Tarnowskie: osuszacze od Caritas pracują pełną parą

Paweł Chwał
Myjki ciśnieniowe i osuszacze bardzo przydają się na terenach, które dotknęła powódź
Myjki ciśnieniowe i osuszacze bardzo przydają się na terenach, które dotknęła powódź Archiuwm
W sumie 375 osuszaczy i 25 myjek ciśnieniowych przekazała diecezjalna Caritas powodzianom, którzy wciąż zmagają się ze skutkami wielkiej wody.

Osuszacze trafiły do miejscowości, które najbardziej ucierpiały podczas dwóch fal powodzi, m.in. do Woli Rogowskiej i Przemykowskiej, Słupca, Borowej czy Tuchowa. - Średnio jeden osuszacz przypada na sześć poszkodowanych rodzin, które wzajemnie je sobie użyczają - mówi ks. Ryszard Podstołowicz, dyrektor diecezjalnej Caritas.

350 osuszaczy kupiono za pieniądze zebrane podczas zbiórki dla powodzian w kościołach 30 maja. Kolejne 25 osuszaczy i tyle samo myjek to dar dla Caritas od sieci Carrefour. - Niektóre domy są tak zawilgocone, że osuszanie ich może potrwać kilka tygodni - przyznaje ks. Podstołowicz. Osuszacze to kosztowny sprzęt (niektóre kosztują ponad 2 tys. zł) i dlatego niewielu poszkodowanych może sobie na nie pozwolić. Na terenach, które dotknęła wielka woda, pracuje też 20 osuszaczy, które Caritas kupiła po powodzi w 1997 roku.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie