Tarnów: chleb będzie droższy, bo zboża zabrała woda

Paweł Chwał
Po wzroście cen warzyw i owoców, teraz czekają nas podwyżki cen chleba. Według piekarzy są one nieuniknione
Po wzroście cen warzyw i owoców, teraz czekają nas podwyżki cen chleba. Według piekarzy są one nieuniknione Fot. archiwum
Udostępnij:
Rolnicy pod Tarnowem nie mają już złudzeń co do tego, że zboża w tym roku będzie niewiele i słabej jakości. W magazynach jego ceny już skoczyły niemal dwukrotnie, co odczuli nie tylko hodowcy, ale przede wszystkim piekarze. Droższa mąka to w konsekwencji droższy chleb. W tarnowskich piekarniach nikt już nie zaprzecza temu, że podwyżki pieczywa to perspektywa najbliższych kilku tygodni.

Tadeusz Wójcik z Niecieczy jest jednym z największych gospodarzy w regionie. Zboże uprawia na blisko 200 hektarach ziemi. - Zbiory będą co najmniej o połowę gorsze niż przed rokiem. Czego nie zniszczyła powódź i ulewne deszcze, to u mnie dodatkowo wymłócił jeszcze grad - mówi.

Jak zauważa Paweł Augustyn, prezes Małopolskiej Izby Rolniczej, podobne problemy ma większość rolników w regionie. - Gdzieniegdzie ocalały jedynie zboża ozime. Jare, czyli te, które zasiano wiosną, nie zdołały się dostatecznie rozwinąć, zanim nadeszła fala opadów i dzisiaj nie ma co liczyć na to, że dadzą wysoki plon. W wielu rejonach nie opłaca się nawet wyjeżdżać bizonem w pole, bo zbiory nie starczą nawet na zapłacenie paliwa do niego - twierdzi.

Jak mówi, izby rolnicze próbowały wymóc na Ministerstwie Rolnictwa decyzję o udostępnieniu rezerw zboża zgromadzonych w magazynach państwowych. W ten sposób można byłoby zapobiec spodziewanej drożyźnie. Do tej pory jednak minister zgody na to nie wydał, a cena pszenicy konsumpcyjnej w skupie wzrosła z ok. 500 do 800-1000 zł za tonę.

Piekarze pierwsze symptomy podwyżek cen mąki odczuli już miesiąc temu, kiedy przez Polskę przetaczała się pierwsza fala powodzi. - Ostro w górę skoczyły ceny wszystkich rodzajów mąki. O ile wcześniej kształtowały się na poziomie 40 groszy za kilogram, to w pewnym momencie było to nawet ponad 80 groszy - zauważa Iwona Błaszkiewicz z piekarni Błajan. Teraz sytuacja pod tym względem wprawdzie jest nieco lepsza, ale - jak przyznaje - podwyżki pieczywa są nieuniknione.

- Długo nie pociągniemy na obecnych stawkach - mówi dodając, że wiele piekarni od pewnego czasu wręcz dopłaca do interesu, byleby być jeszcze konkurencyjnym na rynku. Piekarze skarżą się nie tylko na rosnące ceny mąki, ale też na drogie paliwo i podwyżki opłat za energię elektryczną.

Opóźnione tegoroczne żniwa rozpoczną się nie wcześniej, jak w połowie lipca, pod warunkiem jednak, że pogoda będzie równie słoneczna, jak teraz.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie