Tak w woj. lubelskim mieszka jedyna w kraju rodzina amiszów. Sprawdź, jak wygląda ich codzienne życie [ZDJĘCIA]

Gabriela Bogaczyk
Jedyna w Polsce rodzina amiszów mieszka w naszym kraju od prawie 30 lat. Na dobre zadomowili się już pod Janowem Lubelskim.
Jedyna w Polsce rodzina amiszów mieszka w naszym kraju od prawie 30 lat. Na dobre zadomowili się już pod Janowem Lubelskim. Łukasz Kaczanowski
Żyją zgodnie z Pismem Świętym. Jakub nigdy nie był pijany, a Anita ściąga chustkę z głowy tylko w nocy. Nie mają w domu telewizji ani radia, ale korzystają z samochodu i z 500 plus. Zobaczcie, jak mieszka jedyna w Polsce rodzina amiszów spod Janowa Lubelskiego.

Skąd wzięli się w naszym regionie?

Martinowie przyjechali do Polski 27 lat temu z Ameryki, aby założyć zbór amiszowski. Zamieszkali najpierw we wsi Cięciwa pod Warszawą. Następnie przenieśli się na wieś pod Janów Lubelski, gdzie prowadzą gospodarstwo. Większość ich dzieci jest już dorosłych. Najstarsi synowie pracują.

- Razem z nami do Polski przyjechały wtedy jeszcze dwie inne rodziny. Po kilku latach zdecydowały się powrócić do Stanów Zjednoczonych, a my zostaliśmy. Najpierw mieliśmy tylko pozałatwiać sprawy, zamknąć fundację, ale to wszystko się przedłużało. Niektórzy mówili: „zostań jeszcze trochę, może się uda”. Ale się nie udało. Niemożliwe jest przyprowadzić taką tradycję do Polski, bo tu już jest tradycja - katolicka - mówił nam kiedyś Jakub.

Dwa lata temu polska już rodzina amiszów odwiedziła rodzinę w Stanach Zjednoczonych. W Indianie spędzili ponad miesiąc. Mówią, że czuli się bardziej tam już jak goście. Wcześniej ich syn i córki spędzili po roku w Ameryce, pracując na farmie u wujka. Jednak wszystkie dzieci zdecydowały się na powrót do Polski.

- Ludzie myślą, że w Ameryce jest dobrze. Jest, ale nie aż tak. Tutaj też nie jest źle. W Ameryce można zarobić dużo pieniędzy, ale jakim kosztem? Pracując cały dzień i noc. Kiedyś wystarczyło na przykład 30 krów, żeby utrzymać rodzinę. Obecnie wszystko jest nastawione na produkcję o masowej skali. Brat Anity ma sto krów, bo firmom nie opłaca się przyjechać po mleko od 30 krów - tłumaczy Jakub.

Anita wychowała się w społeczności bardziej tradycyjnych amiszów, a Jakub - mennonickiej. Dziadek Anity był kaznodzieją i przyjeżdżał do zboru Jakuba na spotkania. Oni sami poznali się, ponieważ starszy brat Jakuba ożenił się z ciocią Anity, a później jej siostra wyszła za mąż za starszego brata Jakuba. Gdy dorośli zaczęli należeć do tego samego zboru, więc ich kontakty zaczęły być częstsze. Opowiadają, że ślub u amiszów składa się z nabożeństwa, a następnie z przyjęcia, na które zjeżdża rodzina i przyjaciele. U nich było ok. 150 gości, dzisiaj zdarzają się takie spotkania nawet do 400 osób. Przy czym w trakcie przyjęcia nie ma alkoholu i tańców.

- Amisze wywodzą się z chrześcijaństwa. Mówi się, że w XVI wieku „wyszli z ukrycia”. Staramy się żyć zgodnie z Pismem Świętym. Druga zasada to „chrześcijanin to ten, który żyje, a nie ten który wyznaje”. Mamy własną relację z Bogiem, nie potrzebujemy pośredników np. w postaci księży. Dlatego, że Kościół to zgromadzenie tych, którzy żyją po bożemu - wyjaśnia Jakub.

Martinowie w porównaniu do tradycyjnych amiszów są bardzo postępowi. Korzystają z samochodów, mają telefon, w pilnych sprawach korzystają z internetu. Ale radia i telewizji nie mają. Przez prawie 30 lat zdążyli się w Polsce zadomowić. Nie widzą dla siebie powrotu na stałe do Ameryki.

- Niby społeczność amiszów jest otwarta, ale trzeba by było zgodzić się z ich myśleniem. Ja miałbym straszny problem z tym, żeby cicho siedzieć, bo nie ze wszystkim się po prostu zgadzam. Jako przykład mogę podać, że w niektórych zborach trzeba nosić brodę, a w innych nie. Czy o to naprawdę powinno chodzić? Jedni uważają, że skoro Jezus miał brodę, to trzeba ją też mieć. Nie można popadać w takie dosłowne skrajności, bo skoro Jezus był Żydem, to prawdopodobnie wtedy nie nosił spodni, a suknie. Czy to od razu oznacza, że też powinniśmy je nosić? - zastanawia się Jakub.

