Tarnów: chętni do walki o zwrot pieniędzy poszukiwani

Łukasz Jaje
Sebastian Noga nie zamierza odpuścić starostwu. Będzie walczył o zwrot za kartę pojazdu
Sebastian Noga nie zamierza odpuścić starostwu. Będzie walczył o zwrot za kartę pojazdu fot. Łukasz Jaje
Mieszkaniec Łęgu poczuł się oszukany. Gra idzie o 425 zł za wydanie karty pojazdu

Sebastian Noga zamierza walczyć ze starostwem o zwrot pieniędzy za kartę pojazdu. Mężczyzna poszukuje mieszkańców powiatu, którzy również chcieliby odzyskać należne im 425 złotych. Liczy, że dzięki zbiorowemu pozwowi będzie łatwiej o korzystny wyrok. Sam pieniądze odzyskałby bez problemu, gdyby nie fakt, iż mieszka tuż za granicą miasta.

Pan Sebastian zdecydował się upomnieć o zwrot za kartę pojazdu po lekturze naszej publikacji w sobotnim wydaniu "Gazety Krakowskiej". Po pieniądze udał się wraz ze swoim sąsiadem. Jednak 425 zł trafi tylko na konto mieszkającego o 100 m dalej kolegi. Sebastian Noga został odesłany do starostwa, ponieważ jego dom stoi już w Łęgu Tarnowskim, a nie w Tarnowie. Tam uzyskał odpowiedź identyczną, jak w naszym artykule.

- Pieniądze zwracamy na podstawie orzeczeń sądowych - tłumaczyła nam kilka dni temu Paulina Maliszewska ze starostwa.

Mieszkaniec powiatu poczuł się obywatelem drugiej kategorii. - Widocznie są lepsi i gorsi mieszkańcy naszego regionu. Najpierw nieuczciwie zabrali pieniądze, a teraz nie dość, że nie oddają 500, tylko 425 złotych, to jeszcze robią problemy - narzeka Sebastian Noga.

Mężczyzna próbował dowiedzieć się w urzędzie czy starostwo ma wytoczony jakiś pozew zbiorowy, do którego mógłby się przyłączyć. - Niestety, za biurkiem siedziała milcząca kobieta, która nie chciała mi pomóc - tłumaczy.

Dlatego zdecydował, że za pośrednictwem naszej gazety odnajdzie osoby z podobnym problemem.
- Jeżeli istnieje taki pozew, to chętnie przyłączę się do niego. Ewentualnie proszę o kontakt osoby zainteresowane wytoczeniem takiego. W grupie będzie nam łatwiej i taniej odzyskać zwrot - dodaje mieszkaniec Łęgu Tarnowskiego.

- Z punktu widzenia sądu nie ma różnicy, ile osób składa pozew. Natomiast pod względem kosztów może mieć to znaczenie. Na przykład znacznie mniej przyjdzie zapłacić za skorzystanie z pomocy pełnomocnika kilku osobom, niż jednostce - tłumaczy Jerzy Hebda, radca prawny.

Mieszkańcy powiatu, którzy chcą się przyłączyć do akcji pana Sebastiana, uzyskają numer jego telefonu w naszej redakcji.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie