Szok! Czołowy zespół Europy bez medalu w krajowej lidze!

Wojciech Batko
Akurat w trakcie 1. rundy play-off Marta Fernandez miała kontuzję i nie zagrała na 100 procent
Akurat w trakcie 1. rundy play-off Marta Fernandez miała kontuzję i nie zagrała na 100 procent fot. andrzej banaś
Koszykarki Wisły Can-Pack nie będą w tym sezonie na podium ekstraklasy! Nie zajmą nawet 4. lokaty! W sobotę bowiem, po ćwierćfinałowej porażce w Polkowicach, przesądził się ich los - drużyna, która jest w czołowej czwórce zespołów w Europie, w swojej macierzystej lidze zajmie co najwyżej piąte miejsce!

Ciężko jest przejść nad tym do porządku dziennego. Ciężko zrozumieć. Ciężko znaleźć racjonalne wytłumaczenie. Teoretycznie bowiem, w tym sezonie, wiślaczki nie powinny mieć w kraju większej konkurencji. Ekstraklasowa rzeczywistość okazała się jednak nadzwyczaj bolesna, a wspomniana teoretyczna siła "Białej Gwiazdy" nie znalazła - niestety - potwierdzenia w bezceremonialnej ligowej rywalizacji.

Skoro na 27 spotkań doznała aż dziewięciu porażek! Czterech z Polkowicami, dwóch z Lotosem Gdynia, po jednej z AZS Gorzów, Odrą Brzeg i Energą Toruń. Z drugiej strony zespół potrafił odnieść spektakularny sukces. Największy w najnowszych dziejach wiślackiej sekcji, a jeden z największych tak w historii Towarzystwa jak i całego polskiego basketu w wydaniu kobiecym!

Tym bardziej więc porażka (jak chcą niektórzy - wręcz klęska) w walce o mistrzostwo Polski boli. Rzecz jednak również w tym, żeby z godnością przyjąć tę porażkę, bo przecież sport nie składa się tylko z samych sukcesów. A miarą wielkości jest również umiejętność podnoszenia się z kolan! Tak jak w sobotę potrafiły to uczynić polkowiczanki, po nieudanej dla siebie 1. kwarcie. W drugiej bowiem zagrały wręcz koncertowo. Do tego stopnia, że w ostatnich 3 minutach tej odsłony nie pozwoliły wiślaczkom na zdobycie choćby punktu!

W drugiej połowie spotkania krakowiankom najbardziej chyba zabrakło skuteczności rzutowej. Dość powiedzieć, że w całym meczu miały 52 procent skuteczności rzutów za 2 punkty (21 celnych na 40 wykonanych), 30 procent skuteczności w rzutach za 3 punkty (6 celnych na 20 oddanych) oraz 54 procent skuteczności z rzutów wolnych (6 celnych na 11 wykonanych). Cóż, osiągnięcia niepowalające... A w ostatniej kwarcie, na niespełna 200 sekund przed końcem potyczki, po rzutach Pawlak ("trójka) i Burse (z półdystansu) było 69:63 dla gospodyń. Niestety, błyskawicznie odpowiedziały Trafimawa (aż 5 "trójek" byłej wiślaczki) z Carter i sensacja stała się faktem.

CCC Polkowice - Wisła Can-Pack Kraków 75:66 (13:19, 25:12, 19:18, 18:17).

Stan play-off (do 2 zwycięstw): 2:1 i awans Polkowic do półfinału MP.
Sędziowali: Jakub Zamojski i Marek Maliszewski.

Polkowice: Trafimawa 22 (5x3), Carter 20, Jeziorna 11 (1x3), Bobbitt 2, Mieloszyńska 2 - Babicka 11 (2x3), Bortelova 7 (1x3). Trener: Krzysztof Koziorowicz.

Wisła: Kobryn 16, Burse 14, Castro-Marques 10, Fernandez 10 (2x3), Pawlak 9 (3x3) - Majewska 7 (1x3), grały też Cohen, Zohnova i Gburczyk. Trener: Jose Ignacio Hernandez.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic

oceniać trzeba cały sezon a nie tylko PLKK,a potem wyciągać wnioski były chwile piękne ale był też moment
goryczy po odpadnięciu z walki o medale w PLKK.Ja jestem pod wrażeniem tego co było w Eurolidze,bo
może dzięki temu doczekamy się na nową halę Wisły.A z mistrzostwem Polski poczekamy do przyszłego sezonu ale to już z innymi Polkami.Wyznaję bowiem teorię że za wyjątkiem Kobryn i czasami Pałki oraz
wchodzącej do zespołu Pawlak,nie mamy zawodniczek polskich na odpowiednim poziomie.

Dodaj ogłoszenie