To Moskwa rozgrywa nas w sprawie Katynia

Jakub Mielnik
Ambasador Rosji Władimir Grinin może być z siebie dumny. Siedząc w imponującym przepychem gabinecie namiestnika imperium, jak za starych, dobrych dla niego czasów, pociąga przecież za sznurki, prowokując kompromitujące Polskę wydarzenia. Wyobrażam sobie, że pan ambasador musi się świetnie bawić.

W czasach, gdy był frontowym dyplomatą zimnej wojny, prowokowanie sporów i tarć w elicie rządzącej kraju, w którym rezydował, wymagało mozolnej pracy szpiegowskiej. Dziś ambasador Grinin siada wygodnie na kanapie, być może odkorkowuje nawet butelkę gruzińskiego wina, które mimo nałożonego przez Moskwę embarga ciągle jest cenione w ambasadzie, i włącza TVN 24.

Tam na żywo może obserwować publiczną dyskusję na temat obiegu urzędowej korespondencji między głównymi ośrodkami konstytucyjnej władzy w Polsce. Dyskusja, z pozoru absurdalna, dotyczy jednak kluczowej kwestii: który z ważnych polskich polityków został uznany za godnego wyjazdu na obchody 70. rocznicy masakry polskich oficerów w Katyniu. Na pewno nie jest nim Lech Kaczyński.

Tak przynajmniej można wywnioskować z reakcji na pisma w tej sprawie wysyłane przez Kancelarię Prezydenta. Okazuje się, że pisma te mają nadzwyczajną właściwość: stają się niewidzialne. Zabawę w niewidzialną korespondencję zaczął ambasador Grinin.

Po kilku dniach niewidzialny list z informacją, że Kaczyński jedzie na groby polskich oficerów do Katynia, jakoś się w jego ambasadzie zmaterializował. Choć nie do końca, bo jego treść ciągle jest dla ambasadora Rosji niejasna.

Awantura wokół tego, kto ma reprezentować polskie władze w Katyniu, przebiega według scenariusza przygotowanego w Moskwie

Potem list zniknął w przepastnych korytarzach gmachu MSZ w alei Szucha. Już kilka godzin później zmaterializował się, a nawet zmultiplikował na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta, która dowodzi, że pismo poszło nie tylko do MSZ, ale też do ambasady RP w Moskwie, a także do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która organizuje katyńskie obchody.

Perypetie oficjalnej korespondencji byłyby nawet zabawne, gdyby nie fakt, że zabawa odbywa się nad grobami o szczególnym znaczeniu dla polskiej historii i tożsamości narodowej. Co gorsza, towarzyszy tej zabawie nieodparte wrażenie, że wymyślono ją w Moskwie.

Dla Rosjan niechętny im Kaczyński to persona non grata, dlatego otwarcie stawiają na Donalda Tuska, który od początku swojej kadencji zabiega o poprawę stosunków z Rosją. Zaprosili go na spotkanie z Putinem do Katynia, wiedząc, że Kaczyński jak zwykle upomni się o swoje miejsce, wywołując zwyczajowe w takich przypadkach kąśliwe uwagi szefa polskiej dyplomacji.

Potem wypadki potoczyły się gładko i po myśli Rosjan, którzy zdają sobie sprawę, że w Polsce zaczęła się już kampania prezydencka. Politycy w Polsce wzięli się za łby, nie bacząc na okoliczności. Ambasadorowi pozostaje dolewanie sobie gruzińskiego wina i pilnowanie, by zapasy trwały nadal.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
czeslaw niemy

Zastanawiam sie,czy Donald Tusk bedzie reprezentowal w Rosj,rzad
Rzeczpospolitej czy tez rzad 'Bolszewikow z ludzka twarza'.
Ludzka reakcja rzadu bylaby mile widziana ale czy obecny rzad
stac na reakcje to druga sprawa.
Boje sie,powolujac sie na doswiadczenia poprzednich ekip rzadowych ze
i tym razem dla "swietego spokoju" nie beda sie starc obudzic starego
niedzwiedzia,wybierajac tzw mniejsze zlo miast glosno upomnec sie
o pamiec tysiecy pomordowanych za nasza Ojczyzne.
Niechaj stare i madre powiedzenie,,,jezeli zapomnicie o mnie to niech
swiat zapomni o was,,, bedzie przestroga dla dzisiejszych przedstawicieli
wladzy,ktorzy przeciez po to zostali przez nas wybrani aby nas reprezentowac.

Dodaj ogłoszenie