To koniec marzeń o zakopiance

Łukasz Razowski
Józefa Chromik (z prawej) przypomina, że była dobra koncepcja nowych dróg na Podhalu przygotowana przez firmę IVV, która opracowała studium komunikacyjne. - Trzeba było się tego trzymać. Tam nie było żadnych wyburzeń - zaznacza
Józefa Chromik (z prawej) przypomina, że była dobra koncepcja nowych dróg na Podhalu przygotowana przez firmę IVV, która opracowała studium komunikacyjne. - Trzeba było się tego trzymać. Tam nie było żadnych wyburzeń - zaznacza Halina Kraczyńska
Nowej zakopianki w najbliższych latach nie będzie. To już pewne. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska przyjęła wszystkie skargi górali co do projektowanej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad nowej zakopianki na odcinku Poronin - Zakopane. Tak więc decyzja środowiskowa ministra środowiska dla tej inwestycji została unieważniona.

Jeszcze we wczorajszym wydaniu Magdalena Chacaga, rzecznik prasowy krakowskiego oddziału GDDKiA, zapewniała, że po ekspertyzie fachowców Ministerstwa Środowiska decyzja o uwarunkowaniach środowiskowych zachowuje ważność przez dwa lata. Wcześniej mówiono, że miała wygasnąć 8 kwietnia, czyli dzisiaj.

Tymczasem Józefa Chromik, szefowa Federacji Obrony Podhala, która nie zgadzała się na proponowaną przez GDDKiA zakopiankę, dostała od generalnego dyrektora ochrony środowiska decyzję. Wynika z niej, że wszystkie skargi przeciwników zakopianki w proponowanej formie zostały uwzględnione. Górale wytykali wydanej w 2007 roku decyzji środowiskowej dla zakopianki, że m.in. naruszona została ustawa o ochronie przyrody poprzez nieokreślenie wpływu tej inwestycji na środowisko, zdrowie i warunki życia ludzi. Oprócz tego zarzucali, że decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach została wydana dla części, nie dla całości planowanej inwestycji.

- Uchylam zaskarżoną decyzję ministra środowiska w całości - czytamy w piśmie dyrektora ochrony środowiska. - Generalny dyrektor ochrony środowiska kierując się wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 2008 roku, uznał przedmiotowe skargi za zasadne.
- To świadczy tylko o tym , że jednak obywatel ma coś w tym kraju do powiedzenia - mówi Wojciech Biernacki, rzecznik Federacji Obrony Podhala.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie chce zająć stanowiska w tej sprawie. - Oficjalnie nie dotarło do nas takie pismo, ale nieoficjalnie już wiemy o tym - zaznacza Magdalena Chacaga. - Mieliśmy jednak nadzieję, że przy zachowaniu przez kolejne dwa lata decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych uda nam się zrobić chociaż odcinek drogi w samym Zakopanem - przyznaje.

Decyzja generalnego dyrektora nie wpłynie natomiast na działania Zakopanego - twierdzi Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego. Jak mówi burmistrz, w planie zagospodarowania przestrzennego, który jest opracowywany dla tej części miasta, będzie wydzielony pas rezerwowy dla zakopianki, co ma umożliwić wykup ziem. Do tej pory, ze względu na zawirowania wokół tej trasy, właściciele przylegających do niej domów nie mogą zagospodarować swoich nieruchomości, bo są oficjalnie zarezerwowane pod planowaną zakopiankę.

- Większość tych mieszkańców chce sprzedać nieruchomości - mówi Janusz Majcher. - I ja muszę im to ułatwić. Dlatego stanowisko miasta jest niezmienne i do wykupów dojdzie przy wsparciu wojewody.
Jak zapewnia Majcher, za wykup zapłaci miasto, a województwo zrekompensuje te wydatki.

Burmistrzowi Zakopanego nie wierzą jednak mieszkańcy zainteresowani wykupem ziem. - To nieprawda, że są pieniądze na wykup - mówi Andrzej Starzyk, mieszkaniec Ustupu, który też czeka na ostateczną decyzję w sprawie zakopianki. - 24 marca rozmawiałem z wojewodą Stanisławem Kracikiem i mówił mi, że nie ma żadnego refinansowania. Teraz, gdy projekt zakopianki ostatecznie padł, Starzyk zamierza złożyć doniesienie do prokuratury na niegospodarność GDDKiA.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
ciupazka2
"Generalny dyrektor ochrony środowiska kierując się wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 2008 roku, uznał przedmiotowe skargi za zasadne". No i brawo, wreszcie ktoś za coś zaczyna odpowiadać. Pazerność to cechuje ceprów!
c
ciupazka2
"Generalny dyrektor ochrony środowiska kierując się wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 2008 roku, uznał przedmiotowe skargi za zasadne". No i brawo, wreszcie ktoś za coś zaczyna odpowiadać. Pazerność to cechuje ceprów!
c
ciupazka2
"Generalny dyrektor ochrony środowiska kierując się wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 2008 roku, uznał przedmiotowe skargi za zasadne". No i brawo, wreszcie ktoś za coś zaczyna odpowiadać. Pazerność to cechuje ceprów!
p
ppp
Sami jesteście sobie winni .Kłótnie i pazerność to cechuje podhale
p
ppp
Sami jesteście sobie winni .Kłótnie i pazerność to cechuje podhale
Q
Q
Prokuratura NIK CBA rozliczyc GDDKIA, UM Z-ne z poniesionych wydatkow na Zakopianke .Mieszkancom rezerwowanych dzialek wypłacic odszodowania za 40 lat czekania na wykupy .
k
krak
>Teraz, gdy projekt zakopianki ostatecznie padł, Starzyk zamierza złożyć doniesienie do prokuratury na niegospodarność GDDKiA.
Urzędnicy powinni odpowiadać za swoje działanie, a jak im brak kompetencji to nie powinni obciążać budżetu państwa swoimi zarobkami.
Dodaj ogłoszenie