1/23 Zamknij

Wisła Kraków. Kamil Kosowski: Usłyszałem, że albo idę do Wisły, albo nigdzie…

Wojciech Matusik

Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Następne

- My przede wszystkim wtedy dobrze bawiliśmy się na boisku. Każdy trening to była radość. Czysta radość z gry w piłkę. Pieniądze, pieniędzmi, bo w Wiśle dobrze się wtedy zarabiało, ale proszę mi wierzyć, że jak przychodziliśmy na trening, to zapominaliśmy o bożym świecie - wspomina czasy gry w Wiśle Kraków jej były piłkarz Kamil Kosowski, który pierwsze kroki w ekstraklasie stawiał z kolei w Górniku Zabrze. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy