Szpital w Nowym Targu nie ma co liczyć na NFZ

Józef Słowik
Podhalański Szpital Specjalistyczny w Nowym Targu nie ma co liczyć na wypłatę z Narodowego Funduszu Zdrowia 13 milionów złotych za tzw. nadwykonania za poprzedni rok. To miało być koło ratunkowe dla nowotarskiej lecznicy, która ma prawie 50 mln zł długu.

Okazuje się, że jeszcze w połowie ubiegłego roku Barbara Bulanowska, szefowa małopolskiego oddziału NFZ, ostrzegała Krzysztofa Kicińskiego, byłego już dyrektora nowotarskiego szpitala, aby ten nie wykonywał więcej usług medycznych niż jest zagwarantowane w kontrakcie. Ten jak widać nie posłuchał, a zarząd powiatu nowotarskiego, który nie do końca panował nad tym, co robi dyrektor, dzisiaj załamuje ręce i próbuje ratować szpital z zapaści. Placówka ma jedynie szansę na część pieniędzy za zabiegi ratowania życia, które kosztowały w ubiegłym roku 6,5 miliona zł . Ile? Tego cały czas nie wiadomo.

Podczas czwartkowego spotkania w Nowym Targu dyrektor Bulanowska zapewniała że problem nadwykonań nie dotyczy tylko nowotarskiej lecznicy, ale prawie wszystkich placówek na terenie województwa.

- Dzięki wzrostowi gospodarczemu będziemy mogli teraz zapłacić za te świadczenia ratujące życie - mówiła Bulanowska.- W najbliższym czasie minister zdrowia podpisze korektę planu finansowego. Jeżeli chodzi o szpital podhalański, będziemy mogli zapłacić za świadczenia, które w procesie ugodowym w negocjacjach zostaną zidentyfikowane jako ratujące życie. Na pewno nie będzie to kwota prawie 6,5-miliona złotych.

Ostateczna kwota wypłaty ma być określona w lipcu, a nowotarska placówka ma być pierwszą wśród tych z nadwykonaniami, z którymi będą przeprowadzane rozmowy.

- To zakończyć ma spór prawny pomiędzy szpitalem a NFZ - twierdziła Bulanowska

Dla pocieszenia szefowa krakowskiego NFZ dodała, że jeszcze w tym roku małopolski NFZ ma zamiar renegocjować umowę z nowotarskim szpitalem i zwiększyć jego kontrakt. Będzie więcej usług medycznych w poradniach specjalistycznych, m.in. okulistycznej, dermatologii, wad postawy. To według dyrektorki też koło ratunkowe dla szpitala.

Ile w takim razie uda się odzyskać szpitalowi w Nowym Targu i kiedy? To ważne pytanie, bowiem pieniądze na konto placówki muszą trafić jak najszybciej, bo inaczej upadnie.

- Tego na razie nie wiadomo - dodała dyrektorka.

Szpital więcej stoi w obliczu niepewnej przyszłości z blisko 50-milionowym długiem na koncie. Co gorsza, nie wiadomo co zrobić, by uratować placówkę. W czasie spotkania w Nowym Targu padł pomysł, że może czas przekształcić placówkę w niepubliczny zakład.

- To starostwo powinno rozpoznać, jakie są potrzeby i jeżeli uzna, że zmiana formy własności będzie korzystna, to powinno wziąć za taką decyzję odpowiedzialność - odpowiedział Gut Mostowy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie