Stronie: horror w wiejskim sklepiku, nastolatek omal nie zabił sołtysa.

Bogumił Storch
17 latek chciał okraść sklep, należący do sąsiada. Gdy ten próbował go powstrzymać omal nie zabił sklepikarza. Do mrożącego krew w żyłach zdarzenia doszło w miejscowości Stronie (powiat wadowicki).

17 latek ze wsi Stronie( gmina Stryszów) chciał okraść sklep, należący do sąsiada, sołtysa wsi. Gdy ten próbował go powstrzymać, nastolatek zaczął okładać sołtysa po głowie ciężkim przedmiotem. Poszkodowany miał szczęście, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Małoletniego bandytę, po nocnym pościgu zatrzymała policja. Przyznał się do winy ale wyszedł już na wolność.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, około 21, tuż przed zamknięciem sklepu. 17 letni Szymon B. chciał okraść wiejski "spożywczak",prowadzony przez sołtysa Stanisława Pindla. Nastolatek nocą włamał się do sklepu, wchodząc przez zaplecze. Sklep mieści się na parterze, sołtys Pindel spał na piętrze budynku. Chłopak zrabował cały utarg z kasy(950 złotych). Gdy chciał uciec z łupem drogę zagrodził mu właściciel sklepu, którego zaniepokoiły nocne hałasy. Domagał się by 17 latek oddał, skradzione chwilę wcześniej pieniądze.
Złodziej nie okazał litości, chociaż obaj znali się od lat. Zdecydowany opór sołtysa doprowadził młodego bandytę do prawdziwej furii. Chwycił to co miał pod ręką, najprawdopodobniej był to odważnik ze sklepowej wagi i zaczął nim okładać swoją ofiarę po głowie. Gdy unieszkodliwił sołtysa uciekł z łupem.

Broczącego krwią znalazła rodzina. Ma rany cięte głowy, jednak jego jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Najważniejsze że właściciel rozpoznał napastnika,którym był chłopak z sąsiedztwa, część pieniędzy zdążył już wydać - mówi Elżbieta Goleniowska- Warchał, rzeczniczka Powiatowej Komendy Policji w Wadowicach.

Szymon B. nie ma w swojej, rodzinnej miejscowości dobrej opinii. Wcześnie porzucił szkołę. Pracował w jednej z firm w Kalwarii Zebrzydowskiej, ale obracał się w podejrzanym towarzystwie, nikomu nie przyszło jednak do głowy, że podniesie rękę na sąsiada, którego znał od małego. Nie wiem co mu strzeliło do głowy - opowiada jedna z mieszkanek Stronia. Prosi by nie podawać jej nazwiska. Prędzej czy później tu wróci, nie chcę mieć problemów - wyjaśnia.

Obawy mieszkańców nie są bezpodstawne bo nastolatek przebywa już na wolności. Przyznał się do winy, wcześniej był już skazany za podobne przestępstwo, postawiliśmy mu zarzut kradzieży rozbójniczej, zastosowano wobec niego dozór policyjny - mówi Jerzy Utrata, Prokurator Rejonowy z Wadowic
Sprawcy grozi do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

Do czego to dochodzi, żeby cała wiosk bała się jakiegoś nastolatka!!!!

Dodaj ogłoszenie