Z Gwiazdami - Magdalena Ogórek - zapowiedź

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Tak w woj. lubelskim mieszka jedyna w kraju rodzina amiszów. Sprawdź, jak wygląda ich codzienne życie [ZDJĘCIA] - Kurier Lubelski

Komentarze 33

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kordek12081978
8 kwietnia, 16:10, marek:

ostatnio zjadłem rosół

Ja tez

m
marek
ostatnio zjadłem rosół
a
ateista
Amisze są super. Jeśli ktoś naprawdę wierzy to oni. Reszta to dwulicowe [wulgaryzm]ki, co biorą co im wygodnie, albo używają wiarę do wykorzystywania innych, tak jak księża.
O
Odpowiedz
7 grudnia, 8:34, Gość:

To wygląda mi na sterroryzowanie całej rodziny przez ojca nieudacznika - despotę! Być może też matka również żyje w "niewoli u męża" ale już do tego przywykła i teraz pomaga mężowi w jego procederze!

Oni wszyscy, poza ojcem wyglądają na zastraszonych, zahukanych i generalnie zniewolonych.

ty się lecz psychicznie.

I odwal się od tych ludzi i ojca rodziny! Jak ich nieznasz. To jest bardzo dobry i porządny człowiek rozumiesz to !?

O
Odp
8 grudnia, 16:51, emeryt:

Nie oglądają ogłupiającej TVN? Będą żyli długo i szczęśliwie w prawdzie.

Zamilcz pisuarze.

G
Gość
8 grudnia, 16:51, emeryt:

Nie oglądają ogłupiającej TVN? Będą żyli długo i szczęśliwie w prawdzie.

Ty oglądasz TVPiS i już całkiem ci odyebało.

G
Gość
6 grudnia, 22:22, Ela Kozłowska.:

Jeszcze jedno w takich rodzinach dochodzi do patologii i krzywdzenia dzieci . Nie sądzę, że akurat w tej. Ale w wielu dokumentalnych filmach amerykańskich a obejrzałam ich wiele jest to częste. Osoby które opuszczając takie życie nie potrafią odnaleźć się w normalnym życiu.

Piedrolisz Eluniu.

G
Gość
7 grudnia, 08:34, Gość:

To wygląda mi na sterroryzowanie całej rodziny przez ojca nieudacznika - despotę! Być może też matka również żyje w "niewoli u męża" ale już do tego przywykła i teraz pomaga mężowi w jego procederze!

Oni wszyscy, poza ojcem wyglądają na zastraszonych, zahukanych i generalnie zniewolonych.

Tak ci wygląda?

I co z tego, że tak ci wygląda?

G
Gość
To wygląda mi na sterroryzowanie całej rodziny przez ojca nieudacznika - despotę! Być może też matka również żyje w "niewoli u męża" ale już do tego przywykła i teraz pomaga mężowi w jego procederze!

Oni wszyscy, poza ojcem wyglądają na zastraszonych, zahukanych i generalnie zniewolonych.
E
Ela Kozłowska.
Jeszcze jedno w takich rodzinach dochodzi do patologii i krzywdzenia dzieci . Nie sądzę, że akurat w tej. Ale w wielu dokumentalnych filmach amerykańskich a obejrzałam ich wiele jest to częste. Osoby które opuszczając takie życie nie potrafią odnaleźć się w normalnym życiu.
E
Ela Kozłowska.
Kiedyś był reportaż o tej rodzinie. Dzieci wcale nie chcą tak żyć. Pragną życia jakie mają ich rówieśnicy. To jest egoizm rodziców. Delikatnie mówiąc

Tragedia.
G
Gość
Nie jestem Amiszem a tez nigdy nie bylem pijany a moja kobita sciaga majtki tez tylko gdy idzie spac .
h
hippie
Ta "amiszowa" czyli laska w okularach wyglada, jakby za chwile Manson mialby zabraac ja do lozka (pelna ekstaza)..
k
katolik
Biskup szaleje?
G
Gość
4 grudnia, 20:15, Pontifex Maximus:

Skąd ta opinia, że amisze żyją zgodnie z treścią Słowa Bożego...? Wystarczy sięgnąć do modlitwy wzorcowej, w której Jezus wskazał co jest najważniejsze dla chrześcijanina! Z pewnością zachowania religii nomi nalnego chrześcijaństwa odbiegają od tego wzoru. Kto czyta Biblię ze zrozumieniem i widzi to co się dzieje obecnie na świecie, z pewnością nie żyje i nie postępuje jak amisze, chocuaż to jest ich wybór który należy uszanować!

Zrozumienie Biblii, to jak zrozumienie niektórych przepisów. Jest wiele interpretacji, które po części wynikają też z zastosowanego języka. Amisze mają po prostu swój, w Polsce bardzo oryginalny, styl życia. Czy ich dzieci będą go kontynuować?

Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie