W Kętach są oburzeni tym, jak wykorzystano nazwę miasta w serialu Netflixa "Wielka woda". Pokazali jakie faktycznie są Kęty. Film, zdjęcia

Bogusław Kwiecień
Bogusław Kwiecień
W fikcyjnych Kętach pod Wrocławiem rozgrywa się jeden z wątków serialu
W fikcyjnych Kętach pod Wrocławiem rozgrywa się jeden z wątków serialu Kadr z serialu "Wielka woda"
Nazwa Kęty pojawiła się w serialu "Wielka Woda" Netflixa, ale w prawdziwych Kętach nie są zadowoleni z tego, jak ją wykorzystano. Nie podoba im się, jak przedstawiono mieszkańców - jaki prostych ludzi broniących swych racji widłami. - U nas nigdy tak nie było - mówią. Wydział Rozwoju Urzędu Gminy w Kętach nakręcił swój krótki film konfrontując obrazy z serialu z tym, jak naprawdę wygląda miasto.

Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE

Kęty w serialu Netflixa "Wielka woda"

Serial "Wielka woda" pokazywany przez Netflixa od kilku tygodni, przedstawiający pamiętne wydarzenia z powodzi tysiąclecia w 1997 roku, wciąż cieszy się ogromną oglądalnością. Jeden z jego wątków rozgrywa się w Kętach. Tak twórcy filmu nazwali wieś pod Wrocławiem. Na kilku kadrach widać tablice z nazwą miejscowości czy remizę OSP Kęty. W ten sposób zastąpili miejscowość Łany, gdzie faktycznie rozegrały się pokazywane w filmie dramatyczne wydarzenia.

To tam 25 lat temu wysadzone miały zostać wały przeciwpowodziowe. Mieszkańcy czynnie sprzeciwili się jednak władzy. Konsekwencje ich oporu odczuli wrocławianie. Wysadzenie wałów miało bowiem uchronić znaczną część miasta przed zalaniem.

FILM URZĘDU GMINY PRAWDZIWE KĘTY

Kęt pod Wrocławiem i w ogóle na Dolnym Śląsku nie ma

Wieś Kęty pokazana w filmie jest fikcyjna, ale w prawdziwych Kętach w powiecie oświęcimskim leżących 250 km od Wrocławia, wielu mieszkańcom nie spodobało się, w jaki sposób wykorzystano nazwę ich miasta. Ich zdaniem, wielu widzów, mimo zastrzeżeń autorów, może mieć takie właśnie wyobrażenie prawdziwych Kęt.

- Dotarły do mnie głosy mieszkańców, że sposób wykorzystania nazwy Kęty w serialu jest krzywdzący - mówi Krzysztof Klęczar, burmistrz Kęt.

Jak dodaje, były różne oczekiwania co do reakcji w tej sprawie. Niektórzy chcieli nawet pozywać autorów filmu.

- Ostatecznie wybraliśmy rozwiązanie kompromisowe. Nasz Wydział Rozwoju Urzędu Gminy przygotował filmową ripostę, która wyraźnie przedstawia, że nie tak wyglądają prawdziwe Kęty, jak pokazuje serial Netfliksa - dodaje Krzysztof Klęczar.

Strażacy OSP pokazali historię powodzi w gminie Kęty

W filmie kilka razy jest pokazywana remiza fikcyjnej jednostki OSP Kęty. Wykorzystali to strażacy z tej prawdziwej, która jest dumą Kęt i od należy do czołowych jednostek w regionie. Przypomnieli wielką powódź z 1997 roku w gminie i wcześniejsze nawet z początku XX wieku oraz zaangażowanie strażaków w ratowanie życia i mienia mieszkańców.

W 1997 roku Kęty z powiatu oświęcimskiego także zmagały się z powodzią. Wielka woda zalała wówczas m.in. osiedle Nad Sołą. Powódź zagroziła mieszkańcom tych terenów także 13 lat później. W 2010 roku bowiem Soła znów wylała zalewając około 500 budynków w gminie Kęty.

Wysokie oceny dla serialu "Wielka woda"

Serial "Wielka woda" miał swoją premierę na początku października br. Zaledwie kilka dni później znalazł się na pierwszym miejscu najchętniej oglądanych produkcji na Netflixie w Polsce. Zebrał wiele pozytywnych ocen zarówno wśród odbiorców, jak i recenzentów.

FLESZ - Polacy się starzeją a miasta wyludniają. Jest raport GUS

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie