Wisła otrzyma 3,5 mln euro za Brazylijczyka Marcelo?

Wojciech Batko
Marcelo pogra teraz nie z Lechią Gdańsk, ale z Feyenoordem, Ajaxem, Twente czy z Alkmaar
Marcelo pogra teraz nie z Lechią Gdańsk, ale z Feyenoordem, Ajaxem, Twente czy z Alkmaar ANDRZEJ BANAS
Pierwotnie zgrupowanie piłkarskiej Wisły w niemieckim Barsinghausen miał opuścić w niedzielny wieczór, ale ostatecznie uczynił to wczoraj rano. Żegnając się oczywiście z kolegami i trenerami. W ten sposób - na 99 procent - skończyła się Brazylijczykowi Marcelo przygoda z "Białą Gwiazdą". Teraz przed obrońcą kolejne wyzwanie - udowodnienie przydatności w jednym z holenderskich potentatów, czyli w zespole PSV Eindhoven. Naturalnie jeśli pozytywnie wypadną testy medyczne.

Wisła może uzyskać z tego transferu nawet do 3,5 mln euro, jak twierdzi się, choć cały czas nieoficjalnie. Gdyby tak się stało, byłaby to rekordowa sprzedaż piłkarza z klubu przy ul. Reymonta.

Przyjmując, że Brazylijczyk nie wróci już do Wisły, mamy do czynienia z personalną rewolucją w linii obrony. Po wypożyczeniu z włoskiej Regginy odszedł najpierw Urugwajczyk Pablo Alvarez, po nim do tureckiego Trabzonsporu sprzedano Arkadiusza Głowackiego, a teraz odchodzi Marcelo.
W zamian ze słowackiej Petrżalki Bratysława wypożyczono Erika Cikosa (prawa obrona), a na środek defensywy kupiono Bośniaka (mającego też paszport chorwacki), Gordana Bunozę z NK Karlovac.

Ten ostatni miałby więc rywalizować o miejsce w składzie z Mateuszem Kowalskim czy ewentualnie z Brazylijczykiem Cleberem. Coś nam jednak podpowiada, że trener Henryk Kasperczak niekoniecznie musi być miłośnikiem talentu Kowalskiego (wedle rodzimej nomenklatury młody, a co za tym idzie mało doświadczony, choć 30 września skończy 24 lata...), a z Cleberem sprawa ma się tak, że liczy już sobie 36 wiosen i narastają u niego problemy zdrowotne.

Na "transferową wokandę" miała więc wrócić sprawa pozyskania z Ruchu Chorzów 21-letniego środkowego obrońcy, Macieja Sadloka. Tylko czy Wisła byłaby skłonna spełnić finansowe wymagania "Niebieskich", wyrażające się ceną oscylującą wokół miliona euro? Że mamy do czynienia z ceną chorą, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Ale co w naszej piłce nożnej jest teraz logiczne i wytłumaczalne?!

Pamiętajmy też, że czas nagli, gdyż w najbliższy piątek upłynie termin zgłaszania kadry na dwumecz z litewskim Szawle, w eliminacjach Ligi Europejskiej. Wypadałoby zgłosić grupę w miarę silną, bo przecież nie ma już teraz na Kontynencie słabych drużyn... A trener Henryk Kasperczak powtarza: - Ktoś jeszcze powinien przyjść.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ajw

Wisly i tak nic nie bedzie, cala polska pilka to II liga europejska, nasza reprezantacja to moze wygrac z wyspami Bora-Bora.

Dodaj ogłoszenie