Wisła Kraków: trudne zadanie przed Bogdanem Basałajem

Bartosz Karcz
Bogdan Basałaj od pierwszego dnia urzędowania w Wiśle będzie musiał ostro wziąć się do pracy
Bogdan Basałaj od pierwszego dnia urzędowania w Wiśle będzie musiał ostro wziąć się do pracy Wojciech Matusik
Udostępnij:
Od wtorku rządy w Wiśle Kraków powinien objąć Bogdan Basałaj. Powinien, bo choć nieoficjalnie pracownicy klubu twierdzą, że nowy-stary prezes już z nimi rozmawia na temat przyszłości Wisły, to oficjalnie klub z ul. Reymonta wciąż informacji nie potwierdza.

Poczekajmy zatem na oficjalny komunikat klubu, ale już dzisiaj jedno jest pewne - przed Basałajem ogrom pracy, żeby z Wisły zrobić klub w pełni profesjonalny. Nowy prezes będzie musiał niemal od podstaw zbudować dział marketingu. To będzie jedno z pierwszych, najważniejszych zadań, bo bez sprawnego marketingu trudno sobie wyobrazić, że Wisła będzie w stanie zapełniać nowy stadion w zadowalający sposób.

Zresztą ze sprawami dotyczącymi samego stadionu Bogdan Basałaj też będzie musiał w tempie ekspresowym się uporać. Wisła wciąż nie doszła do porozumienia z miastem w sprawie zasad, na jakich będzie grać na obiekcie im. Henryka Reymana. Biorąc pod uwagę, że pierwszy mecz krakowianie mogą tutaj rozegrać już 15 lipca, sprawa jest więcej niż pilna.

Basałaj ma też szybko zająć się poprawą klubowej bazy treningowej. Wybudowanie dwóch boisk na dawnym stadionie lekkoatletycznym, który to teren jest własnością TeleFoniki, powinno rozwiązać w znacznym stopniu problem. Wracając do stadionu, to żeby go zapełnić, musi też być drużyna na odpowiednim poziomie sportowym. Nie ma się bowiem co oszukiwać - nawet najlepsze pomysły promocyjne i marketingowe trybun nie zapełnią, jeśli w zespole nie będzie gwiazd i nie będzie on walczył o czołowe lokaty w lidze, jak również w europejskich pucharach.

Na razie wzmacnianie drużyny idzie dość opornie. Owszem, pojawiają się nazwiska coraz to nowych piłkarzy, ale konkretów, czyli podpisanych kontraktów, jak nie było, tak wciąż nie ma. Mało tego, z naszych informacji wynika, że w złym dla Wisły kierunku posuwa się sprawa Artura Sobiecha i Macieja Sadloka, których w Krakowie widzieliby bardzo chętnie. Wiele wskazuje na to, że jeszcze w tym tygodniu Ruch Chorzów dopnie ich transfery i to wcale nie na ul. Reymonta.

Jeśli Artur Sobiech i Maciej Sadlok rzeczywiście wylądują w innych klubach, to potencjalnych wzmocnień trzeba będzie raczej szukać za granicą. Wyjątek wśród Polaków może stanowić Dawid Nowak, jeśli przynajmniej jego uda się Wiśle pozyskać. W poniedziałek informowaliśmy, że Wisła zainteresowana jest piłkarzem Auxerre, który w obecnej chwili nie ma większych szans na występy w pierwszym zespole tego klubu. Chodzi o Mame Ousmane Cissokho.

23-letni piłkarz jest w Auxerre od 2005 roku, ale jego karierę zahamował wypadek samochodowy. W minionym sezonie grał w rezerwach klubu z Burgundii. Trudno jednoznacznie określić, na jakiej pozycji Cissokho czuje się najlepiej, ponieważ grywał praktycznie we wszystkich formacjach - od obrony do ataku. Coś w tym chłopaku jednak musi być, bo Auxerre ponoć nie chce sprzedawać go definitywnie, a jedynie wypożyczyć.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie