym, ale tylko Pan Bóg wie czy kiedykolwiek będzie mi to jeszcze dane. To jest decyzja pana profesora Filipiaka. Jest wielu wolnych trenerów, jest z kogo wybierać. Niczego nie można narzucać, sugerować. Byłem bardzo bliski powrotu, ale nie oznacza to, że teraz jestem blisko. Raczej nie ja jestem kandydatem. Z reguły tak to wygląda, że jeśli się chce mieć trenera, to się z nim rozmawia, przecież działacze nie siedzą z założonymi rękami i nic nie robią...

Śledził Pan występy Cracovii w minionym sezonie?
Oczywiście, każdy mecz oglądałem. Nie mam pracy, mam wiele czasu, śledziłem więc rozgrywki.
Serce się krajało patrząc na ubiegły i miniony sezon, w których Cracovia broniła się przed spadkiem...
Była to bardzo trudna runda, każdy mecz ciężki, bo rywalizacja o utrzymanie toczyła się do samego końca. Najważniejszy jest efekt końcowy i bardzo dobrze, że Cracovia w lidze się utrzymała. Teraz każdy kolejny sezon powinien być lepszy. Uważam, że przyjdą takie lata, że Cracovia będzie grać o wyższe cele. Będzie piękny stadion, a profesor Filipiak zechce budować silny zespół. Myślę, że to kwestia czasu, by tak się stało.

Co zrobić, by Cracovia w nadchodzącym sezonie znowu nie miała kłopotów? Jakie widziałby Pan ruchy transferowe?

Nie chcę niczego sugerować, bo mnie nie ma w Cracovii. Jestem z boku, obserwuję. Klub jest bardzo bliski mojemu sercu, ale nie pracując w nim byłoby nieelegancko, żebym coś podpowiadał. Na pewno potrzebne są zmiany. Gdyby trener Lenczyk został, też by one nastąpiły. Muszą być takie z każdym nowym sezonem, jest to naturalne. Oczywiście mam swoje obserwacje, ale nie chcę ich uzewnętrzniać. Wolę wracać pamięcią do czasów gdy ja byłem w Cracovii, graliśmy tak, by sprawiać dużą przyjemność kibicom, myślę że nasze mecze zawsze elektryzowały fanów. Wolę to wspominać niż oceniać pracę innych. Wiem, że każdy stara się pracować jak najlepiej.

Miał Pan w ostatnim czasie jakieś propozycje pracy?
Z ekstraklasy nie było, z niższej ligi, konkretnie pierwszej, tak, ale sam zrezygnowałem i nie wiem czy dobrze zrobiłem, bo zanosi się na to, że znowu będę bez pracy.

Ciężko jest wrócić na "trenerską karuzelę"?
Tak, powrót nie jest łatwy. Pamięć ludzka jest zawodna. Taki to jednak zawód, że nie wolno biadolić, trzeba podejść do sprawy po męsku.

Rozmawiał Jacek Żukowski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie