Utrudniony dostęp do nierefundowanych terapii nowotworów

    Utrudniony dostęp do nierefundowanych terapii nowotworów

    Iwona Krzywda

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Polscy pacjenci mają utrudniony dostęp aż do 70 proc. leków onkologicznych stosowanych na świecie

    Polscy pacjenci mają utrudniony dostęp aż do 70 proc. leków onkologicznych stosowanych na świecie ©fot. 123rf

    Niejasne przepisy powodują, że pacjenci onkologiczni mają problem z korzystaniem z terapii nierefundowanymi lekami
    Polscy pacjenci mają utrudniony dostęp aż do 70 proc. leków onkologicznych stosowanych na świecie

    Polscy pacjenci mają utrudniony dostęp aż do 70 proc. leków onkologicznych stosowanych na świecie ©fot. 123rf

    W przypadku chorych walczących z nowotworami, terapie preparatami, które nie trafiły jeszcze do refundacji, mają szczególne znaczenie. Lista medykamentów niedostępnych dla polskich pacjentów jest długa, coraz więcej osób szuka więc na własną rękę możliwości skorzystania z tzw. innowacyjnych kuracji ostatniej szansy. W zebraniu środków niezbędnych na pokrycie kosztów drogiego leczenia pomagają fundacje i organizacje charytatywne.

    Udana zbiórka to jednak tylko połowa sukcesu. Nierefundowane leki onkologiczne w praktyce muszą bowiem trafić do konkretnej placówki medycznej, a terapia nimi musi odbywać się pod kontrolą lekarza, najczęściej na szpitalnym oddziale albo w poradni specjalistycznej. Lecznice do przyjmowania darowizn zaś się nie palą, bo ze względu na niejasne regulacje nie mają pewności, czy i na jakich zasadach mogą przyjmować pacjentów.

    – Problem pozostaje nierozwiązany od lat. Brakuje jasnej interpretacji przepisów, dzięki którym placówki nie musiałyby się obawiać wykorzystywania darowizn i podawania nierefundowanych leków – mówi Wojciech Wiśniewski z Fundacji Onkologicznej Osób Młodych Alivia, która na terapie innowacyjnymi lekami dla swoich podopiecznych zebrała już ponad 9,6 mln zł.

    Przedstawiciele Alivii w sprawie darowizn interweniowali w centrali NFZ. W przesłanym im piśmie, dyrektor departamentu świadczeń opieki zdrowotnej Leszek Szalak podkreślił, że „świadczenia związane z leczeniem nierefundowanymi lekami nie mogą być finansowane ze środków publicznych”. Oznacza to, że szpitale nie powinny z przyznanych im budżetów opłacać wizyt w gabinetach lekarskich czy hospotalizacji – potrzebnych pacjentom korzystającym z innowacyjnych terapii – i mogą mieć problem ze zwrotem kosztów takiej pomocy. – Jeśli państwo nie przestrzega prawa do leczenia zgodnego z wiedzą medyczną, to nie powinno chociaż przeszkadzać tym, którzy próbują w tym pomóc – denerwuje się Wiśniewski.

    Organizacje pacjentów obawiają się, że problemy z rozliczaniem niestandardowych terapii jeszcze bardziej zniechęcą ośrodki do stosowania kuracji, które dla wielu chorych są szansą na zdrowie i życie. W ostatnich tygodniach po apelach ze strony Alivii, współpracę w tym zakresie zadeklarowało kilka różnych placówek z całej Polski. W naszym województwie na tego rodzaju leczenie chorzy mogą liczyć m.in. w krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim.

    – Przyjmujemy leki w formie darowizn dla konkretnych pacjentów. W większości przypadków są one podawane w trybie ambulatoryjnym – informuje Maria Włodkowska, rzeczniczka SU, dodając, że chorzy nie są obciążani żadnymi kosztami związanymi z tego rodzaju terapią.

    Z raportu przygotowanego przez Fundację Alivia - opublikowanego w ub. roku – wynika, że polscy pacjenci mają ograniczony dostęp do aż 70 proc. leków onkologicznych z powodzeniem wykorzystywanych przez lekarzy w Europie Zachodniej czy USA.

    Stosowanie nierefundowanych preparatów miały ułatwić przepisy wprowadzające tzw. ratunkowe terapie lekowe. Obowiązują one od lipca ub. roku i zakładają, że w przypadku chorych, u których lekarze wyczerpali wszystkie możliwości standardowej pomocy, minister zdrowia może wydać zgodę na pokrycie kosztów innowacyjnych leków. Przez pierwsze sześć miesięcy wnioski o sfinansowanie takiego leczenia złożyło 239 osób – resort zgodził się na terapię 48 z nich. Eksperci wskazują jednak, że nowe regulacje nie poprawiły losu pacjentów onkologicznych, bo nie wszyscy lekarze wiedzą, w jaki sposób skorzystać z procedury, rozpatrywanie wniosków trwa tygodniami, a ministerstwo finansuje terapię jedynie przez określony czas: maksymalnie trzy miesiące albo trzy cykle leczenia. Później całą procedurę trzeba powtórzyć od nowa.

    ZOBACZ KONIECZNIE:




    [a]WIDEO: Mówimy po krakosku - odcinek 13. "Cymbergaj"



    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Zapytaj lekarza

    1 3 4 5 ... 28 »
    28 stycznia

    Światowy Dzień Trędowatych

    zobacz więcej »