Tatrzański skipass realny w 2011 roku

Łukasz Bobek
Dzięki wspólnemu karnetowi na wszystkie wyciągi zmniejszą się kolejki do kas i wyciągów
Dzięki wspólnemu karnetowi na wszystkie wyciągi zmniejszą się kolejki do kas i wyciągów Józef Słowik
Zimą 2011 roku każdy narciarz, który przyjedzie pod Tatry, będzie mógł na jednym karnecie szusować na wszystkich stacjach narciarskich pod Giewontem.

Bez stania w kolejkach do kas, bez wyczekiwania na wyjazd krzesełkami. Właściciele większych stacji narciarskich w powiecie tatrzańskim, włącznie z Kasprowym Wierchem, rozpoczęli wspólne działania na rzecz tatrzańskiego skipassa.

Utworzeniem skipassa zainteresowane są wszystkie stacje narciarskiej - od Witowa przez Kościelisko, Zakopane, Białkę i Bukowinę Tatrzańską, Jurgów, Czarną Górę czy Małe Ciche. - Pomysł wracał już kilkakrotnie. Teraz jednak pojawił się program unijny o innowacyjnych technologiach, z którego możliwe jest dofinansowanie takiego przedsięwzięcia - zaznacza Roman Krupa, dyrektor stacji narciarskiej Witów-Ski.

Jest o co walczyć, albowiem może to być dofinansowanie rzędu 70 proc., co przy kosztach, jakie muszą ponieść stacje, żeby przygotować się do skipassa, może okazać się ogromnym plusem. Koszt zakupu i montażu elektronicznych urządzeń przy jedym wyciągu oscyluje w granicach 200-250 tys. zł.

- Liczymy na to, że ten nasz wniosek zyska akceptację. Dzięki temu zredukuje nam to koszty - mówi Tomasz Paturej, prezes ośrodka narciarskiego Kotelnica w Białce Tatrzańskiej. - U nas w Białce taki system skipassów działa już od dziewięciu lat. Oczywiście koszt jego instalacji jest ogromny. To wydatek rzędu 1 mln 800 tys. zł.

W sumie wprowadzenie skipassa pod Tatrami pochłonie kilka milionów złotych. Tatrzańskie stoki ma obsługiwać austriacka firma Skidata, która zorganizowała system skipassów w kurortach alpejskich. Polscy właściciele wyciągów już rozpoczęli rozmowy z przedstawicielami tej firmy.

Dla tych celów powstać ma centrum rozliczeniowe dla wszystkich stacji. Pieniądze ze sprzedanych skipassów trafiałyby do niego i byłyby rozdzielane na poszczególne stacje. - System będzie rozliczany komputerowo. Nikt nie zrobi tego ręcznie, bo by ciupagi zostały wbite w stół, że ktoś kogoś oszukał - śmieje się Paturej. Pierwszy narciarz z tatrzańskim skipassem najprawdopodobniej będzie szusował zimą 2011 roku.

Sklepowy patriotyzm, to polska specjalność.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
twa
wlasnie dziubasik sprzedaje laitnera armatki skidate psnit to spęd narciarski resort gazeta robi spedy u siebie zaprasza wszystkich i pokazuje jaki jest mądry niech zajmie sie jedzeniem u siebie w resteuracji za takie ceny nie da sie zjesc wstyd dziubasik co ty robisz wez sie za siebie jestes marnym chłopkiem zadnym góralem wiesz o co chodzi
S
Stanisław
Dziubasik chce zdominować całą branże. ma już udziały w wielu firmach. Chce je kontrolować a potem doprowadzić do tego ze będzie monopolista. Nie samym chlebem człowiek żyje dziubasik!
S
STACJE NARCIARSKIE
Pewno Dziubasik będzie tym podmiotem co rozlicza stacje oczywiście założą spółę i będą kasować debili.Ten cały pajac z Białki chce wszystko zdominować! Ale myślę, że są jeszcze rozważni ludzie na Podhalu i do tego nie dopuszczą!JASIEK
B
Bogdan
Innego wytłumaczenia nie widzę,
chyba, że zamiast 2011 miało być 2021
Dodaj ogłoszenie