Tatry. Pomogli turyście po wypadku w górach. Dali mu kurtki, by się ogrzał. Teraz nie chce ich oddać. Sprawą zajęła się policja

Aurelia Lupa
Pomogli poszkodowanemu turyście, który spadł z Koziej Przełęczy. Ubrali go w dwie kurtki i ogrzali. Ranny miał kurtki zostawić w szpitalu w Zakopanem. Ale tego nie zrobił. Teraz szuka go policja.

Do niecodziennej sytuacji doszło 8 czerwca. - Wtedy to na szlaku przez Pustą Dolinkę wędrujący turyści zobaczyli spadającego z Koziej Przełęczy mężczyznę. Pobiegli ratować poszkodowanego, który mocno się poobijał i cały przemókł - opisuje zdarzenie asp. sztab. Roman Wieczorek, rzecznik zakopiańskiej policji.

Turyści nie zważając na plany swojej wyprawy zabezpieczyli nieszczęśnika do czasu przybycia ratowników TOPR. Opatrzyli jego rany i ogrzali go dając mu dwie ciepłe kurtki. Wydawałoby się, że sprawa znalazła szczęśliwy finał, a jednak...

- Mężczyźni umówili się z poszkodowanym, że ten po zwiezieniu przez TOPR do szpitala zostawi kurtki na szpitalnym oddziale ratunkowym. Wymienili się numerami telefonu, by być w kontakcie. Okazało się jednak, że poszkodowany kurtek nie zostawił, a zabrał ze sobą - mówi Roman Wieczorek.

Teraz mężczyzna nie odbiera telefonu. Z uwag na fakt, że kurtki były markowej firmy specjalizującej się w produkcji górskiej odzieży, a każda z nich warta była 750 zł, ich właściciel złożył oficjalne zawiadomienie o przestępstwie.

Teraz policja szuka turysty, który przywłaszczył sobie kurtki, które pomogły mu w trudnej sytuacji.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ewa

Drugi raz już nie pomogą... to pewne !

Dodaj ogłoszenie